Tomek wciąż na nartach ⛷️, ale Wojtek i Sebastian nie zwalniają tempa! Styczeń 2026 dowozi newsy z taką prędkością, że można poczuć zmęczenie samym ich śledzeniem 🌪️. W tym odcinku bierzemy pod lupę brutalną weryfikację modeli biznesowych przez AI, wielkie sojusze gigantów i niepokojące dane z polskiego rynku pracy.
O czym rozmawiamy?
📉 Upadek monetyzacji Open Source?: Przykład Tailwind CSS to kubeł zimnej wody. Przychody spadły o 80%, bo LLM-y „wchłonęły” dokumentację i same budują UI. Czy model „darmowy kod + płatne wsparcie” właśnie umarł?.
🍏 Siri ma Gemini „pod sukienką”: Apple kapituluje w wyścigu na własne modele i podpisuje wieloletnią umowę z Google. Rozmawiamy o tym, dlaczego Apple przespało ostatnie lata i czy to strategiczny majstersztyk, czy akt desperacji.
🛒 Google UCP – Protokół, który zmieni handel: Universal Commerce Protocol to próba ujednolicenia zakupów przez agentów AI. Koniec z porzuconymi koszykami – teraz agenci będą negocjować ceny bezpośrednio z merchantami.
🏥 OpenAI wchodzi w Twoje zdrowie: Projekt „GPT Health” z głęboką integracją danych medycznych i Apple Health. Czy AI stanie się nowym front-endem dla lekarzy i pacjentów?.
🛠️ Claude Cowork i MCP Apps: Anthropic domyka ekosystem pracy. Agenci dostają interfejsy graficzne (widżety w czacie!) i bezpośredni dostęp do lokalnych plików. Bądź w życiu jak Anthropic – buduj realne narzędzia, nie tylko szum.
🇵🇱 Kryzys nadpodaży w polskim IT: Szokujące dane – Polska obok Irlandii ma największą nadwyżkę specjalistów w stosunku do potrzeb rynku. Spadek liczby ofert o 23% i dylematy juniorów: migracja czy przekwalifikowanie?.
🎨 Pożegnanie Scotta Adamsa: Wspominamy twórcę Dilberta, który jak nikt inny rozumiał absurd korporacyjnej rzeczywistości.
Zapraszamy do odsłuchu i wspólnego sparowania faktów! Kto według Was wyjdzie obronną ręką z tej rewolucji? 👇
📖 Rozdziały: 00:00:00 - Intro 00:02:38 - ChatGPT Health 00:07:52 - Grokipedia - Jak to działa? 00:11:15 - Reklamy w ChatGPT 00:15:32 - Scott Adams 00:17:41 - Siri x Gemini 00:24:15 - Kto kupił kogo w Techu? 00:26:51 - Claude... in Excel? 00:27:56 - Tailwind zwalnia 75% inżynierów 00:34:39 - Co z tymi skillami AI? 00:39:22 - Google: Handel w erze agentów AI 00:51:31 - Claude Cowork dla NIEprogramistów 00:59:53 - Clawdbot / Moltbot / OpenClaw 01:06:18 - MCP Apps - interfejs dla agentów 01:13:56 - Nadpodaż specjalistów 01:24:37 - Outro
Bo agenci będą decydowali za nas, który produkt zgodnie z naszymi oczekiwaniami spełnia najlepiej nasze oczekiwania. Że być może ta krokipedia ma trochę więcej sensu niż mi się wydawało [muzyka] wstępnie. Tak, przepraszam. Życie z open sourceu w pewnym sensie się kończy. [muzyka] I znów nam się udało. To jest City of Morning Coffee Brew, czyli nasz, Mam nadzieję, że jesteście lojalnymi widzami, więc wiecie co to jest i w sumie tak naprawdę nie musimy wam tego przedstawiać, ale jeżeli przez przypadek jesteście tutaj po raz pierwszy, to to jest spotkanie, gdzie rozmawiamy sobie o tym, co ciekawego wydarzyło się w świecie technologii, jaki to będzie miało wpływ na ludzi pracujących w tym sektorze. No i wymieniałam się trochę różnymi szyderczymi komentarzami yyy, które już są trochę mniej merytoryczne dokładnie na ten temat. E, witamy was w naszym stałym składzie, czyli Wojtek Ptak, Sebastian Gęski dzień dobry i Tomasz Myszko, który jest na nartach i Myszko właśnie [śmiech] nabija indeksy ekonomiczne wielu c.
Tak. No to jest podeszana sprawa, bo wiesz, on mówił narty, śnieg Szwajcaria albo Davos, nie? To takie prześ śledziłeś te wszystkie wideo z tam c się gdzieś tam nie kręci, nie wiem, dookoła Trumpa czy nie próbujes sprzedać wyspy Wolin, albo uznam za Grenlandia albo coś w ten deseń. A wiesz, może by się ktoś nabrał. Także zobaczymy. No bardzo możliwe. Dokładnie. Art of the deal, jak to mówiał klasyk. Dobrze, nie przedłużajmy, bo bardzo dużo się wydarzyło, a my chyba mieliśmy o jeden tydzień dłuższą przerwę, o ile się nie mylę. Po prostu oddaliśmy się rozkoszom spędzania czasu z naszymi najbliższymi podczas szeroko rozumianych ferii. To masz ma jeszcze dłuższe. Anyway, dobra. Co się ciekawego Wojciechu wydarzyło? Co ty zanotowałeś u siebie? Ja mam takie, stajam się to tak, wiesz, może szeroko, bo ja bym powiedział tak, słuchaj, jak pamiętasz, mieliśmy odcinek, opowiadaliśmy, co według nas się wydarzy w tym roku. Ja bym powiedział, że ten rok tak dowozi z przytupem. Tak, jeden miesiąc mija i można powiedzieć, że codziennie jak otwieramy newsy to jest zalew jakiś ciekawostek i chyba możemy się zmęczyć nawet nawet tym, jak dużo rzeczy się dzieje, jak dużo rzeczy trzeba trzeba ogarniać, żeby żeby zrozumieć w którą
stronę w ogóle porusza się świat i jakie jakie nowinki technologiczne, a wiesz, społeczne się dzieją i tak dalej, i tak dalej. Ja więc spróbowałem tak wiesz w tych na snaki nasze w takich może mniej seksji, mniej mniej idących na nag główki gazet tematach i pierwszy, który sobie wybrałem to jest Chat GPT Health, a to się dokładnie nazywa to tak dosyć dosyć przeszło można by powiedzieć pod jak to mówią Anglicy pod radarem. To się ładnie nazywa Open AI for Healthc. Teraz o co chodzi? Open AI tworzy specjalny model, całe rozszerzenie, cały produkt GPT Health jako osobną przestrzeń w Chat GPT z opcją podłączenia danych zdrowotnych. Tam między innymi możemy bardzo łatwo zintegrować Apple Health, ale na starcie w Stanach Zjednoczonych mamy integrację z Medical Records i to jest już cały cały zestaw danych medycznych na nasz temat, całe historii chorobowe i tak dalej i tak dalej. Co oznacza, że model całkowicie ma dostęp do naszej do naszej choroby. O co chodziło?
W skrócie OpenIa powiedziało, że chc wykorzystać właśnie, że przepraszam, że jednym z najczęstszych wykorzystań takich prywatnych modelu są pytania wokół wealth being, wokół zdrowia i tak dalej, i tak dalej. Tak. Ludzie rozładują kolejki do lekarza w ten sposób. Tak. No boli mnie coś, albo wiesz jaką dietę, albo biegałem 10 km, boli mnie tu w biodrze w taki sposób i tak dalej i tak dalej. Tak więc myślę, że każdy z nas zadał przynajmniej jedno takie pytanie. Osobiście znam osoby, które wykorzystują model bardzo, bardzo, bardzo mocno do tego. No i teraz Open AI wychodzi troszeczkę dalej, bo chcę ten, chcę całkowicie dać modelowi dostęp do naszych danych. Yyy, Apple, przypomnę, to są dane medyczne na bieżąco. Tam mamy dosyć dobry monitoring już w wielu zegarkach, tak jak rozmawialiśmy wielokrotnie, taki medical grade, można by powiedzieć monitoring. I model dostaje całą, cały kontekst i w związku z tym dużo lepiej może odpowiadać na nasze pytania. Co więcej, Open AI pozycjonuje to jako też dla lekarzy przede wszystkim, że jak idziemy do lekarza, on może też czy ona może
porozmawiać z z modelem na temat nas jeszcze przed przyjęciem i na przykład już konkretne pytania model może podpowiedzieć, które lekarz powinien z nami zaadresować. Tutaj taka może nieoczywista nieoczywista rzecz, którą chciałem zwrócić uwagę, że to jest też ja mam takie wrażenie, Sebastian, że Open AI bardzo mocno szuka, gdzie może jeszcze wejść, gdzie nie ma innych osób i urwać ten rynek szybciej niż inni. Można by powiedzieć. Cloud specjalizują się, próbują się specjalizować. Tak. I zobaczmy, że cloud ze swoimi narzędziami bardzo mocno wchodzi w enterprise, w automatyzację procesów enterpriseowych i tak dalej, i tak dalej. robi to konsekwentnie, powoli, ale rozbija się w tym segmencie. Tak, Google pewnie będziemy rozmawiać, personal assistant, no i Open AI, który robił wszystko i teraz próbuje w coś wejść. I tu jest taka ciekawostka, że ja sobie pomyślałem o tym, że to może być taki nowy yyy softwareowy frontend do całego HR techu. Innymi słowy, to jest ogromny rynek i yyy który był kontrolowany całkowicie, wiesz, przez te firmy. Yyy, y tutaj weźmy pod uwagę, co to znaczy, tak? To są wszyscy
dostarczyciele wszelkiego sprzętu medycznego. I teraz jeżeli open AI by się udał kolejny krok, czyli na przykład włączać ten sam jakieś wiesz rozszerzenie tego modelu łączyć z tym całą aparaturą medyczną to to może mieć ciekawe konsekwencje. Chod mettech, bo powiedziałeś HRT. Przepraszam, przepraszam mettech. Tak, tak. Jeżeli chodzi o metach, czyli wyobraźmy sobie, że ten model, który ma całą naszą dostęp do całej naszej historii medycznej, do aktualnych badań, do aktualnych parametrów, jeszcze może na przykład w przyszłości integrować się z na przykład właśnie z aparaturą, która dokonuje badań dla nas i na przykład jakieś dodatkowe badanie, coś sobie jeszcze dodatkowo zmierzyć i tak dalej, i tak dalej. Jeżeli uda im się ten ruch, to może być to dosyć ciekawa ciekawa rzecz. Nie jestem specem, jeżeli chodzi o generalnie o ten Medtech i jak to działa w Stanach. Jestem ciekawy, czy tam rzeczywiście to jest tak, że on ma dostęp do Medical Records, czegoś takiego ich odpowiednika KSEFA, gdzie to jest centralizowane i on w tym momencie jest w stanie się uwierzytelnić, żeby dobrać się do twoich danych.
Tak. Tak. To to będzie, myślę, że to będzie ciekawe w praktyce. A jak powiedziałeś o tej specjalizacji to też w ogóle to tak przyszło trochę bez echa, ale chyba Kantrowic mówił o tym za dwa dni temu, że po raz pierwszy Clud wypuścił taką kampanię medialną reklamową, gdy zaczął pozycjonować Cloda jako takie rozwiązanie dla kobiet, tych kobiet, które zawsze bały się takiej technologii twardej matematyki, a czyli nie były w stanie uwolnić swojej kreatywności i ewidentnie widać, że te reklamy są właśnie pod ich kątem, żeby im pokazać, że są w stanie przełamać tę swoją jakieś tam obawy czy braki. taki ciekawy, bo oni rzeczywiście zaczynają trochę szukać swoich nisz. To już nie jest tak, że generyczny czat, tylko szukają. Dobra, ja też mam parę rzeczy. Po jednej sobie tak pogadamy naprzemiennie. E, jedna jest, rozumowaliśmy chwilę o grokipedii, grokopedii i w sumie tak żeśmy wspomnieli, że ona jest, że jest dosyć mała, że w sumie na razie to jakoś tam w miarę działa, ale wygląda trochę surowo. I to co ja znalazłem i to jest dosyć ciekawe, bo my mało rozmawialiśmy o mechanizmie jej działania i rozwoju tak naprawdę zupełnie żeśmy to zeskipowali, jak zeskipowaliśmy tą część związaną z samym Grokiem.
Człowiek, który szczerze mówiąc ja nie słyszałem o nim wcześniej, nie znam człowieka, on się nazywa Nusirasin. Opisał swój taki scenariusz, w którym Grokipedia miała wpis na jego temat. Ten wpis dosyć złożony, ale był w nim błąd merytoryczny i to taki błąd na zasadzie trochę jak halucynacja, czyli było napisane, że on się rozwiódł podczas gdy on chyba nigdy nie wszedł w związek małżeński. I to co jest ciekawe to jest, że on to oprotestował w sensie zaznaczył i wysłał do Grokipedii, że nie jest to prawda. I co się wydarzyło? To co się wydarzyło to to nie jest tak, że to trafia do jakiejś kolejki i jakiś kurator na to sprawdza, weryfikuje, nie? To trafia do samego Groka. I to co w tym momencie robi Grock, to Grock robi research online. Szuka we wszystkich możliwych źródłach, czy wykonuje taki deep research po to, żeby ten fakt zweryfikować i napisać jak to niby jest naprawdę. Przy czym prawda to po prostu znaczy jak to jest w internecie, jak to jest zinterpretowane, tak? Znaczy interpretacja na temat tego co możemy publicznie z teć. No i gości to opisał trochę tą podróż, jak to wyglądało jakby i koniec końców to się skończyło w sensie pozytywnie, czyli zostało zweryfikowany zgodnie z tym stanem, o którym mówi. Natomiast to jest interesujący model, bo to jest model, który faktycznie ma szansę tak długo,
jeżak jak sam krok będzie unbajased i tak długo, jak rzeczywiście zakładamy jako prawdę to, co się najczęściej pojawia w internecie albo w najbardziej wiarygodnych miejscach w internecie, no to faktycznie ma szansę budować taki corpus of knowledge, który byłby evergreen, zawsze aktualny, w miarę kompletny. Powiem tak, że to zaczyna mi to coraz bardziej stykać, że być może ta grokipedia ma trochę więcej sensu niż mi się wydawało wstępnie, bo my się zastanawialiśmy tylko i wyłącznie nad tym jak jest zbudowany ten wstępny snapsot, a nie myśleliśmy o rozwoju dalej. Interesujące. To wiesz, to tak sobie tylko myślę, że dalej to zostawia duże pole do manipulacji, bo jeżeli stworzysz wystarczająco dużo publicznego kontaktu, kontentu, treści, które fałszują obraz, tworzą wiesz jakieś fałszywe dane, historie, no to jesteś w stanie dalej zatruć ten model w takim razie. Więc to jest ciekawe jak y jak będziemy jak będziemy się przed tym bronić, bo już wielokrotnie tego dotykaliśmy.
To prawda, to prawda, ale wiesz, te modele też one już żyją cały czas z onlineem, robią wykonują ten web search i tak dalej. One muszą rozumieć, że Onion i czymś się różni na przykład, nie wiem, od CBSA albo od WAPO. Tak, tak, ale wiesz, wielokrotnie rozmawialiśmy o tych na przykład badaniach, które dotyczyły tego, że na przykład wiele państw dokonuje poisoningu na gigantyczną skalę. Oczywiście tak. Tworząc gigantyczne ilości treści, które te modele zasysają. Nie wyamy. Pozdrawiamy. Zdrastwujcie. Dobra, jedziesz dalej ze swoimiami. Zostanę przy Opena jeszcze na chwileczkę i coś co też chyba tak troszeczkę delikatnie przeszło to bez większego echa i bez zastanowienia to są reklamy w Char GPT. O co chodzi? Yyy, Opena w yyy yyy w połowie tego miesiąca ogłosiło, że dla zalogowanych dorosłych osób yyy w Stanach Zjednoczonych w planach Free Go yyy będzie wyświetlać reklamy czy innymi słowy wchodzi w rynek reklamowy. Plan Go to chyba wymyślili, bo chyba go nie było wcześniej.
Tak, tak, tak. To jest dodatkowy plan. I yyy yy jak wiemy yyy no wiele firm zbudowało tak naprawdę swoje główne revenue yyy o reklamy, więc tak naprawdę Open AI kopiuje praktyki, które już się bardzo dobrze sprawdziły. Jakie są zasady? Jak przedstawione zasady? Reklamy Open AI twierdzi nie mają dostępu do model nie mają dostępu tak jakby do odpowiedzi modelu. Nie są wstrzykiwane w odpowiedź tego modelu. Więc model przygotowuje nam pełną odpowiedź. Reklamy żyją w sandboxie, który jest oddzielony, tak jak Open AI twierdzi, od całkowicie od naszych danych, od modelu. Mogą można mieć je spersonalizowane i są dodawane na koniec odpowiedzi modelu. I przy tematach wrażliwych Open AI twierdzi, wróćmy do właśnie chociażby do tego zdrowia, że tam reklam raczej nie będzie chciało mieć. Więc to jest też ciekawe jak to się będzie rozwijać. I teraz dlaczego pomyślałem, że jest to strategicznie grubsze niż niż tylko takie małe ogłoszenie. Po pierwsze, modele to jest troszeczkę inny model niż dotychczas rozmowa z modelem LLMem
jest troszeczkę innym innym rodzajem interakcji niż dotychczas mieliśmy byliśmy przystosowani. Tak. wyszukiwarka w wyszukiwarkach reklama w pewnym sensie siedziała obok tych wyników lub siedziała obok treści na stronie tak my gdzieś tam kątem oka mogliśmy to widzieć tak nawet jeżeli wyszukiwałem sobie nowy model butów albo coś to zawsze jednak przede wszystkim miałem podane wyszukanie i ewentualnie tą reklamę jakąś tam wstrzykniętą w asystencie typu chargipt Reklama siedzi obok naszej rozmowy i obok decyzji. Bardzo często ten model nam proponuje już pewne decyzje, więc tutaj pewnie by się ukłonił Kaneman i powiedział, że to jest troszeczkę inny w innym momencie podejmowania tych decyzji, w innym momencie tak jakby wiesz pracy intelektualnej te reklamy są nam podpowiadane. Więc to jest bardzo ciekawe. Jest to jest to nowy wydaje mi się, że jest to nowy rodzaj wpływu na nasze zachowania. to już uruchomiło pewien ruch regulatorów, bo niejaki senator Marki już w Stanach zapytał o deceptive advertising i ryzyko manipulacji,
więc tutaj myślę, że będzie będzie dosyć ciekawie to się rozwijało. Daje to też presję na konkurencję, bo Open AI uruchamia dodatkowy dodatkowe źródło, a tak naprawdę revenue i zobaczymy co się wiesz co się co się wydarzy. No to jest chyba potencjalnie duży temat, bo cały ten Agent Commerce tak naprawdę, o którym też będziemy pewnie trochę mówić, eliminuje merchantom pewne możliwości, ale ten model reklamowy jest w stanie pewnie je jakoś skompensować, przynajmniej częściowo. Zobaczymy jak to wygląda. Na ile to jest osobno to ciężko powiedzieć, bo to jakby to może też ewoluować, wiesz, z czasem na początku te reklamy w Googleu były bardzo łatwo wyróżnialne, ale potem one się już słabo różniły od efektów wykonywania od tych pierwszychów. Nawet pewne UXowo pewne reklamy były specjalnie dużo lepsze niż klikanie, prawda? Jeżeli szuka szukałeś w Google butów, wspomnianych butów, to dużo łatwiej było wejść już w przygotowane reklamy niż wyszukiwać w linkach. Tak więc można powiedzieć, że faktycznie to się rozwinęło.
No zobaczymy. Dobrze, mała rzecz ode mnie. Pewnie widzicie ten background za mną. Możecie się zastanawiać skąd się taki wziął, bo chyba te postacie jednak znacie. No więc taka w sumie smutna wiadomość, bo w luty w styczniu tego roku, 13 stycznia dokładnie umarł Scott Adams. Tak ja często mylę, Scott Adamsa z Douglasem Adamsem. Skoda Adams. Skoda Adams. No niestety weszły tematy zdrowotne, tematy rakowe. To się okazało bodajże w marcu albo w maju 2025 roku. To jest osoba dosyć kontrowersyjna, bo od 2016 roku był supporterem Trumpa. Pojawiały się tam względem niego pewne oskarżenia, próbowanie skancelowania go, ale chcemy go pamiętać przede wszystkim jako twórcę Dilberta. bodajże w 89 roku w Pacific Belt zadebiutował ten komiks. Zrobił niesamowitą furorę. Słuchaj, nie chcę robić do tego mini quizu, ale ja bym nie zgadł. Na przykład to, że w okresie największej popularności Dilbert był jednocześnie publikowany w 2000 periodyków prasowych. 2000 to jest coś niesamowitego. Ten model syndykacji. Czy on nie był powiązany z jednym pismem tylko po prostu był, że tak powiem, sprzedawany, że był publikowany w 2000 różnych periodykach. Niesamowita sprawa.
Uważam, że miał spory wpływ na taką specyficzną część popkultury, tej biurowej popkultury korporacyjnej. Tak, my się z tym trochę identyfikujemy. Przynie ja się z tym trochę identyfikuję, no bo jednak sam Dilbert był inżynierem i reprezentował tą taką inżynierską, nazwijmy to głowologię versus korporacyjne bzdury. Ja też osobiście dodatkowy powód, że się identyfikuję. Nawet moja mój blog No Kill Switch nazwa wzięła się właśnie od pewnego stripa Dilberta, któ uważam absolutnie genialny. Mam go gdzieś tutaj nawet na kubku. Także anyway będziemy wspominać Scotta Damsa. Przykro, że już nie będzie Lilberta, więc no fajnie, że chociaż trochę tej spuścizny po sobie facet zostawił. Myślę, że każdy każdy będzie miał ma swoje kilka ulubionych właśnie tych mini komiksów, tak jak powiedziałeś. Oj tak, oj tak, oj tak. Co tam jeszcze mamy u nas na agendzie z tych małych rzeczy? Ostatni mój znak, czyli Siri pod Siri pod sukienką ma Gemini. A co się okazało? Apple podpisał wieloletnią, tak jak ogłoszoną współpracę z Google i właśnie użyciem Gemini do do Siri. To jest bardzo ciekawe, bo to teraz dlaczego jak sobie o tym pomyślałem. E,
Apple jest to firma, która zauważ bardzo jest stała się alergiczna na zależności. Ona jest uzależniona bardzo mocno od wielu dostarczycieli i ta opakowuje coś. App in China, to jest jedna wielka zależność. Tak, tak, tak, dokładnie. [śmiech] I dotychczas było tak, że jednak wiesz, ta zależność hardwareowa była, kompensowano to w pewnym sensie softwarem, który był i ekosystemem i teraz się okazuje, że jednym z przyszłych fundamentów by się mogło wydawać tego ekosystemu, czyli właśnie inteligentny asystant, asystent, przepraszam, staje się napędzany Gemini. No właśnie. No i teraz w połowie tego miesiąca znów ogłoszono wieloletnią współpracę, w której Next Generation of Apple Foundation Models ma być oparta o Gemini i cały cloud Googlea, więc też to zwróćmy pod uwagę. to nie tylko to, że to jest Gemini, ale także cała technologia i właśnie DC i Googlea mają być zaszyte w przyszłych wersjach
Apple Intelligence włączając coś, co ogłoszono, czyli bardziej spersonalizowaną Siri w tym roku, która będzie częściowo uruchamiała się na urządzeniu, częściowo w prywatnym cloudzie w Googleu, więc Zobaczymy też co to oznacza. I teraz co jest ciekawe, według mnie tutaj jest tak, że Google wygrywa dystrybucję Gemini, tak? Czyli o tym pewnie będziemy mówić, ale przy Gemini personal Assistant, ale Google udało się wstrzyknąć ten model od razu do miliardów użytkowników, a teraz jeszcze to podwijają w dalszym ciągu. Ja może też przypomnę, że dotychczas było tak, że Apple Intelligence można było sobie podłączyć do chart GPT, więc mamy tutaj zmianę strategiczną partnera i jak widać kolejna wersja już będzie Apple, ale w oparciu o Gemini. I Apple cały czas próbuje kontrolować interfejs, próbuje kontrolować nasze zaufanie, czyli ten słynny prywatny model prywatności Appla być cały czas zastosowany. Zobaczymy jak to będzie.
Czyli Apple mówi, że cały czas my będziemy rozmawiać z Siri w prywatnym sandboxie, więc zobaczymy. Tak jak mówię, okaże się jak to jak to jest ciekawe. No i też będzie ciekawe jednocześnie jak to zobaczą regulatorzy, którzy przypomnę, że już koncentrację i taki antitrust dla zarówno względem Appla i Google już wyciągali i były na ten na to nakładane kary. Więc taka taki taki taki deal na stole może być ciekawym punktem zapalnym. No i co cóż można powiedzieć, że zobaczymy tutaj Gemini na pewno jest dużym wygranym dla Google. Crazy shit, bo ja się zastanawiam jaka logika stoi za tą za tą akcją, bo tak mamy dwa rywalizujące ekosystemy. Ekosystem androida Googleowy i ekosystem właśnie, którym Gemina jest jest prawdany wszędzie. Więc jest jakaś tam spora szansa, że tak czy siak będzie chciał Google się trochę wyróżnić, żeby ten Gemy był jednak trochę lepszy na ekosystemie tym androidowym. Więc cokolwiek by Apple nie zrobiło, to to ciężko, żeby ten Gmailite był lepszy na ich ekosystemie.
No nie będą w stanie go tak wzbogacić. No aż tak UXa tam nie poprawią. To akurat tutaj jest wydaje mi się, że ścieżka jest trochę zamknięta. Może po prostu obstawiają na Gemini czy tam na Googlea jako zdecydowanego zwycięzcę tego wyścigu, czego jeszcze nie wić. Tak, dokładnie. Tak więc zastanawiam się nad logiką tego, ale no okej, to czas pokaże. To to wiesz, ja bym tutaj dodał jeszcze takie jedno jedna rzecz, która mi przyszła do głowy, że Apple to pokazuje w jakim w jakim miejscu jest Apple, bo Apple bardzo mocno przespało ostatnie d trzy lata. Niesamowicie można powiedzieć. O czym wielokrotnie rozmawialiśmy, ale na przykład chipy neuronowe, ten zawierające jednostki neuronowe, czyli wyspecjalizowane w obliczeniach docznej inteligencji mamy już na absolutnie wszystkich urządzeniach. Tak, laptopy od pi lat, telefony, tablety. Można powiedzieć, że hardware jest gotowy. Tak, hardware jest gotowy. Mamy we frameworku mamy już wiele rzeczy i wystarczyło, wiesz, tak sobie pomyślałem, dwie, dwa zakupy, które by wystrzeliły Apple w całkiem inne miejsce, gdyby je dokonano we właściwym momencie. Już
tłumaczę. Perplexity. Paradoksalnie pamiętasz, że rozmawialiśmy, że Apple mogło ich kupić. Perplexity w pewnym momencie było bardzo dobrym produktem. Jeżeli Apple by wykupiło, ale nie miał modelu. Nie miał modelu. Poczekaj, ale ale Apple miał siłę, żeby ten model też zbudować z antropikiem, tak? Yyy, przepraszam, z z Perplexity. I ale miał jak na ten moment miał wyprzedzający wyprzedzający konkurencję UX. I teraz jeszcze jedną rzecz sobie pomyślałem. Jeżeli do tego dokupionoby Eleven Luts pół roku temu, rok temu, byłaby szansa na Siri, która byłaby i asystenta, który byłby znowu naprawdę dużo przed konkurencją. Jakby połączono te dwa plus jeszcze do tego adopcji enterprise. Teraz już myślę, że jest za późno i właśnie jak widać podpisano taką, a nie inną umowę. Wydaje mi się, że level ups też byłoby za mało. To jest jednak model bardzo moc modele bardzo mocno wyspecjalizowane do konkretnego zastosowania. Za tam za z tyłu musi być jednak taki general purpose model. Okej, no zobaczymy. Czas pokaże. Dziwny ruch w Apple moim zdaniem. W każdym razie dobrze to kończymy tą tą tą fazę snakową. To ja już tylko takie parę
faktów ciekawych. Click House kupił LFUS, więc każdy może sobie doczytać. Click Houseous baza analityczna. duża baza analityczna o jakiś chyba rosyjskich konotacjach, jeżeli dobrze pamiętam. A Langfuse to jest taki open sourceowy, nazwijmy to, framework do budowania aplikacji opartych o Geni. Czyli tam jest możliwość sobie trajowania całego wnioskowania, skąd gdzie co wynika, monitorowania i tak dalej i tak dalej. Powiem szczerze, jak zacząłem czytać, nijak mi się to nie spina poza tym, że oni się z siebie wzajemnie korzystają, czyli tam Lenkus korzysta z KCKa przy tej swojej onlineowej platformie. Dobra wiadomość jest taka, że lwi dalej będzie rozwijany, dalej będzie otwarty, więc zobaczymy jak to jak to z gatunku tak dziwne akwizycja to to myślę, że to akurat pod to podchodzi. Kolejna r A było ich kilka albo było ich kilka. Tak. Kolejna rzecz, która trochę mnie zmusiła mnie do myślenia, to jest akurat wspominaliśmy o tym, że Bending Spoons, nasza ulubiona firma z Mediolanu, przejmuje kolejne platformy i przejęła między innymi Wimeo. Vimeo to jest spory gracz, był spory gracz na rynku wideo. No i ostatnio gruchnęła taka wiadomość przez tam twórcę Wimeo opublikowana Dereka Butena, który napisał, że no praktycznie k napisał chyba trzy dni temu, a pisał o sytuacji z dnia poprzedniego praktycznie cały skład, cała firma Wimeo została zwolniona, wszyscy zostali praktycznie
zwolnieni łącznie z całym Wide teamem, czyli Bending Spons wchodzi tam ze swoim tym podejściem tn bone i po prostu platformę utrzymujemy w stanie KTLO utrzymania, że tak powiem, świateł. I powiem szczerze, że dlaczego to jest ciekawe albo albo dlaczego o tym mówię? Ja się trochę zastanawiam, bo ludzie mają takie opinie tam w internecie można pować właśnie komentarze, że to jest firma VC w wilk w owczej skórze, a nie tam żadna firma technologiczna i tak dalej, ale nie tak cały czas to męczy. Czy to przypadkiem właśnie nie jest tak, że bending spoons to jest taki engineering at best? Oni pokazują ile jest tego tłuszczyku dookoła i pokazują jak firmy nieefektywnie działały, bo mogły sobie na to pozwolić w tej takiej konkretnym epoce internetu. Więc ja się zastanawiam czy przypadkiem to nie jest tak, że my bending spo powinniśmy podziwiać i raczej się od nich uczyć niż w drugą stronę, bo moim zdaniem to jest firma znaczkę bardziej technologiczna niż po prostu wyciskacze cytryny.
Więc taka znowu to jest moja opinia. Ja nie znam tam nikogo stamtąd bezpośrednio. Informacje stamtąd mam z drugiej albo z trzeciej ręki nawet. Ale taka ciekawostka. I w sumie chyba ostatnia rzecz, którą chciałem już powiedzieć w ramach tych snaków, to jest, nie wiem czy widziałeś, bo jest już tyle tych dodatków, skili, extensionów, agentów do tych popularnych narzędzi czatowych, że akurat to łatwo, żeby coś umknęło. Clot ma kolejny extension dystrybuowany w osobny sposób i to jest clot in excel. Tak. I rzeczywiście wygląda imponująco. To się z kolei teraz instaluje. Jak wejdziesz gdzieś tam w te officeowe Microsoftowe marketplace, to tam można sobie to tam wyszukać. Ja sobie wczoraj przeglądałem jak wyglądają te skille opisane, w sensie jak wyglądają tam do tego prompty przez tam skillse. Nie wiem czy z tego korzystałeś czy to testowałeś. Powiem szczerze, że wygląda to naprawdę nieźle. Na razie nie korzystam z Excela, tylko z Google Sheets i tam Gemini rozwija się podobnie. Ale to pokazuje, że wiesz, że yyy te umiejętności yyy są coraz bardziej praktyczne. Myślę, że do tego jeszcze za chwilę wrócimy, bo tam mamy kilka rzeczy na warsztacie.
Dokładnie. To jedźmy z tym. Który temat bierzemy pierwszy na tapetę? No to chyba zacznijmy od tawinda, tak? Co się wydarzyło ciekawego na początku tego miesiąca? No to takie takie szybkie wprowadzenie, bo myślę, że to dosyć było dosyć głośne, więc tak szybciutko przejdźmy. Czyli na początku tego miesiąca twórca Tailwinds i właściciel firmy Tailwind Labs Adam Waton opisał, że firma musi zwolnić trzy z czterech osób w zespole inżynierskim ze względu na kończący się runway. Tu dodajmy, że Tawin CSS to jest taki framework, za pomocą którego jesteśmy w stanie yyy budować yyy nazwijmy to ostylowanie, czyli wizualną część naszych aplikacji webowych. To nie jest framework typu React, czy on się nie koncentruje na samej logice. On się bardziej koncentruje na layoucie, na stylowaniu, na wyglądzie. Dokładnie tak. Dokładnie tak. Dzięki za dodanie tego. No i dobrze. No i tak jak tak jak co trzeba powiedzieć, Tailwind jest y darmowy, open sourceowy.
Monetyzacja i praca nad Tailwindem opierała się na wsparciu dla produktów komercyjnych i wsparciu klientów. To się nazywało ładnie Tailwind Plus i i komponenty Tawind UI też takie. Tak, dokładnie. Tam była jeszcze ta usługa Tawind UI. I co się okazało? Ruch na dokumentacji spadł 40% rok do roku, a przychody spadły o 80% pomimo że widać, że Tailwind rosnął i był coraz częściej na metrykach coraz częściej wykorzystywany. Tak więc metryki niektóry mą taki nowy bootstrap. Jest rzeczywiście bardzo popularny. Dokładnie. Tak. I teraz co się co się okazało, że yyy ruch cały praktycznie przejęła przejęła yyy sztuczna inteligencja, można by powiedzieć i yyy yyy bardzo podobnie do stack Overflow. Cały cała firma dostała rykoszetem, ponieważ to wsparcie i gotowe rozwiązanie dają teraz narzędzia oparte o sztuczną inteligencję. Tak? Czyli można powiedzieć, że LLM wchłonęły Tailwinda, wykorzystują go na potęgę i całkowicie obcięły y tlen od firmy, która go utrzymuje.
No oni musieli trzech programistów chyba zwolnić. Trzech z czterech. Dokładnie rzecz biorąc. Także no czterech programistów zatrudnionych na stałe w firmie, wiemy takich wiesz skupionych całkowicie na na rozwoju danego narzędzia. To nie jest mało, umówmy się, przy narzędziu takim darmowym, open sourceowym, gdzie jeszcze całe community dotychczas też nad tym pracowało. No i co się okazuje, że wiesz, to tak sobie pomyślałem, że bardzo wiele produktów tego typu jest na rynku w dalszym ciągu, tak? Czyli ten model open source plus dokumentacja jako lejek sprzedażowy do tego, żeby sprzedawać wsparcie, żeby wytłumaczyć ci jak dostosować ten produkt open sourceowy do twojej do twojego rozwiązania, do twojej architektury, infrastruktury i pomóc ci go wdrożyć. I teraz okazało się, że całkowicie tą rolę przejmują modele sztucznej inteligencji. dokumentacja, jakie, jaka jest też wniosek, że dokumentacja przestaje być, można powiedzieć tym aktywem dystrybucyjnym, czyli zamiast zamiast budować dokumentację po to, żeby do nas ruch przychodził, okazuje się, że stała się w pewnym sensie surowcem treningowym,
a programiści zamiast pracować z naszą dokumentacją z nami, zaczynają pracować tylko i wyłącznie ze sztuczną inteligencją, czy sztuczna inteligencja sama sobie zaczyna z tego korzystać i sama sobie to rozbudowywać. A gotowe UI kity, tak jak powiedział ten tailwind UI, też traci przewagę, bo okazuje się, że modele sztucznej inteligencji są w stanie nam zbudować dowolne rozwiązania same bardzo szybko i zmienić, dostosować jeszcze szybciej niż zamówienie na przykład do takiej firmy. Innymi słowy, zaczyna się chwiać chyba model open sourceowy. A i czeka to tutaj nas dosyć ciekawa zmiana. Jak ty to widzisz? Kwestia komercjalizacji częściej kwiat powiedział, że nie model open sourceowy tylko kwestia właśnie ten filar komercjalizacji open sourcea. Tak, przepraszam. Życie z open sourceu w pewnym sensie się kończy. Powiedziałeś jedną ważną rzecz, której nie powiedział Adam. To nie było w tej jego oryginalnej narracji, bo on powiedział, on się skupił na tym lejku sprzedażowym, czyli na przykład to, że ludzie nie wiedzą, że jest coś takiego jak Tayor in UI i że ono rozwiąże jakieś ich problemy, bo nie wchodzą na stronę.
Tak, taka była jego narracja. Mhm. A to potencjalnie dla jakiejś firmy, która w to wchodzi, z tego korzysta jest jakaś tam powiedzmy była jakaś dogodność, no bo nie musieli tego budować sami. Ale właśnie to to, co ty dopowiedziałeś jest kluczowe, czyli że na chwilę obecną to może zostać zbudowane przez samego LLMA, czyli powiesz lmowi: "To zbuduj mi kontrolki oparte na tym, sformatuj mi je tak jak na tym screenie z figmy ma to wyglądać". No i on to faktycznie zrobi. To o tym tam nie było w tej narracji i zastanawiam się właśnie jak dużym co jest większym problemem czy większym problemem jest to, że w ogóle nie jest zasadne już biznesowo tworzenie czegoś takiego jak Tailwind UI czy że właśnie stracili kanał marketingowy pokazywania że ten Tailwind UI istnieje, bo to wiadomo jedno drugie napędza trochę, ale obawiam się, że tutaj ten to czy o czym powiedziałeś jest ważniejsze. Yyy, wiesz, na chwilę obecną to niby możemy powiedzieć, że tam ta historia skończyła się dobrze, dlatego że generalnie Te jest bardzo popularny, tam 75 milionów miesięcznych ściągnięć i tak dalej i tak dalej, więc odezwały się firmy, które z tego korzystają i to był i Google i Verson, Lavable, Superbase, Gamroad to są duzi gracze i generalnie ten sponsoring się znalazł, czyli dotacja w formie jakieś tam sponsoringu. Oni byli już w stanie tam chyba nie wiem czy zatrudnić ich z powrotem, czy czy w każdym razie
zbudować jakiś ten rozszerzyć ten runway. [śmiech] Natomiast no to jest jaki incydent, jakby więcej takichów będzie, ale oni być może nie będą tak medialni, nie będą tak popularni. Więc to co to cały ten problem się trochę wpisuje w to o czym w ogóle pewnie będziemy też gadać dużo w tym roku, czyli no niektórzy wieszczą śmierć SAS no bo Tailwin CSS jakby biblioteki komponentów to jest takie znacznie mniejszego niż na przykład nie wiem CRM a niektórzy twierdzą że w ogóle rynku dla CRMów nie będzie bo wszyscy sobie będą budować sami [śmiech] więc tego typu platformy też potencjalnie będą miały jakiś tam problem czy będą miały czy nie to już to opinie się różnią ja tutaj jeszcze chciałem dodać jedną rzecz I też możesz się do tego odnieść, proszę, że to co do tego co nawiązałeś też myślałem, że właśnie market share staje się mniej ważny niż model share, bo modele zaczynają być kanałem tak jak powiedziałeś dystrybucji. Tak czyli jeżeli uda nam się stworzyć narzędzie, które modele podchwycą i zaczną sobie replikować, że to jest wygodne do zrobienia danego zadania, no to tak wygrywasz. A nie, że wiesz, możesz tego nie mieć. A moż do tego zaraz wrócimy, tak? Czyli zjeżdżenia po konferencjach, budowania wiesz community,
tworzenia jakiegoś kontentu, który pokazuje ludziom jak jak można wykorzystać twoją bibliotekę. Tak naprawdę teraz wygrywasz, jeżeli jakimś sposobem uda ci się wstrzyknąć twoje rozwiązanie do modelu i model zacznie je wykorzystywać. To pierwsza rzecz, o której sobie pomyślałem. Druga rzecz, że pytanie czy nie pojawia się nowy nisza, nowy typ produktu, czyli coś takiego jak jakby to powiedzieć agent ready produkt, czyli gdzie płacimy, wiesz na przykład takim twórcom nie za bibliotekę, tylko za oficjalnego skilla, agenta, który jest w stanie dużo lepiej dostosować się do upgrjów. pilnuje jakąś zgodność, jakiś eksploitów, potrafi dużo lepiej na przykład wdrożyć dobre praktyki lub nie łamać tych praktyk w kodzie. Więc można powiedzieć, że na przykład płatne skille to może być przyszłość dla tego typu platform. To ja nie wiem kto to wrzucił tego mema czy tą opowiastkę. To gdzieś w internetach cyrkulowało parę dni temu, ale było nawiązanie do Matrixa. Nie wiem czy pamiętasz, w pierwszym Matrixie była taka scena, kiedy Neo się przebudził w świecie rzeczywistym. leżał sobie na takim stole i chcieli go tam zacząć
trenować i w pewnym momencie wbili mu tam z tyłu w mózg tą wtyczkę i wyploadowali mu kungfu. W tym było no kungfu. No więc więc teraz dokładnie jest ta analogia, że czy nie da się tak wyizolować, opakować skil, żeby one faktycznie była wartość dodana w sporowaniu tego skilla, a potem dało się tego skilla lizować na konkretne taski. Czyli na przykład zapłać mi za tego skilla, żebym żeby zrobić coś konkretnego. Nie wiem czy znasz, jest taka jest takie coś jak skills i to trochę w ten sposób działa. To jest działa to razem z Clodem i tam faktycznie jest tych skill trochę tam popisanych. Ja jak możesz sobie wejść zobaczyć jak te skille są rozpisane, one są rozpisane także tam wielkiego ma szczerze mówiąc nie ma. Ale fajne to jest. To jest jakby taka super rozszerzona dokumentacja. jest na przykład skill do PowerPointa albo skill do Excel i tam jest napisane, że nie możesz pozwolić na to, żeby na końcu twój arkusz w PowerPoincie miał te błędy HRF i tak dalej i tak dalej. Takie tłumaczenie takie wiesz bardzo niskopoziomowe, bardzo konkretne.
Analitykowi, człowiekowi byś tego nie tłumaczył. LMowi już to musisz wytłumaczyć. Czy rzeczywiście będzie to jest bardzo ciekawy kierunek. Uważam komercyjnie. On się totalnie obronił. Trochę się boję jak bez takiego internet of money, czyli bez świata mikropłatności wygodnych, zarządzalnych by to miało działać, bo to by się mogło skończyć bardzo kiepskim UXem, że co chwilę się odbijasz od tego, a dupłać jeszcze za to, a dupłać jeszcze za to, a właśnie wykorzystałeś swoją qułotę. Ale wiesz, to już się po pierwsze już się od tego odbijamy i myślę, że wiesz, na przykład tak jak zresztą rozmawialiśmy prywatnie o sposobach wykorzystania różnych narzędzi, to jednak sposób konfiguracji tych narzędzi i wykorzystania i tworzenia właśnie tak jak mówisz wyspecjalizowanych skili pod to, w czym danym momencie pracujesz już jest teraz umiejętnością, która daje ci przewagę. Tak. I to jest twój secret secret source. Natomiast myślę tak jak powiedziałeś, że właśnie jest pole do płatnych, wiesz, sekretnych umiejętności. Wyobraź sobie coś, co na przykład świetnie na pewno by się sprzedawało. Jest kile, wiesz, zarówno programistyczne,
biznesowe, negocjacyjne czy inwestycyjne. To tutaj wyobrażam sobie, że nie wiem czy nie jest za późno. Pewnie tak. No zobaczymy. Pamiętasz, że ten startup Mir Murati miał to właśnie robić? Czy taka właśnie zapewnianie, że duży klienci [śmiech] enterpriseowi dostają to za co płacą. Dobra, ale jak już gadamy o płaceniu w internecie to co? Może trochę o USP. To jest strasznie ciekawy temat, tak? No to szybciutkie wprowadzenie, tak? Czyli Google pokazało światu Universal Commerce Protocol, czyli tak naprawdę dotykamy sedna tego, jak Google widzi handel w erze agentów AI. Jaki problem rozwiązujemy? Po pierwsze, jeżeli dzisiaj chcemy sprzedawać cokolwiek w internecie, musimy dotykać jako handlowcy, można powiedzieć jako firma sprzedająca, bardzo wielu aspektów i powierzchni. wyszukiwarki, asystentów, aplikacji, pozycjonowania, reklam i tak dalej, i tak dalej. W związku z czym budujemy narzędzie, które ma n integracji i każdy jest oczywiście musi być utrzymywany, każdy jest w innym standardzie, każdy modeluje nam
troszeczkę inną y inną przestrzeń tego co nazywamy zakupem i to jest n raz r n, bo tych kanałów jest ileś tam, tych jest ileś tam, ale tych platformanskich jest ileś tam. Dokładnie dokładnie tak, dokładnie tak, dokładnie tak. jeszcze tak jak mówisz integracji na przykład chociażby z marketplaceami. Tutaj chciałbym van Allegro jeszcze sprzedać tutaj na Amazon płatności. Tutaj potrzebuję taki koszyk płatności. Potrzebuję backupowe płatności, potrzebuję rozliczenia, logistykę i tak dalej, i tak dalej. Czyli wszystko od można można powiedzieć od przedstawienia produktu przez jego zakup, koszyk, promocje, dostawy, zwroty i tak dalej i tak dalej. Tak jak mówisz, to jest ogromna przestrzeń problemu do rozwiązania. UCP to jest krok w kierunku ujednolicenia tego wszystkiego, czyli wprowadzenia jednego protokołu, można powiedzieć handlowego. Czym to jest konkretnie? To jest otwarty standard opisujący rolę i przepływy. Mamy platformy, czyli tak naprawdę agentów, mamy mercanty, mamy dostawcy poświadczeń i płatności. Merchant publikuje sobie profil UCP.
Agent z platformy negocjuje co jest wspierane i prowadzi pełnostanową sesję zamówienia, checkoutu i dostarczenia tego produktu. I to wszystko da się zrobić programowo w zależności od tego, jak bardzo głęboko chcemy się zintegrować. A jeżeli nie ma pełnej integracji, to jest mamy też takie taki parametr require escalation i możemy zwrócić się z powrotem do klienta lub do UI sklepu. Czyli to jest bardzo ciekawe podejście w ogóle tutaj Google zastosowało, tak? Bo to nie jest migracja z jednego modelu do drugiego, tylko możemy, można powiedzieć, wiesz, w pewnym sensie gradacyjnie przejść sobie do do tego nowego modelu. Ostatecznie jest to pełna automatyzacja, ale ty możesz zachować swoje reguły biznesowe, swój compliance, jeżeli potrzebujesz, bo też umówmy się, wiesz, nie wszystkie pewnie zakupy jesteśmy w stanie w pełni zautomatyzować. Pewnie nie wszystkie chcemy. Co my mamy z tego jako użytkownicy?
dużo mniej, dużo lżejszy proces zakupowy. Tak, agenci mogą nam wybierać, mogą w pewnym sensie negocjować, który sklep nam da najlepsze warunki zamówienia, bo może na przykład mogę dopłacić, ale potrzebuję to na jutro, albo nie, ja chcę zaoszczędzić i potrzebuję najlepszą promocję, albo może potrzebuję razem z tym produktem dokupić jeszcze coś innego. Standardowo byłoby tak, że to my tworzymy sobie tą wiesz siatkę decyzyjną na kilku sklepach i podejmujemy tą decyzję. Tu możemy oddać to przyszłym agentom. Tak? Czyli my mamy zamiar, który doprowadza do zakupu dokładnie w takiej konfiguracji, wariancie, dostawie, płatności, jakiej my chcemy. I to jest w jednym w jednym userfow. Co ma merchant? Merczanci, czyli handlowcy dostają dystrybucję w w tym nowym ekosystemie agentowym, gdzie mamy tych personal asystentów i tak dalej, i tak dalej i potencjalnie dużo lepszą konwersję, bo dużo mniej potencjalnie porzuceń koszyka.
Gdzie, już tutaj oddaję ci głos, gdzie może iść przyszłość? Bo wydaje mi się, że to jest dosyć fundamentalna zmiana modelu. Co to znaczy handlować w internecie, prawda? Bo to jest przesunięcie punktu kontrolnego ze strony mojego sklepu. Czy nieważne czy ja ją tworzę na Amazonie, na wiesz, na Allegro czy na własną w Shopifyu na przykład, przesuwamy to do warstwy agenta i to użytkownik nie opuszcza interakcji z agentem, czyli na przykład właśnie z czatem GPT w przyszłości czy z Apple Intelligence. yyy i yyy całkowicie przesuwamy właśnie tą yyy interakcję do tej yyy do tej warstwy, co powoduje, że yyy jest yyy wydaje mi się, że wiesz yyy przesuwamy tą yyy ciężar zakupu i kontroli, jak to y jak to się monetyzuje tak naprawdę do firm, które posiadają agentów i one stają się firmami, które całkowicie w przyszłości mają kontrolować tych agentów. No i walka przenosi się z UI takiego wiesz sklepu typu Allegro do protokołu tak naprawdę, bo agenci będą decydowali za nas, który produkt zgodnie z naszymi oczekiwaniami spełnia najlepiej nasze oczekiwania. Co
ty myślisz? To jest temat pewnie na jakąś przynajmniej godzinę rozmowy albo i dobre dwie. Ja jeszcze nie przebrnąłem przez to wszystko. Kiedy czytałem o tym to zastanawiałem się, dobra gdzie Google buduje sobie ma? Okej. Dokładnie to samo mnie zainteresowało i teraz tak na razie wygląda to dosyć bezpiecznie i dosyć intrygująco. Dlaczego intrygująco? Powiem o kilku rzeczach, które zwróciły moją uwagę. Po pierwsze to jest protokół. Ten protokół jest dosyć szeroki, czyli z takich rzeczy, które mnie trochę zaskoczyły, bo to jest w ogóle też to nie jest protokół płatniczy, my mówiliśmy wcześniej o protokołach płatniczych, to ten jest po prostu protokołem komersowym. I teraz te rzeczy, które się w nim takie interesujące znajdują, to nie tylko i wyłącznie są przeprowadzenie transakcji, ale w ogóle przeszukiwanie oferty, na przykład merchanta, która jest opublikowana. To zakład w sumie dosyć prosta rzecz, ale na przykład takie rzeczy jak checkout to jest wiadomy, ale jakieś linking identity, czyli wiązanie tożsamości, czyli faktycznie żeby jeżeli twoja tożsamość jest na przykład zweryfikowana na poziomie agenta, to żeby w związku z tym dało się użyć tej tożsamości gdzieś na poziomie mercanta.
To jest też interesujące. Order management, wiadomo, ale też fulfillment na przykład. Discounty, czyli jakiś model diskaów, koncepcyjny, mentalny model diskaów. Jest tego dużo tak naprawdę to są to nie jest tylko i wyłącznie związane z samą transakcją. To jest bardzo do tego ma Googlea. Ja się zastanawiałem tutaj na ile idziemy w kierunku tego, że wiesz tak jak Google stworzyło i Apple wallet, w którym ma karty i kontroluje wiesz tą część płatniczą. yyy naszą, na ile tak naprawdę transakcja będzie zachodzić po stronie Googlea yyy i wiesz agentów. włem to nie, bo teraz już wytłumaczę, bo wiesz, tam mamy takie taką rzecz, że y przy zaufanych yy jest coś takiego, że tam jest możliwość dołączenia checkoutu i płatności, prawda, w zaufanej i ergo. Wydaje mi się, że możemy dojść do sytuacji, w której faktycznie ten sama transakcja będzie zachodzić poza naszym sklepem i będzie jakiś reconciliation z nami, czyli my dostajemy pieniądze od Platformy za to, że wiesz, ktoś coś u nas kupił, a nie od Sebastiana. I to jest to jest część protokołu. W
sensie oni umożliwiają dołączenie tam payment providerom, natomiast mają referencyjną implementację oczywiście swoich walletów. Natomiast podejrzewam, że jeżeli oni tutaj celują w ustawienie moda konkretnie w tym konkretnym miejscu, to będzie to wyglądało na przykład w ten sposób, że skoro ty działać u nas na platformie, to u nas na platformie na przykład ten identity linking działa na przykład w pełni w 100%, ale jeżeli to jest zewnętrzny byt, to z obiektywnych powodów związanych z bezpieczeństwem na przykład już musisz coś tam ręcznie dodatkowo wprowadzić i tak dalej, i tak dalej. Więc to jest moja spekulacja. Jeszcze aż tak głęboko nie sięgnąłem, ale jeszcze dokończę. To co jest interesujące, o tym żeśmy dzisiaj nie powiedzieli, to jest to, że ogólnie ten protokół jest transport agnostic. To oznacza, że on nie jest tylko i wyłącznie pod kątem agentów. yyy on jest jesteś w stanie wystawić to to te jego capabilities i przez Resta, i przez MCP i przez Away. Czyli generalnie yyy, bo ja się trochę bałem tego, że to będzie całkowite przejęcie kontroli, że tak naprawdę teoretycznie to jest po prostu protokół, który może zaimplementować ktokolwiek, ale ten protokół przestawia kontrolę na dostarczyciela czata.
do tego co właśnie mówisz, bo ja wyjaśnię to co powiedziałem, bo tam mamy tak naprawdę trzy takie jakby flow, tak? Czyli negocjacje, pozyskanie tokena tak jak powiedziałeś, credential providera i finalizację, jeżeli zaimplementujemy cały protokół. Tak. I teraz o co mi chodzi? Wydaje mi się, że jeżeli tą finalizacją będziemy mieli zaufany wallet z danymi płatniczymi adresami i tak dalej, i tak dalej i zaufanego payment providera, to tak naprawdę ten payment wallet, payment provider staje się bramką do konwersji, czyli kto ma lepszy UX i dystrybucję tego UXA, czyli tą platformę, ten automatycznie zyskuje przewagę. Czyli paradoksalnie chciałem wytłumaczyć może inaczej, że otwarty protokół nie gwarantuje pluralizmu, wręcz mówi, kto kontroluje więcej z łańcucha protokołu, ten ma koncentrację danych, dystrybucji tego i tak dalej, i tak dalej. Stąd moje twierdzenie na początku, najprawdopodobniej
ten cały protokół przez wiesz, to jest zagranie, otwarty protokół komercyjny. By the way, my mamy wallet, my mamy yyy wiesz y my mamy platformę dystrybucji, my mamy agenta Gemin personal Assistant i tak możemy to wszystko połączyć w rzeczywistości. Sprzedawać będzie Google, tak? I i Gemy będzie podejmować decyzj jak sprzedawać, co kupować. To jest jedna rzecz, może być to znacznie bardziej prozaiczne. Może być tak, że okej, protokół jest otwarty, okej, my byliśmy pierwsi, bo zaimplementowaliśmy to na Google Walllecie, ale po prostu mogą wprowadzić kranik, czyli mogą zacząć ograniczać po prostu na wpuszczaniu do platformy, do do czata geminajowego, czyli de facto do wyszukiwarki albo do przeglądarki Chrome, że okej, oni tak czy siak decydują z którymi payment providerami na przykład to będzie działać albo z którymi których merchantów indeksują, jeżeli chodzi o właśnie o tamten upload. manifestu.
Ciekawy temat. Na razie to w ogóle duże nazwy się tam pojawiły, bo tak Google oczywiście wiedzie tam prym, ale podpisały się pod tym też Shopify, ETS, Wfer, Target, Walmart, ale także prowadze płatności i tu mówię o dużych graczach. Mówimy o ADN, American Express, Best by Flipkart, Mais, Mastercard Stribe, The Home Depot, Visando, Revolut. Nie widziałem jeszcze na liście, ale skoro tak mówisz, ty pewnie tak jest. [śmiech] No dobra, no będziemy będziemy śledzić i będziemy do tego wracać, bo te protokoły są diablo interesujące i to zgadzam się z tobą z tym co powiedziałeś na początku, że to może potencjalnie bardzo odmienić jak działa e-commerce w internecie, a totalnie na pewno odmieni jak działa ogólnie marketing i sales w internecie, bo tutaj no to myślę, że zmiana będzie dramatyczna. To może skoro rozmawiamy o agentach to słuchaj, płynnie przejdźmy do coworka. Ali yyy korzystałem tylko ja od razu mam [śmiech] yyy ja od razu mam komentarz yyy do do tego. Słuchaj yyy dobrze to może najpierw najpierw yyy garść faktów dla osób, które może nie kojarzy cork cork, czyli to jest kolejny ruch Antropica w stronę agentów, które nie tylko nam odpowiadają i programują, ale teraz faktycznie mogą wykonać pewien rodzaj
pracy, tak? Czyli mogą mieć dostęp y do Może powinienem jeszcze dać y wcześniej cloud y co działa w cloud desktop? Y korzystałeś pewnie spróbowałeś. Wiesz co, ja bym nawet, nie wiem czy nie podsumowałbym tego bardzo krótko jednolinijkowo, że Antropik został zaskoczony tym jak cloud został używany przez nieprogramistów, więc postanowił stworzyć Cloud Code dla nieprogramistów i to jest właśnie do Dokładnie, dokładnie chciałem dokładnie to chciałem dodać, bo to były za chwileczkę, czyli może najpierw co to jest, tak? Czyli cloud desktop i tam mamy nową zakładkę Cloud Cloud Cowork. Wskazujemy folder na komputerze. Cloud może w nim uruch może uruchamiać agentów, którzy mają dostęp do tego folderu, czytać, tworzyć, edytować pliki i podłączyć się również do aplikacji, które są kompatybilne. Pewnie zaraz dojdziemy do z czym. Więc możemy możemy powiedzieć, że jest to agent, który działa zarówno lokalnie, ale też może mieć dostęp do naszych różnych aplikacji i możemy możemy sobie rozmawiać z agentem i on może właśnie wykonywać wykonywać pracę. Czyli w wielu
wielu miejscach na Twitterze czy w mediach to określone jako cloud code nie do kodu, tak jak to powiedziałeś. Tak. I teraz co chciałem powiedzieć? Dla mnie to jest, można by powiedzieć, ponowne odkrycie Ameryki, bo Cloud Code był bardzo dobry już od jakiegoś czasu w pracę nieprogramistyczną na folderach. Ja zdarzało mi się go do tego wykorzystać, tak? Czyli na przykład wiesz, bardzo dużo plików z obsidiana miałem i sobie na przykład właśnie w cloud codzie coś tam z nimi robiłem, czy na przykład nie wiem, mogłeś mieć nawet rachunki czy coś i w PDFach chociażby i możesz, ja korzystałem z niego, dobrze, podsumuj mi coś tam, przeanalizuj coś tam i Cloud Code świetnie to potrafił robić, więc on nie programował tylko uruchamiał agentów, którzy czytali czytały pliki. Ja sobie to zapisywałem do jakiegoś tam, wiesz, na przykład pliku Markown. Pod spodem to on programował, tylko właśnie tego nie pokazywał.
Dokładnie, ale nie tworzył kodu. Może to powinienem powiedzieć i można powiedzieć, że chyba nie byłem jedyny, który tak stosował, bo właśnie cloud stwierdził: "Okej, zróbmy cork". I dano temu interfejs graficzny, czyli opisujemy jaki chcemy mieć rezultat. Cloud dostaje dostęp do danego folderu, wykonuje kroki bardzo często w tle, tak jak mówisz, programując, analizując, yyy, y, łącząc pewne rzeczy i yyy yyy co jest ważne, zamiast y zamiast tekst ściany tekstu, czy w pliku markdown dostajemy reakcję, tak? Czyli on potrafi stworzyć plik, wysłać to do asany Notiona, a nie wiem, stworzyć coś w Google Kalendarzu y do tego, co będziemy mieli mieli podłączone. Więc y co jest też ważne, on ja mam clouda w tej wersji Max i tam nie wiem jak w innych, ale można mieć kilka subaentów, chyba można mieć pro też.
Chyba to też wyszło właśnie, że oddzielne konteksty i możemy kilka dłuższych sesji prowadzić równoległe równolegle. Więc no taka ciekawostka z ciekawych rzeczy takich. Mogę jeszcze jak chcesz słowo względem konkurencji dodać? Tak sobie pomyślałem, bo czym to jak pamiętasz Char GPT miał taką wersję agentową natomiast różnica jest taka, że char GPT patrzy na ekran. możemy powiedzieć, tak? I pracuje na screenshotach, a cowork pracuje bezpośrednio z yyy na plikach. Yyy więc tu jest yyy duża różnica. Yyyot actions od Microsoftu yyy też potrafi wykonywać operacje na lokalnych plikach, ale no nie ma chyba takiego wzięcia jak cloud. Gemini Agent w tym momencie jest przede wszystkim zorientowany na pracę z usługami Google, tak? czyli Gmail, tak? To ostatnie zmiany i to potrafi bardzo dobrze. Y więc na folderach, dużych folderach, y na przykład w Driveie potrafi bardzo dobrze wykonać pewne działania, ale y nie przynajmniej ja go nigdy nie używałem w Gemini CLI czy tam narzędziach, żeby mieć dać mu dostęp do Używasz w ogóle tego Jeminc tego Julsa?
Ja tak się szybko odbiłem. Jakość, jakość jest dużo niższa niż Cloua. To mus wracając wracając właśnie do tego Cluda. K mam tylko w sumie dwa komentarze. Jakby pierwszy mój komentarz jest taki, że moim zdaniem jeżeli to czymś wygra to dwiema rzeczami. Jedna rzecz jest taka, że nie trzeba za każdym razem odtwarzać kontekstu, czyli mu właśnie pisać, przeklejać te wartości, zawartości tych dokumentów, tak 10 maksymalnie za każdym razem i tak dalej, i tak dalej. W tym momencie zaczynasz po prostu mu mówić: "No tutaj mam na przykład moje wyniki, nie wiem, sprzedażowe. Tu mam swoje jakieś plany, tu mam swoją strategię, tu mam cokolwiek, a potem to już on w ogóle już wie gdzie masz. Tak naprawdę tylko i wyłącznie podajesz mu prompta, podajesz mu to, czego oczekujesz. A druga rzecz to jest wizualizacja". czyli wizualizacja, gdzie jesteś w stanie zobaczyć faktycznie co on robi, że to jest, jaki jest plan i widzisz to w formie znacznie bardziej przystępnej niż kiedy on po prostu tam kodował i odpalał jakieś kolejne kroki. To jest budowanie bardzo fajnego UI, jeżeli ktoś pracował tak jak ja wspom.
Natomiast ryzyko duże i to jest ciekawy temat to jest to, że no strasznie z tego co widziałem żarł te tokeny w sposób nieproporcjonalny, więc to jest wersja preview. być może zostanie to rozwiązane do momentu wypuszczenia takiej wersji już nazwijmy to general access. Natomiast no ludzie się ludzie którzy mają maksa tak jak właśnie ty żalą się że max na długo nie wystarcza, więc jest to to lekki showstoper na chwilę obecną, ale ja trzymam kciuki. No zobaczymy. To może moje jeszcze dwa takie słowa komentarza. Ja myślę, że sprytnie Cloud rozwiązał jedną rzecz, żeby to zaczęło być używane po w Enterpriseie, tak? Czyli y jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, zbudowanie wiesz soundboxa w oparciu o folder, czyli tak jak mówisz, ja jestem w stanie stworzyć folder w komputerze i on nie wychodzi poza ten folder i wszystko co wykonuje wykonuje w tym w tym folderze. Więc to jest sprytny ruch. Myślę, że uspokaja wiele osób jeżeli chodzi o pewne bezpieczeństwo. Tak.
Natomiast folderem też jest C dwukropek. Natomiast jestem bardzo ciekaw, bo wspomnieliśmy już o skillach, tak? I pomyślałem, że dopiero jest mamy przed sobą falę prompt bardzo sprytnego prompt injection w skillach, których na przykład nie sprawdzamy. Jeżeli ktoś dowali tego clouda skillami i zacznie nie daj Boże analizować dane wrażliwe, no to możemy się pewnie zdziwić czasami co się z tymi danymi wrażliwymi dzieje. Kile będą trzymane na GitHubie gdzieś tam w open sourceowych jakiś katalogach i też nie będzie do końca kontrolowany, kto tam kontrybuuje. Może być ciekawe. Dokładnie. Tak więc pomyślałem sobie, że no i to jest duży nierozwiązany problem i myślę, że to będzie ciekawe. Jeśli nas posłuchaliście i teraz rzucacie się, żeby sprawdzić tego Cloud Cowork, to jeżeli używacie Windows, to on jeszcze tam nie jest dostępny. On jest dostępny chyba tylko na makosach w tym momencie, o ile się nie mylę. Yyy, to też dotyka cloud bota, o którym pewnie będziemy yyy właśnie może przeskoczmy od razu na tego cloud bota. Czy co, antropik bota?
Teraz ty spróbuj. Dobra, to teraz ja pociągnę. Yyy, to jest taki lekki hype, który wystąpił w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. [śmiech] Świat rzucił się i rozemocjonował paroma paroma rozwiązaniami. Jednym z tych rozwiązań był właśnie Cloudbot. To nie jest pisane CL A U D E, tylko CL A W D. Cloud, ale wymawia się jak Cloud. To jest produkt, który został stworzony przez jedną osobę, Petera Steinbergera. Bardzo ciekawą. Możesz może dwa dwa zdania na jego temat? Dawaj. No nie, Sebastian, to proszę cię bardzo. Ja nie pamiętam, szczerze mówiąc, całej jego historii, co on tam wcześniej robił. To tylko to to może żeby żeby tylko na szybciutko powiedzieć. Jest to osoba, która maczała palce w bardzo wielu rzeczach. przede wszystkim wokół yyy wokół krypto i tokenów. A zarobiła swoje i raz na jakiś czas wraca, coś ciekawego wrzuca jako bombę. yyy bardzo dużo, jak zobaczycie na jego GitHuba, bardzo dużo narzędzi, które są wokół na przykład yyy szeroko pojętych yyy agentów i on widać, że eksperymentuje w tym temacie od dłuższego czasu. Także Crowb to nie jest pomysł, który urodził się wiesz jednej nocy.
właśnie tak jakby wrzuca dosyć na swojego publicznego GitHua sporo eksperymentów, sporo narzędzi, więc jest to osoba, która nie musi już pracować i można by powiedzieć kontrybuje do szeroko pojętych ciekawych pomysłów. Więc czym jest Cloudbot? Cloudbot to jest platforma, to nie to jest złe słowo. Rozwiązanie agentowe, które co ciekawe działa u ciebie lokalnie na twoim sprzęcie, natomiast rozmawiasz z nim poprzez popularne platformy czatowe. I to co do czego on ma dostęp na twoim lokalnym sprzęcie to jest tak naprawdę no wszystko to jest bardzo pojemne pojęcie no ma dostęp właśnie do plików ma dostęp do jakiś trzela, ma dostęp do jest jest w stanie korzystać z przeglądarki, wypełniać formatki, zczytywać informacje z przeglądarki webowej i tak dalej i tak dalej. Może zarządzać kalendarzem i mailami, jakimiś przypomnieniami, taskami, cokolwiek tam masz. e, ponad 50 tam usług różnych ma już zintegrowanych, czy też umie z nich korzystać, łącznie z jakimiś usługami voicowymi, łącznie z kamerą, co potencjalnie daje dużo opcji, powiedziałbym.
Jest to self hosted, czyli każdy może się tym bawić do swojej tam woli. Działa zarówno na Macu, jak i na Linuxie. tam chyba na Windowsie to tylko i wyłącznie przez tą ten tą Unixową nakładkę przez tego WSLa yyy i yyy złapało to dużą trakcję, bo te wypuszczane filmiki w internecie były całkiem imponujące, zwłaszcza, że on potrafi właśnie działać w tle, czyli działa trochę w trybie takiego krona, jest w stanie się tam wzbudzać, wykonywać pewne rzeczy periodycznie. No i [śmiech] trochę taka, nazwijmy to, reklamowy tagline był, że jesteś już niezależny chmurowo, niezależny od tych providerów, więc w związku z tym możesz korzystać z dobrodziejstw rozwiązań agentowych w wygodny sposób, czyli na przykład przez WhatsAppa właśnie na swoim lokalnym sprzęcie. Złapało to trakcję, oburzył się Antropik, że Cloudbot to brzmi podobnie do pewnego popularnego rozwiązania, które właśnie Antropik wypuścił. Więc tak szybko jak Cloudbot złapał wielką popularność, tak szybko zmienił swoją nazwę na Moldbot.
Dostała tam dostała jakieś nowe logo. Nie wiem czy ty korzystałeś. Korzystałeś? Masz jakieś opinie? Powiem tak, zainstalować. zainstalowałem jako osoba chętna tego typu nowinek, szczególnie wiesz tych agentów, bo tak jak wspominałem jak podsumowywaliśmy rok, to dla mnie końcówka tamtego roku to rzeczywiście było zbudowanie tych wszystkich podstaw i teraz mamy w ewidentny wysyp, że to zaczyna nabierać tempa. A zainstalowałem go sobie na chwileczkę, muszę przyznać, na wirtualce trochę mnie przeraża danie do prywatnego komputera pełnego dostępu agentowi. jeszcze z zalogowanymi sesjami w przeglądarce. No nie mogę się przemóc, to muszę powiedzieć i nie wierzę tym narzędziom na tyle, żeby żeby wiesz, żeby to zrobić. Może wiesz, może coś więcej. I dodam drugą rzecz. Nie zauważyłem dla siebie potrzeby pracy agenta non stop i rozmowy z tym agentem non stop. W sensie zastosowania moje osobiste są takie, że yyy wiesz to yyy te narzędzia, które mamy dotychczas wliczając to, o czym rozmawialiśmy całkowicie mi wystarcza zarówno do pracy, jak i do zagadnień
prywatnych, więc jeszcze osobiście nie yyy nie znalazłem zastosowania, ale myślę, że będę próbować yyy i będę szedł dalej. Ty, ty próbowałeś? Nie, ja nie korzystałem. Ja korzystam z trochę innych rozwiązań, jeżeli chodzi właśnie o takich lokalnych agentów. Na razie nie będę może podsumowywał. Natomiast jeżeli ktoś chce się zapoznać, chce rzucić okiem, to są przynajmniej dwa fajne miejsca online, gdzie można to zrobić, bo jest już wywiad z twórcą właśnie Moldbota w przeprowadzony przez Gergelego Rosza. On chyba wyszedł dosłownie wczoraj, ja jeszcze go nie zdążyłem obejrzeć. Natomiast zazwyczaj tych Gerg ciekawe te wywiady, więc więc można polecieć w ciemno. A druga fajna rzecz to jest Clervo nagrała odcinek podcastu, do którego zaprosiła Moldbota. Nie twórcę, tylko zaprosiła Moldbota i po prostu w tym odcinku podcastu pokazuje jak go, że tak powiem, okiełznuje w czasie rzeczywistym, czyli daje mu te uprawnienia do swojego komputera i czym to się kończy. Więc też można sobie zobaczyć w praktyce. To zakład nie jest jakiś długi odcinek, chyba z 50 minut. Polecamy. Clire ma taką też pozytywną energię, kiedy mówi o tych tematach geneiowych, więc warto sobie Słuchaj, bo ja mam wrażenie, że idąc dalej, że tak jak rozmawialiśmy dotychczas lmów, to kolejny temat można powiedzieć wokół agentów. A i chyba nie
możemy, nie możemy w tym odcinku jeszcze jednej rzeczy od Antropica, czyli MCP Apps. To świeże. To słuchaj, to no to wprowadź nas. MCP Apps generalnie to jest rozwinięcie MCP, czyli tego znanego i ulubionego protokołu Model Context Protocol. To jest protokół, który został wypuszczony przez Antropica, ale Antropik yyy na tyle dobrze go sprzedał Community, że zostało to bardzo szybko podchwycone. I to jest protokół do integracji agentów, czyli właśnie w ten sposób jesteśmy w stanie obudować naszą aplikację, nasz system, naszą platformę w sposób, który jest przyjazny do korzystania z przez agenta LLMowego. I więc MCP Apps jest rozszerzeniem tego protokołu. zostrzeżenie w pewnym bardzo konkretnym kierunku. W jakim? Otóż umożliwia on dodawanie, tworzenie widgetów UIowych, interfejs użytkownika, czyli jakieś dashboardy, formularze, widoki, a nawet jakieś wizualizacje workflowów w ramach czata.
Dokładnie tak. w ramach czata zostało to, czyli wychodzimy już poza tą interakcję taką ściśle tekstową, nie opieramy się na tych wizualizacjach, które tworzą customowe, czyli per case by case twórcy tych czatów, tylko mamy otwarty protokół, w ramach którego jesteśmy w stanie publikować na przykład właśnie elementy UIowe związane z naszą platformą, do której taki czat mógłby się dopiąć, czy mógł z które mógłby korzystać. i to zostało wypuszczone 26 stycznia jako po prostu do rozszerzenie do MCP. Tego samego dnia oczywiście już zostały zaprezentowane pierwsze implementacje Asana Slak Figma i Kanva. Tak, bo to jest ogłoszenie, które wyszło od samego Cloda i to wynika z ich partnershipów, czyli z kim Antropic współpracuje. A więc już mamy dokładnie tak jak powiedziałeś pierwsze widgety, pierwsze wizualizacje w Clodzie, jeżeli korzystacie również z tych z tych platform i sobie je zintegrujecie.
Natomiast co ciekawe tego samego dnia VS Code również, bo VS Code najpopularniejszy edytor kodu chyba aktualnie na planecie. VS Code również ma wsparcie serwerów MCP, więc ma również wsparcie protokoły MCP, a teraz już ma również wsparcie MCP apps. To oznacza, że w ramach tych integracji serwerami MSP jest w stanie już renderować również te widgety MCP appsowe. Ja powiem szczerze, że akurat z VS CAS bardzo nie korzystam, więc jeszcze nie widziałem jak dobrze to działa. Ale tak ogólnie to ja się strasznie cieszę, bo to jest krok w bardzo fajnym kierunku. Jest protokół, który zażarł. Tak dokładnie. Zwiększa to UX. Zwiększa to pewną ilość nasze możliwości pracy z naczęciami. Ja zaraz do tego się chcę odnosić. Jak przyznam się, że nie patrzyłem dokładnie jak ten jak ta część protokołu jest sformułowana, czyli jak generyczne jest to podejście, jak elastyczne i jak ograniczające, czy jakie są ograniczenia, co tam się da zrobić, a czego się zrobić nie da.
Tak. No generalnie rzecz biorąc dane narzędzie wystawia zasób UI. Hozry nam go renderuje w odizolowanym ifframeie i nasz nasze narzędzie UI rozmawia sobie z hostem przez odpowiedni protokół. Co to oznacza? Czyli, że nasz, na przykład Cloud Desktop może wywoływać kolejne narzędzia, może trzymać stan w tych narzędziach, także może aktualizować kontekst modelu na podstawie interakcji użytkownika z tym narzędziem. To jest bardzo ciekawe, tak? Czyli to co powiedziałeś, dashboardy, to model widzi nasze tak jakby interakcję z tym dashboardem i to też jest ciekawy kierunek, czyli widzi nasze decyzje, które podejmujemy na na podstawie UI, które widzimy i ciekawe widzi, czy to jest coś, co zwraca sam protokół, czy to jest to w jakiś sposób po prostu może nie wydaje mi się, że wiesz, na tyle na tyle na ile ja to zrozumiałem, to że agent to widzi poprzez to, co jest wyrenderowane. I tak jak my dokonujemy interakcji. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem.
Ciekawe, trochę niebezpieczne też. Słuchaj i tu dotykasz ciekawej rzeczy, bo ja sobie pomyślałem, że faktycznie mamy tutaj to, o czym kiedyś wspomnieliśmy, czyli taki agentic UI, czyli to jest zaczynamy mieć standard nowego interfejsu użytkownika, gdzie platformy budują pluginy wraz z zaufanym dostarczycielem do zaufanego agenta. Tak, czyli mamy taki standard jakby zaufania. I teraz ciekawe, ciekawe pytanie, które się rodzi, to jest to, że widzisz Sebastian wydaje mi się, że przestajemy. Antropik tu wykonuje. Ja bardzo podziwiam antropika, więc moja rada bądź w życiu jak antropik. Konsekwentnie buduj, ignoruj cały szum. konsekwentnie buduj rozwiązania, które adresują prawdziwe problemy i dają prawdziwe zastosowania, bo teraz y to jest taka ciekawostka, że nie wygrywa ten, kto ma najlepszy model, tak? Czyli już nie nie podniecamy się tym, czyli to jest 52, 53, 40, nie wiem i tak dalej i tak dalej, czy trzy, tylko kto zbuduje najlepszy, najbardziej zintegrowany, najbardziej zaufany
ekosystem pracy dla nas. Tak, bo to narzędzie jest przede wszystkim do interfejsów, przynajmniej na razie do interfejsów, które wykorzystujemy w naszej pracy. Tak jak powiedziałeś, Asana Slak Figma Canva. Moż ticket z Jiry dodać bezpośrednio [śmiech] w czasie. Dokładnie. Czyli możemy z agentem pracować nad ticketem z giry w figmie za za wiesz coś zrobić tutaj poprosić go, ale potrzebuję dane na temat zachowania użytkowników. No to wiesz, bierzemy dashboard w przyszłości, na przykład takiego lera czy coś i wyklujemy wewnątrz agenta i tak dalej. i tak dalej. Rozwiązuje to kilka problemów, że dotychczas była ta luka, wiesz, tekst i nasza rozmowa z agentem versus praca, którą wykonujemy w różnych miejscach to się działo. Więc dla mnie, o ile ja rozumiem, zamiar MCP domyka tą mlukę. Druga rzecz, no to to był koszt kontekstu i przełączania narzędzi, tak? Czyli nawet jeżeli chciałeś skorzystać z tego narzędzia, to albo na przykład z dashboardu musiałeś zrobić zrobić screenshot, wysłać to do na przykład właśnie cloua Figmie, podłączyć MCP i tak dalej, i tak dalej, opisać kontekst. Więc tutaj mamy koszt kontekstu i przełączania dla użytkownika jest minimalny. Mamy jedną
rozmowę, jeden wątek i to się wszystko dzieje w jednej pętli. Yyy, no i yyy mamy yyy dla dostarczycieli mamy yyy bardzo łatwą integrację, tak? Czyli yyy ograniczamy ograniczamy yyy różne integracje. Mamy jedną konkretną, yyy zbuduj raz działa na wielu, wiesz, wielu yyy y dla dużej ilości użytkowników na raz, więc można by powiedzieć, że dosyć ciekawie. Myślę, że tak jak powiedziałeś, jest to świeżynka. Patrzmy na to, jak to będzie się rozwijało. Dobry kierunek. Tak, zobaczmy na ile rzeczywiście, na ile rzeczywiście ludzie będą ludzie, no firmy będą budować tak naprawdę te swoje UI extensions w tym, ale wydaje się, że jednak user experience będzie tutaj kluczowe i to się będzie zaczynało pojawiać. Dobra, co my jeszcze mamy? To już pewnie zmierzamy ku finiszowi. Ku finiszowi. Ale coś to ty wrzuciłeś i ja muszę powiedzieć, że nagłówek mnie zaciekawił.
I zacząłem się zagłębiać w to. Mianowicie podesłałeś artykuł bardzo ciekawy, czyli na podasz specjalistów, który to chyba Tomasz. To musimy Tomaszowi oddać to, co Tomaszowe. A to przepraszam, jeżeli to Tomek i tam było właśnie wszystko opisane jako mamy kryzys i tak dalej i tak dalej. A chyba może chcesz wprowadzić? Ja powiem co, co mnie co mnie zaciekawiło jak zacząłem grzebać w danych. Nie będę mowiadał o artykule, bo to jest artykuł granie z pulsu biznesu z ostatniego wydania i to jest artykuł w ramach którego jest opisywany tak zwany problem dopasowania kompetencji do rynku albo inaczej mówiąc to jest problem trochę nadpodaży specjalistów u nas konkretnie w kraju czyli zbyt dużej ilości specjalistów w stosunku do ilości miejsc gdzie oni są faktycznie na tym lokalnym rynku potrzebni i najciekawsze w tym artykule moim zdaniem oczywiście feel free, żeby mnie tutaj skontrować najciekawszy jest wykres w sumie nie wiem czy pewnie mam nadzieję że teraz pokazujemy ten wykres sprawdzimy czy prawnie możemy go pokazać bo jednak to jest jakiś tam poprosimy cla żeby wygenerował bo go to jest na podstawie publicznie dostępnych dan okej bo to jest to jest tak to jest przygotowane przez pól biznesu i tutaj
to co widzimy to widzimy bardzo dużą dysproporcję czyli mamy pewne rynki gdzie jest duży niedobór specjalistów w stosunku do potrzeb rynku i tu przede wszystkim to jest Luksemburg to jest mały rynek to okej, może to jest trochę nieadekwatne, ale mamy Szwecję, Holandię, Brazylię, Łotwę, Kolumbię, Meksyk, Austrię i tam jest duży niedobór specjalistów, tam jest poszukiwanie specjalistów, którzy nie są lokalnie dostępni, ale są też rynki, gdzie jest duża nadwyżka kompetencji, co się przekłada na niewykorzystany potencjał ludzki, czyli że ci ludzie muszą szukać na zewnątrz, ewentualnie się przekwalifikowywać na y jakieś zawody, jakieś prace mniej nie potrzebujące ich tej kwalifikacji I tu słuchajcie w topie mamy Irlandię, a zaraz za nią Polskę, potem Australia, Bułgaria, Grecja, Chorwacja, Finlandia, Dania. I to są dane na podstawie IMF-u, czyli tam międzynarodowy fundusz, tak? Raport się nazywa SDM 2026/001, tak ładnie się nazywa. Dokładnie tak. Ja w tym momencie nie mam to, bo generalnie to dotyczy nie tylko programistów, żeby to było jasne.
Dotyczy to wykwalifikowanego personelu, czyli kompetentnych inżynierów, programistów, naukowców. No i wynika, że co, że firmy ich nie potrzebują. Cholera, niedobrze. Yyy, to jest ciekawe, bo kilka liczb, ja też sięgnąłem do GUSu i do kilku jeszcze innych źródeł. W Polsce specjaliście to się ładnie nazywa sektor ICT, czyli można powiedzieć IT i komunikacja. to aż 4,5% zatrudnionych. A rekrutacja na kierunki IT na studiach jest gigantyczna, można powiedzieć. Jedna z największych w na świecie w Europie na pewno. Jednocześnie spada liczba ogłoszeń na rynku IT. 99 000 ofert, ponad 23% w dół rok do roku. I teraz coś, co jest ciekawe. Co się dzieje? yyy yyy można by powiedzieć, że spada nasza innowacja produktowa. Tylko 5,9% firm robi innowacje in house i potrzebuje tych yyy specjalistów. Jest to połowa średniej Unii Europejskiej, można powiedzieć tak, czyli innymi słowy, my produkujemy bardzo dużo tych specjalistów i jest niedopasowanie do realiów naszego rynku. Nasz rynek nie
wchłania ich aż tak bardzo. Mało jest tej przedsiębiorczości technologicznej. Mało jest przedsiębiorczości technologicznej. Jak sprawdziłem, B+ R spadło do 1,41 PKB. W Unii Europejskiej jest na poziomie 2,24%. Czyli można powiedzieć, no takie ponad 50% więcej. Czyli y reasumując właśnie mamy zbyt dużo specjalistów. Co to oznacza? Jakie są, jakie są najprawdopodob najprawdopodobne najprawdopodobniejsze sytuacje, które będą mogły się dziać na rynku? Pierwsza rzecz to będzie polaryzacja rynku i niestety wiadomość, którą ja tutaj przewiduję jest taka, że słuchaj Sebastian, będzie ciężej dla juniorów, tak? Czyli my produkujemy tych studentów juniorów, ale rynek ich nie potrzebuje. W związku z tym ciężej będzie wejść tym juniorom na rynku. Chyba, że będziemy eksportować talent. Czyli zamiast nasz talent, zamiast budować nasze narodowe IP, własność intelektualną, będzie pracował w Polsce lub poza Polską dla firm zagranicy i tworzy to taki takie koło wahadłowe trwałej nadpodarzy można powiedzieć.
Więc to się to tylko i wyłącznie będzie się pogłębiać, jeżeli tak dalej pójdzie. E druga rzecz, underemployment i deskilling. Co to oznacza? Że ludzie z dobrymi kompetencjami, którzy mają jakieś specyficzne wymagania co do pracy, którą podejmują. Na przykład może pracuję, wiesz w małym mieście, nie to nie nie będzie top pi albo nie top 10 miast Polski i chcę tam pracować, może się okazać, że nie ma dla mnie pracy, która wykorzystuje moje kompetencje i będę musiał wiesz jako specjalista, na przykład dotychczas ekspert przekwalifikować się na pracę, która jest dla mnie w danym mieście dostępna, co może powodować odpływ właśnie z powrotem. do zagranicznych firm, które na przykład z zatrudnienia remote, o ile mam takie możliwości, albo w frustrację tych pracowników. Kolejna rzecz, no to inflacja wymagań dla właśnie juniorów, którzy którzy, o których już wspomnieliśmy. Myślę, że niestety będziemy ich tracić i uzależniamy się, jeżeli ich tracimy, to też uzależniamy się od globalnych globalnych problemów na rynku pracy IT. Tak, nie tworzymy sami konkurencyjnego rynku,
gdzie my możemy dawać te warunki zatrudnionym, tylko ci zatrudnieni zatrudniają się w firmach, które dyktują warunki i one całkowicie są uzależnione od całkowicie niekontrolowanych przez nas realiów i może się to skończyć dla pracowników róż różnie. Nie chciałbym to wieszczyć kasandrycznie, ale jest duża szansa, że się złoży kilka niefajnych trendów, bo tak mamy trend powrotu do biura, co się w praktyce albo hybrydę, tak, co się w praktyce odbija właśnie na mniejszych ośrodkach, to co powiedziałeś, czyli tam będzie ta nadpodaż potencjalnie i ludzie będą stali przed ciężkim dylematem migrować czy się przekwalifikować. To jest jeden z tych trendów. Drugi trend jest taki, że yyy yyy Identic AI, powiedzmy sobie szczerze, od kilku miesięcy to już jest w miarę jasne, że faktycznie wpłynie na to jak będą konstruowane firmy, że będzie potrzebne mniej inżynierów, ale ci inżynierowie będą mieli zmieni się ich sposób pracy. Oni nie będą już kodować, oni bardziej będą zarządzać agentami. To będzie, nie mówię, że tak to dotyczy wszystkich y inżynierów, będzie to dotyczyć tej części, nazwijmy to, górnej. jeżeli chodzi o ten lader inżynierów, ale to też spowoduje, bo ten model będzie działał tylko i wyłącznie wtedy, jeżeli będzie wysoki taki,
nazwijmy to entrepreneurship awareness, czyli faktycznie oni będą w stanie operować na tym poziomie abstrakcji. I teraz żeby był ten entrepreneurship awareness, musi być na to space. Ogólnie musi być ten entrepreneurship, czyli musi być ta chęć budowania biznesów. Czyli jeżeli ta chęć jest niska, jeżeli jest ten niski popyt, yyy to yyy potencjalnie to kolejny negatywny trend, który będzie będzie wpływał na ten rynek. Oprócz tego mamy tutaj trochę zahaczę o politykę, niestety staram się tego unikać, ale kilka dni temu został ogłoszony ten tak zwany Mother of all Deals, czyli Usula van Derlen była w Indiach podpisywać wielkie umowy handlowe, ale obok wielkich umów handlowych została podpisane również coś, co się nazywa agreementon mobility, czyli otwarcie naszego rynku na specjalistów technologicznych z Indii, łącznie z relokacją tutaj. Więc w związku z tym to też potencjalnie otworzy, ja nie mówię, że to dotknie Polski w pierwszej kolejności, bo nie nie dotknie, ale dotknie t Europę Zachodnią. Jeżeli faktycznie oni będą tam migrować, obniżą tam koszty pracy, to znowu nasz rynek jeszcze bardziej spadnie popyt na tych naszych polskich programistów, ogólnie programistów z Europy środkowo-wschodniej, więc to będzie kolejny, powiedziałbym, kamyczek do tego, do tego całego
ogródka. Więc faktycznie, jeżeli chodzi o ten rynek pracy, to nie wygląda najlepiej. Te perspektywy dla tej branży technologicznej wyglądają dosyć średnio. Oczywiście wiadomo, wierchuszka zawsze się obroni. Ci, którzy mają strong entrepreneurship skills, chcą budować nie kod, tylko budować biznesy. Tutaj tak i ci, którzy myślę chcą też iść w R&D, innowacje to myślę, że tutaj jest jest pole do popisu. Natomiast ci, którzy chcieli utrzymywać taki wiesz stabilnie budować, no to myślę, że to jest tutaj jest większe zagrożenie. Jedna rzecz, która mi jeszcze przyszła do głowy, jak to mówiłeś, że możemy mieć takie, ja bym to nazwał może takimi kieszeniami nadpodarzy. O co mi chodzi, że do tego trendu, jak powiedziałeś słusznie, zauważyłeś, że jest jeszcze trend powrotu do biur. Mamy sytuację, gdzie będą pewne ośrodki, które mają skoncentrowane firmy, które są w stanie wykorzystać ten talent. Czyli na przykład właśnie chociażby Warszawa.
Chodzi ci o tą różność density, tak? Geograficznie, tak? Tak. A yyy yyy a jeżeli dana firma nie zapewni tego yyy yyy na przykład wiesz, nie dopuszcza pracy zdalnej, tylko wymusza hybrydę, no to się okazuje, że ten talent al ma do wyboru albo zostać na przykład w małym mieście, w którym się dobrze żyło z wielu powodów, albo wyemigrować za pracą do dużego ośrodka, gdzie właśnie ten talent jest. Oby ten duży ośrodek jeszcze był w Polsce. No dobrze, oby ten ośrodek był w Polsce. To tak w sumie smutno trochę kończymy, ale ale co? Ale no bo byśmy się mylili. Oby jednak ta sytuacja wyglądała lepiej niż nam się wydaje. Dzięki bardzo za rozmowę. Dzięki bardzo wam wszystkim załowanie. [muzyka] Ten w najbliższym odcinku wracał już z Tomek. Ciekawe co on nam ciekawego powie. Plotki z Dawos. Dokładnie Plotki Z Dawos. Może coś ciekawego nam jeszcze powie. Tak w ogóle [muzyka] jak zacząłeś mówić o ty na temat tych modeli to na temat tego rywalizacji modeli to nie wiem czy widziałeś te ostatnie benchmarki ale tam Kimi 25 i ten nowy myślę że w następnym odcinku chyba rozwiniemy ten temat [muzyka] dokładnie tak trzeba. Pamiętajmy, że łyżka Jackuj że w Chinach dużo marketingu [muzyka] przy tych
ogłoszeniach też jest ale na pewno coś jest na rzeczy. Dokładnie tak. Dobra i tym optymistycznym akcentem [śmiech] do zobaczenia. Do zobaczenia, do wysłuchania. Cześć. Trzymajcie się. Cześć. Cześć.