W marcu jak w garncu! 🧑🍳 Na szczęście z odsieczą przychodzi Tomek, Sebastian i Wojtek! I mają dla Was nowy, przystępny odcinek Brew! W nim między innymi:
🤖 Podsumowanie Q1 2025 w Świecie AI - przyglądamy się najnowszym modelom AI (Cloud Sonnet 3.7, Grok 3 i inne), przełomowemu Model Context Protocol (MCP), jego potencjałowi w integracji systemów AI z danymi korporacyjnymi, a także praktycznym zastosowaniom AI agentów. Od (nudnych) biznesów, aż po auta które same same jeżdżą!
🪢 Postępy w komputerach kwantowych - analizujemy najnowsze osiągnięcia, w tym procesor Majorana One od Microsoftu (którzy to przy okazji stworzyli NOWY STAN MATERII) oraz chińskie prototypy Zouchong Xi 3.0 i Tianyan 504, a także czip Ocelot od AWS.
🇰🇵 Skok na Bybit: Szczegółowo omawiamy spektakularny atak hakerski na giełdę Bybit, w wyniku którego skradziono 1,5 miliarda (amerykańskich!) dolarów w kryptowalutach. Jaki był mechanizm ataku, jakie były techniki prania pieniędzy oraz jakie były konsekwencje dla ekosystemu krypto?
💼 Co w świecie tech biznesu: Dyskutujemy o przejęciu HP (Humane Pin) przez HP (Hewlett Packard), implikacjach zwolnień w CCC w kontekście automatyzacji AI, kolejnej rundzie finansowania dla polskiego 🇵🇱 NoMagic, firmy z branży robotyki, a także o działaniach Meta związanych ze zwalczaniem fałszywych treści wykorzystujących wizerunki znanych osób. 🥷
📖 Rozdziały: 00:00:00 - Intro 00:02:12 - MCP - API dla LLMów na sterydach 00:11:37 - The Technological Republic - A. Karp 00:14:51 - Palmer Luckey - Co myślą Amerykanie? 00:18:49 - Vibe Coding - Samolociki od Pietersa 00:20:31 - Microsoft: Majorana 1, topoprzewodnik 00:23:44 - Chiny: Zuchongzhi 3.0, 10^6 szybszy! 00:24:40 - Chiny: Tianyan-504, 504 Qubity!!! 00:25:14 - Quantum Computing: Podsumowanie 00:31:06 - HP (Humane Pin) sprzedane do HP 00:35:05 - Największa kradzież crypto (so far)! 00:47:51 - AI - podsumowanie Q1 2025, Manus, Claude Code 01:02:28 - CCC zwalnia 250 z 550 osób IT 01:08:20 - Nomagic - 44mln USD na polskie roboty AI 01:11:00 - Meta zaczyna walczyć ze scamami? 01:19:21 - Outro
Co oni tam robili? Mocne numer dwa. Oczywiście przewidzieliśmy to wszystko, pamiętacie? Będziemy mocni, wspaniali, silni. Razem będziemy pracować na chwałę tego kraju. Ej, ale powiedzmy, powiedzmy o kolesiu. JD Vans nie chce od ciebie pięciu dolarów. A pierdziele. Poprosimy tutaj marszałowny. To była moja pierwsza myśl, powiedzcie. Nie będę Elonowi płacił nawet jednego dolara. Ale beef, po prostu. Poczekasz, prowadzicie buty do ofert, wirniki, młynki. Cena czyni cuda. Nie rozumiem mnie, jak to interpretować. Nie, nie, nie, nie. Lubię, jak mówisz, krypta giełdów. Tak. Polkatar. Wydział całkiem niezły. Tak, tu się nam odlicza. Takie jest synchronizacja i wtedy ja wiem, że mam powiedzieć dzień dobry wszystkim, witamy w kolejnym gru.
Po małej przerwie chyba, ale takiej, której nie zauważycie nawet, bo tam się pojawiły inne rzeczy. Jak zwykle Sebastian, Wojtek i Tomek przychodzimy tutaj, aby opowiedzieć wam o wszystkim, co ciekawe w tech i nie tylko, i dookoła. Na dole znajdziecie garść linków oraz magiczny przycisk pod tytułem subscribe. Jak ktoś jeszcze tego nie zrobił, to jak tego nie zrobicie, to umrze króliczek. A Wielkanoc to sztuż. Panowie, trochę jest taki okres, w którym się porozjeżdżaliśmy, pochorowaliśmy, nie ponagrywaliśmy, to lecimy. Co ktoś znalazł ciekawego? Ja od razu powiem, że ja byłem wyrwany z kontekstu, więc ciekawych rzeczy pewnie nie będę miał, ale może coś wymyślę, jak będzie ciepłe. Sebastian, ja czy ty? Jedziesz. Dobrze, jadę. Demokracja. Ja ostatnio, słuchajcie, troszeczkę próbuję nadgonić AI-owe tematy, że tak to ujmę, więc pewnie będzie w tym odcinku niemało temacie. Więc jak wiemy... Czekaj, czekaj, ja tylko się wetnę. Kto pamięta odcinek, w którym nie rozmawialiśmy o AI? I o nami.
Ja powiem, ja pamiętam. W pierwszym odcinku rozmawialiśmy o Apple Vision Pro. A kto pamięta Apple Vision Pro? Kreska milczenia, dokładnie. Dokładnie tak. No dobra, słuchajcie, więc ja bardzo szybko, bo pomyślałem, że fajnie będzie troszeczkę więcej w przyszłości opowiedzieć o temacie, bo myślę, że temat będzie gorący. Więc pewnie, jak wiecie, wiele feedów wielu aplikacji teraz jest pełnych super vibe koderów, a to za sprawą między innymi MCP, czyli tak zwanego Model Context Protocol. Co to jest? To jest taki standard, propozycja zaproponowana przez Antropica, końcem tamtego roku, mniej więcej w listopadzie. Andrubik zaproponował taki specjalny standard do łączenia systemów AI i agentów AI z zewnętrznymi źródłami danych. Więc chodzi o zbudowanie takiego uniwersalnego łącznika. I teraz jakie mamy, tak bardzo szybko, kluczowe cechy tej propozycji.
Standardujemy sposób dostępu do danych, więc to jest bardzo ważne, Te modele miały stały sposób niezmiennego pobierania interakcji z tymi danymi. Dajemy dynamiczną kontekstowość, czyli możemy aktualizować w czasie rzeczywistym tę komunikację, żeby zapewnić trafność i dokładność, jeżeli chodzi o odpowiedzi. Co ważne, w porównaniu do poprzednich sposobów i protokółów komunikacji, mamy dwukierunkową komunikację, czyli to nie jest zwykły serwer API, wiemy, tylko ten serwer też może nam odpowiedzieć, można by tak to porównać. I mamy wbudowane bezpieczeństwo. To wszystko po to, żeby można było budować nowego rodzaju systemy oparte o EI, szczególnie jeżeli chodzi o agentów i np. informacje korporacyjne, do czego zaraz dojdziemy. Architektura jest bardzo prosta. w MCP, czyli mamy host MCP, czyli to są aplikacje oparte o narzędziach sztucznej inteligencji i też środowiska IDE, czyli narzędzia koderskie.
Mamy serwery MCP, czyli to są serwery udostępniające określone możliwości. I mamy klientów, którzy zarządzają bezpiecznymi połączeniami między hostami i serwerami. Dlaczego to było ważne? Bo chodziło o to, żeby przyspieszyć tworzenie i integrację. z systemów opartych o sztuczne inteligencje i żeby tak naprawdę rozbijać te silosy w organizacji, które nam narosły. I żeby można było to, wystarczy każdy z tych silosów tylko ustandaryzować, do niego dostęp i już możemy podłączać go tak jakby do AI. I teraz bardzo, bardzo szybko kilka takich, dlaczego to nagle wybuchło. Jak mówię, to może trzy, cztery miesiące, od tej propozycji, natomiast nagle faktycznie to wybuchło. Przykładowo, firma Block pochwaliła się zintegrowaniem MCP, żeby zbudować agentów, którzy mają dostęp do różnego rodzaju baz danych w organizacji, m.in. HR-owych, jeżeli chodzi o zarządzanie projektami.
Ci agenci potrafią łączyć wszystkie te informacje i np. publikować alerty lub jakieś notyfikacje na Slacku. Więc jak widzicie, tutaj zaczynamy mieć system, który potrafi faktycznie połączyć bardzo wiele miejsc w organizacji. To, co każdy z nas ma na feedzie, to oczywiście wszyscy opowiadają, jak łatwo kodować. No i tutaj myślę, że na początku warto wspomnieć o Replicie, który przepięł już swój system na właśnie MCP i tworzy bardzo ciekawe rozwiązania. No i mamy wszelkiego rodzaju jeszcze inne kilka rzeczy, które myślę, że wspomnę, jak dotkniemy głębiej MCP, bo mamy produktywność osobista. Można by tak to skategoryzować, czyli agenci, którzy potrafią podłączać się do naszych kalendarzy, maili i możemy im dawać jakieś zadania. Mamy na przykład firmę, Absan Hostigową, która zaczęła sobie automatyzować zadania zarządzania w chmurze.
Mamy na przykład serwer MCP, który został opublikowany na Puppeteer, który potrafi nawigować po stronach internetowych, skrapować dane i dokonać interakcji ze stronami internetowymi. I na przykład możemy sobie zautomatyzować jakieś zakupy e-commerce lub pobieranie jakiejś recenzji. Tego tworzy się faktycznie ducha. Kropka. To jest, wiem, że długi znak. Ale myślę, że tu się będzie działo, więc przygotujemy coś specjalnie w tym temacie. Wojtek, wybrałeś najnudniejsze przykłady użycia MCP ever. Ale powiedzmy o kolesiu, który zdalnie kierował swoim samochodem przez MCP elektrycznym i jechał nim, bo go wysłał na zakupy. Takie rzeczy się dzieją, a nie tam. po prostu kod jakiś, nie? po prostu facet fizycznie napisał sobie kod, który tam mu sterował Teslą chyba i generalnie wysłał gdzieś tam, powiedział kup mi coś tam, nie?
I on tam odpalił tą Teslę, pojechał, przywiózł i nie? A jeszcze widziałem takiego kolesia, który właśnie powiedział, już zróbmy z tego mały temat, przyszłość jest oczywiście tutaj i tak dalej, nie? Dwóch agentów naraz, czyli jechał Teslą z FSD i z odpaloną przeglądarką, której jakiś agent MCP mu właśnie tam skrapował jakiś kod i tak dalej, nie? A on sobie świeciał i patrzył w trakcie. Więc tak, faktycznie jest tego dużo. Taka ciekawostka, tam gdzieś wygrzebałem i chyba też wam podesłałem, albo wy podesłaliście taki artykuł, Building the MCP Economy Lessons from 21st Dev and the Future of Plugin Monetization. Tak, zaczęła się robić ciekawa rzecz, czyli faktycznie MCP, my wspominaliśmy o nim w którymś odcinku, Antropik wypuścił to. Oczywiście przewidzieliśmy to wszystko, pamiętacie? Więc jak nas słuchacze, to będziecie zawsze tam kilka kroków do przodu. Była cisza, cisza, cisza. Jak tutaj Sebastian powiedział w pre-studio, adopcja chwilę zajmuje i nagle, przynajmniej u mnie, to jest wszędzie, czyli nagle się pojawiło dużo ludzi, którzy robią, produkty zaczęły używać i wygląda, że nabiera to trakcji i według mnie ma sens takie podejście.
Czyli generalnie wystaw interfejs, zbuduj agenta i ci agenci będą przedstawiać interfejs swoimi danymi informacjami. Ale też wiesz, z mojego punktu widzenia, oczywiście te takie sekcji, przykłady, które dałeś są istotne, ale myślę, że dużo ważniejsze jest użycie faktycznie na skalę masową w organizacjach. Wojtek, ja po prostu pokazuję, co ludzkość może osiągnąć dzięki MCP. Ważne jest to, że raz napisany serwer MCP może być używany w bardzo wielu różnych miejscach. To jest bardzo istotne. W ogóle napisanie tego serwera jest bardzo proste. Na chwilę obecną są możliwości napisania tego chyba w TypeScriptie i w Pythonie, więc to nie jest może jakieś spektakularnie dużo, ale już ludzie piszą fajne rzeczy. Jeżeli ktoś w ogóle słucha nas teraz i myśli sobie, że to jest tylko i wyłącznie dostępne z poziomu IDE, to nie. zwykły klo, ten klo desktop, klient to umożliwia, więc ludzie po prostu totalnie się jarają na sieci, jest mesa filmów, gdzie na przykład w przeciągu tam trzech minut podpinają sobie chyba MCP, na przykład do Jiri albo do Lineara i rozmawiają tak naprawdę ze swoim seer trackerem, co jest też całkiem imponujące.
I może kończąc, bo no tak, przewidzieliśmy, tak, wierzymy w rewolucję agentów, ja nie mogę się doczekać takiego prawdziwego agent marketplace. który będzie naprawdę bardzo łatwy w użyciu, bo jednak jak się trochę podpina to do kloda, to to jeszcze nie jest takie idealne. i co chwilę się pyta uprawnienia, zapomina o tym, że to uprawnienia dostał, to jeszcze nie do końca idealnie działa, ale first fix first. To tak będzie, nie? No bo po prostu nawet pod kątem takich protokołów, które mamy jak OAuth, nie? że one już są długo, są dobrze opisane i tak dalej, a to, co powiedziałeś, to dalej jest, bo to jest kwestia... UX jest trudny zawsze w takich wypadkach, bo się w szczególności nadawanie uprawnie jakichkolwiek i tak dalej, to UX jest trudny. Przechowywanie tego, więc ekosystem się zbuduje. Antropix chyba odpalił też nawet jakiś taki marketplace, oni to nazwali chyba AI App Store, ale mogę się mylić. To w tym tygodniu się wydarzyło. Tutaj jest tyle fajne, że faktycznie wiesz, to w ogóle ten artykuł o tym mówi i na sieci też o tym piszą, że to umożliwia coś takiego, że jak wymyślisz właśnie sobie use case, to możesz wystawić taki serwer i ludzie mogą z niego korzystać i będą ci za to płacić.
Więc to jest generalnie taki... To generalnie jest za tym jakaś ekonomia i to nawet bez krypto, dziwo. Krypto... Może dzisiaj nie będziemy... A, będziemy rozmawiać. Tam patrzyłem na wykres rano, Niedobry. No dobrze, podkreślmy tylko jeszcze jedną rzecz, którą Sebastian już podkreślił. Protokoły. Tutaj pozdrowienia dla naszej administracji, bo wczoraj miałem wątek, gdzie się tam udzielałem. Budujmy w oparciu o protokoły, zróbmy jakiś sticker taki, I love coffee and protocols. Ktoś kupi koszulkę? Jak tak, łapka w górę i będą, nie? No dobrze. MCP mamy odrzeczone, Sebastian. Czytałem ostatnio parę ciekawych książek również technologicznych. Chciałem opowiedzieć o jednej z nich, która już się gdzieś tam pojawiała w hintach. Otóż całkiem niedawno Alex Carr opublikował, Alex Carr, czyli CEO Palantira, jednej z najbardziej tajemniczych firm z Krzemowej Doliny, opublikował swoją książkę pod tytułem długim, rozwlekłym The Technological Republic, Hard Power, Soft Belief and the Future. Brzmiały wizje ameryskie, prawda?
Też, tak, również. No i cóż, ja jak ostatni naiwniak oczywiście rzuciłem się, żeby przeczytać i dowiedzieć się jak najwięcej o Palantirze, bo tak sobie zauważyłem, że to będzie generalnie książka o Palantirze, albo o jakiejś ogólnie wstrząsającej wizji świata, którą Alex Karp chciałby się ze swoimi czytelnikami podzielić. Co dostałem? A w tej książce o Palantirze to prawie nic nie ma. Jest delikatnie zachintowane, na zasadzie takiej, warto w nas inwestować w drogi w governmencie Stanów Zjednoczonych, Ameryki Północnej. To tyle, jeżeli chodzi o samego Palantira. A co jest w tej książce? Jest trochę takiego effective accelerationism, czyli hołubienia idei rozwoju cywilizacyjnego przez rozwój technologiczny. Jest to na pewno. Jest trochę anti-vogue. Bo jest tam taki aspekt kulturowy, jak to woke skrzywdził świat, jak teraz musimy trochę tę naszą kulturę zresetować, jak jest to istotne. Oni to nazywają culture renewal. Trochę w takim klimacie tego mema, wiecie, hard times, weak men i tak dalej.
Jest trochę o AI jako o strategicznym asecie, na pewno, wiadomo, że Palantir, analityka, to się gdzieś tam dookoła tego AI kręci. Jest krytyka czegoś, co ja nazywam bardzo potocznie gównotechnologią, czyli tego, że startupy przez wiele, wiele lat głównie się zajmowały odpalaniem kolejnych sieci społecznościowych albo aplikacji, które tak naprawdę dostarczały prawie zerową wartość, mimo wszystko budując swoją viruality w internecie, więc jest mocna krytyka tego i skuipy, takie nawoływanie do skupienia się na czymś, co jest praktycznym. Jest nawoływanie do zbliżenia przede wszystkim rządu Stanów Zjednoczonych z Big Tech, czyli aby Stany zaczęły trochę utylizować ten gigantyczny potencjał technologiczny, który sobie tak trochę szedł osobno, zwłaszcza w kontekście wykorzystania technologii do celów militarnych. Tu jest np. duża krytyka tego, co się działo, tych protestów społecznych, kiedy np. Google miał coś robić wewnętrznie, co byłoby wykorzystywane militarnie. Więc to jest też ważny wątek w tej książce. Oczywiście jest tam też na temat governance i regulacja, albo raczej nawoływanie do deregulacji, czego się można spodziewać.
No i dużo jest tego typu różnych dziwnych tematów. Książka jest generalnie bardzo amerykocentryczna i wpisuje się trochę w ten nurt MAGA. Będziemy mocni, wspaniali, silni, razem będziemy pracować na chwałę tego kraju. Dziwnie się to czyta, powiem szczerze. No już podsumowując, ja się trochę rozczarowałem. Liczyłem na jakieś konkrety, liczyłem na jakieś sekrety kuchni, liczyłem na jakieś... No wiadomo, Confidential Stories to pewnie niekoniecznie z przyczyn oczywistych, a tak naprawdę dostałem trochę taki manifest. nie Jeffa Bezosa, tylko Befa Jezusa, może w trochę bardziej ugładzonej wersji. Nie polecam, ale przeczytałem za was, więc wy nie musicie. No i super. Ja przyznam szczerze, że z lekturami jestem trochę w plecy, dopiero Nvidia kończę. Też ciekawe, ale o tym już mówiliśmy. Jak o tym zacząłeś mówić, czy ja już polecałem wywiad z Panem Lucky? Nie, chyba nie. To polecam ogólnie. Nawet nie dlatego, że tam jest jakiś... Nie, no wywiad jest dobry w ogóle, tylko trzeba się trochę przyzwyczaić do jego sposobu mówienia.
Starzeń chawańskich koszul na minutę. Tak, tak, tak. On ma swoją manierę, ale jest spoko. Dobrze, to jak nie polecałem, to szybko polecę to i potem przejdę jeszcze do jednej rzeczy. Palomar Laki, bo jak powiedziałeś o tym ameryko-centryzmie i tak dalej, to tak. Palomar Laki to jest człowiek, który zbudował Questa, takie okulary. Zbudował wiele rzeczy, ale znany jest z Questa. Zaczyna się opowieść o tym, jak zbudował rękawice do porażania ludzi z... Tak. Tak. Ogólnie buduję. Spudował tego Questa, sprzedał go do Mety, Meta go wywaliła, Beef z pewnym człowiekiem na sieci jest cały czas, i to nie z Markiem, i poszedł budować coś, co się nazywa Anduril, czyli taką firmę, która, bardzo ciekawe to zostało określone ostatnio, angloamerykańską. To jest ciekawy taki twist. która buduje broń. Dlaczego ten wywiad jest ciekawy? Po pierwsze, bo historia Palmara jest ciekawa.
Po drugie, bo on się dzieli w ogóle na dwie części, czyli tak jakby jego historia, jak on do tego doszedł, meta i tak dalej, a potem cała część Anduril. I ta część Anduril daje, według mnie, dobry wgląd w obecne myślenie ludzi w Stanach o świecie. gdzie to wszystko idzie, jak to idzie, dlaczego to się dzieje i tak dalej. On tam wykłada powody, dla których zainwestował właśnie w budowanie broni i tak dalej. Więc ja to trochę zarzuciłem jako rozrywkę. Powiem szczerze, jest to rozrywka i ten wywiad jest luźny i tak dalej, ale on jest naładowany. Jak sobie tam zaczniesz myśleć nad tym, dlaczego on tak mówi, co on robi i tak dalej, to ten wywiad jest naładowany. A to jeszcze powiedz, gdzie ten wywiad był, który go prowadził? On był, i tutaj mnie masz w tej chwili, bo nie byłem przygotowany, Palmer Lucky. To też dziękuję, podlinkujemy. Ale podlinkujemy, tak. Podlinkujemy, podlinkujemy i potwierdzam, bardzo warto. Tak.
I jak powiedziałeś o tej amerykocentryczności, to w szczególności, nie? I w ogóle ja go śledzę. On ma swoje wypowiedzi różne, kontrowersyjne czy nie. Ciekawy styl w ogóle, ale patrzy co robi. Właśnie, dlaczego ciekawe, bo on ogłosił też teraz deal, jeżeli chodzi o broń dla Ukrainy i z rządem angielskim i właśnie przedstawił się jako angloamerykańska firma zbrojeniowa. Powiedzmy sobie szczerze, każdy kto glanuje J. Calla to jest wart śliczenia. Tak, tak. On ma beef z J. Callem i ten. Bardzo ciekawy taki kawałek technologiczny, tylko tam nie ma dużo szczegółów w tym wywiadzie, jest taki, że oni budują jedną platformę dla dowolnej broni. Przynajmniej tak to przedstawił, że mają jedną platformę AI, taki system operacyjny, który ładują w dowolną broń. Między innymi oni mają, ja tego nie wiedziałem wcześniej, bo jakoś tego nie śledziłem, autonomiczne myśliwce, które już normalnie latają, są testowane itd. Ale właśnie oni podeszli do tego, zbudujmy operating system do dowolnej broni, która może istnieć, od karabinu po inne rzeczy.
I jeszcze jeden szczegół, który wyłapałem. ciekawy, tam był. Bo Microsoft pochwalił się w którymś momencie, że ubił HoloLensy. I się okazuje, że to oni przejmują tę robotę z HoloLensami. Czyli Microsoft ubił HoloLensy, oni mieli kontrakt, tam Defense niedawno ogłosili, że właśnie zamykają tę pracę i się okazuje, że oni generalnie zrobili subcontracting Andurila. I teraz Anduril przejmuje zrobienie takiego superwyświetlacza dla żołnierzy, całego systemu, pola walki i tak dalej. Bardzo ciekawe. Dobrze. Dla kronikarskiego obowiązku tylko jeszcze odnotuję. Rozmawialiśmy o vibe-coding. Levels.io odpalił tą swoją grę, w której się lata samolotem, którą wyvibe-kodował z Claude'em i tak dalej. Jest to generalnie niesamowite. Znaczy już pomijam jego efekt marketingowy, ale że on to wyvibe-kodował i to działa. Multiplayer i tak dalej. To działa całkiem nieźle. I uwaga, statystyki z wczoraj. 31 tysięcy players online. 50 players online at all time.
odpalenia tego, czyli w ciągu jakichś dwóch tygodni trzysta tysięcy ludzi w to grało. Już nie będę mówił, że zarabia na to na przykład. Proszę? Spróbuj to pobić na Steamie. On chyba doszedł w ogóle z tego, co publikował, prawie już 100 tysięcy MRA. 70 tysięcy rewe z reklam, bo on tam sprzedaje reklamy. Ale generalnie jest to jakiś obłęd i w ogóle odpalił fale gier, które ludzie tworzą. Znaczy, ale ustalmy, To, że on to wygenerował, pewnie tam już potem ten, ale to, że on to wygenerował z agenta i to działa w taki sposób, który naprawdę jest... Szacun. Tak, coś. Dla agenta, nie dla niego oczywiście, nie? Nie, dla niego też. Jest to niesamowite. Dla niego to będzie jakoś studiowane, jego efekt marketingowy w ogóle na sprzedaż takich rzeczy jest niesamowity. Dobrze, porozmawiajmy o marketingu technologicznym. Kwantowym. Wszyscy siedzą i oczekują, aż bitcoiny z portfela statusowego się ruszą, bo to będzie podobno oznaczało, że kwantum komputer wjechały.
To się zobaczy, ale było trochę ogłoszeń odnośnie kwantum. Wojtek. Podziało się trochę, więc zarówno po obydwu stronach globu, można by powiedzieć. Myślę, że takie trzy najważniejsze rzeczy, które się wydarzyły w ciągu ostatniego miesiąca, to Microsoft zaprezentował specjalny procesor, Majorana One kwantowy, który działa na zasadzie, gdzie się chwalą, że jest pierwszym topokonduktorem, topoprzewodnikiem po polsku, tak? Przepraszam bardzo. Zaczekaj, zaczekaj, zaczekaj, ja muszę wejść niestety, bo ty to spłaciłeś. Oni po pierwsze zaprojektowali nowy stan materii. No właśnie, bo teraz co to jest topoprzewodnik, tak? Czyli topoprzewodnik to jest bardzo specyficzny typ materiału, który występuje w stanie, który jest tak naprawdę nowym, bo nie jest ciałem stałym, nie jest cieczem, nie jest gazem, ale jest czymś zupełnie innym. I ten stan, oni twierdzą, że został zbudowany z wykorzystaniem cząstek majorany, czyli stąd też nazwa procesora, które są bardzo ciekawymi subatomowymi cząsteczkami.
bo są zarówno cząstką i antycząstką w jednym. I ten stan jest nierozróżnialny. I one są bardzo stabilne. Więc jeżeli uda się ich przypakować odpowiednio, to możemy zyskać dosyć unikatową właściwość, czyli tak naprawdę bardzo stabilny procesor, który jeżeli mamy właśnie tę topoprzewodność, wykorzystujemy tą topoprzewodność cząstek kwantowych, to możemy stworzyć kubity, które są bardzo stabilne. A stabilność kubitów, przypomnę, jest bardzo ważnym elementem, jeżeli chodzi o budowanie komputerów kwantowych. No i Microsoft twierdzi, że faktycznie już opublikował w Nature między innymi te badania, twierdzi, że to działa, twierdzi, że to jest skalowalne, że możemy mieć do miliona kubitów na jednym procesorze. Przypomnę, Współczesne komputery kwantowe to jest kilkanaście, kilkadziesiąt, a zaraz wrócimy do Chińczyków, ile tych kubitów dotychczas udało się upakować.
Majora na one to jest osiem kubitów, ale też Microsoft opublikował całą road mapę, jak to będzie budowane dalej. Jesteśmy to w stanie faktycznie budować. tak, stwierdzi Microsoft, że będziemy mogli to w istniejących datacenterach pakować bez zmieniania jakoś budowania specjalnego ośrodka wokół tego datacenter, który potrafi utrzymać wyjątkowe właściwości, jeżeli chodzi o te komputery kwantowe. No i teraz cytując, po co np. Microsoft tak ciśnie? Oni się bardzo chwalą, że chcieliby m.in. badania nad np. nowymi cząsteczkami chemicznymi, które są bardzo trudne, lub np. specjalne enzymy, które będą rozkładały plastik. Takie badania sobie prowadzą. Więc trzymam kciuki, przyda to się.
A w tym czasie w państwie smoka. Oczywiście smok nie śpi. I zaprezentowano... Teraz mam nadzieję, że moja wymowa jest dobra, bo to nie jest proste słowo. Zouchong Xi 3.0. To jest prototyp komputera kwantowego, który ma 105 kubitów i niespotykane dotychczas prędkości obliczeniowe. Więc tutaj jest taka ciekawostka. Możemy się odnieść do komputera, który ma Google. Chińczycy twierdzą, 10 do 6, czyli przynajmniej milion razy szybszy, taka ciekawostka. Potrafi się poprawiać i między nimi już jakieś ma zastosowania. Tianyan 504. to jest kolejny czip, który zaprezentowano.
To jest 504 kubity, jeżeli chodzi o procesor kwantowy. I on jest zaprojektowany pod chmurę chińskiego giganta telekomunikacyjnego Tianan. Więc taka ciekawostka, że jest faktycznie to 504 kubity, to jest bardzo, bardzo dużo. I tu daję pauzę. Sebastian, do czego tego można użyć? Wiesz co, tam jeszcze było jedno ogłoszenie po drodze, bo AWS też pokazał swój czip. Tak, pokazał swego celota. Ja już tu nie będę głęboko wchodził w specyfikacje, tylko już może przejdę do podsumowania. Generalnie to, co jest ciekawe i to, czym ludzie chwalą, to jest tak, że po pierwsze to są czipy. To są czipy, a nie cały komputeryk, z których tak naprawdę potencjalnie można budować coś większego. Te czypienie, jeżeli chodzi o niż kubitów, one nie porażają. Wojtek chyba nie powiedział, ale Majorana jeden ma osiem kubitów. Tak, tak, wspomniałem. A Ocelot ma chyba dziewięć, plus jeszcze tam jakieś takie pięć układów tam sterujących, pętli sterujących, bla, bla, bla, bla, coś tam, coś tam.
To jeszcze cały czas są tak naprawdę niewielkie ilości. A każdy z tych produktów, z tego co się orientowałem, on nie będzie następny na razie nawet również w chmurę. Ani Azura, ani AWS-a. To są ciągle cały czas próbowy koncepcji. To, czym oni się chwalą, to Microsoft chwali się przede wszystkim tym, o czym Wojtek wspomniał, ale to mogę umknąć, że Microsoft uważa, że zbudował architekturę do zeskalowania tego aż pod milion kubitów potencjalnie na tej samej architekturze. To jest tylko i wyłącznie kwestia pokonywania pewnych barier technologicznych, które powinny być powiedzmy naturalnie pokonywane wraz z rozwojem tego developmentu i potencjalnie na tej architekturze Microsoft chciałby osiągnąć ten milion. AWS się niczym takim konkretnym nie chwali. Oni tam tylko rzucili taką śpiewkę, że to jest tak wielki advancement, ten ocean load, że przyspieszy pracę nad komputerami kwantowymi o pięć lat.
Z kogo pięć lat? Nie wiem, pięć lat w jakim horyzoncie czasowym, nie rozumiem jak to interpretować. Ja bym powiedział, że chyba najciekawsze wnioski to można przeczytać w didaskaliach. Już zakładając, że jest prawdą to przeskalowanie do tego miliona. Czyli na przykład to, że Microsoft powiedział wprost, że cały cykl produkcyjny, wszystko związane z Marjoraną dzieje się w Stanach Zjednoczonych, żadna część z tego nie będzie wystawiona poza Stany Zjednoczone. To jest już taka pierwsza rzecz, taka pierwsza lekcja, którą oni chyba odrobili z tych wszystkich wcześniejszych historii z TSMC, ASML-ami i tak dalej. Będą mocno pilnowali te swoje przewagi konkurencyjne tutaj. Druga ważny, drugi ważny wniosek jest taki, że to jest cały czas Code Proof Concept, to nie jest coś, co będzie wypuszczane nawet w ramach takich symulatorów jak ten AWS-owy Amazon Bracket. Więc nawet tam nie będzie to dostępne. Czyli cały czas mówię jeszcze o bardzo wczesnym produkcie. Nie spodziewałbym się tutaj jakiegoś breakthrough, które się wydarzy w ciągu, nie wiem, roku czy dwóch nawet.
I jeszcze ja mam też wrażenie, że cały czas te wszystkie obietnice odnośnie tego, co to będzie robić, rozkładać mikroplastiki i tak dalej i tak dalej, to są ciągle tylko i wyłącznie obietnice hasłowe. Nikt jeszcze nie pokazał jakiegokolwiek praktycznego zastosowania przy tej ilości kubitów tych czipów. Cały czas mówimy o bardzo, bardzo mocno researchowych tematach. Więc tak, jest dużo activity w tym temacie, dużo się dzieje dookoła, ale nie wysnuwałbym zbyt daleko ile od tych wniosków. Operujemy na tak zwanym stanie wiedzy, który mamy, nie? I jeszcze stanie wiedzy, który mamy na temat samej technologii, bo ja przyznam szczerze, że tam ekspertem to w ogóle nie jestem, a w quantum computing to tak w ogóle nie jestem ekspertem. Nie pisałeś w Qsharpie? Właśnie, nie, to jest ciekawe w ogóle, bo ja jeszcze jak tam siedziałem mocno w Microsoftcie i ten, no to oni szli, szli, szli z tymi, symulator, narzędzia deweloperskie i tak dalej, i tak dalej, nie, i nagle pokazali chip. Chyba największa zmiana jest taka, że, to co powiedziałem się już, ale podkreślmy to, że to są chipy, nie, czyli to jest coś, co potencjalnie może działać umieszczone w komputerze, nie, wymaga lodówki osobnej, wieżowca i tak dalej.
I mamy faktycznie wysyp, nie, te kilka miesięcy, kilka rzeczy chyba zaczęło się od Google'a, gdzie Google też pokazał proste urzędy, tak jakby architekturę i powiedział, będziemy się tak skalować. Ja dostałem wtedy pytanie od jednej osoby, czy to w ogóle ma jakieś właśnie szanse praktyczne w następnych pięciu latach. Przyznam szczerze, że moja odpowiedź była, że średnio, bo patrzyłem też na to, co Google mówi, ile im zajmie czasu zbudowanie czegoś bardziej praktycznego. Tutaj są już bardziej praktyczne rzeczy. Ja tylko powiem, że tak, jeżeli chodzi o ten Microsoft, oni też wypuścili tam whitepapery, jak ten nowy stan materii działa i jak w ogóle ten komputer działa. Jak ktoś nie chce tutaj white papera, to ja mam pod ręką taki artykuł, który napisał Christophe Parisel. On jest z Francji, ja mam problem z francuskimi. How will Microsoft Maggiora on a quantum chip compute exactly? I on przeczytał te white papery i opisał po prostu, jak to zrozumiał, jak to działa. Jest to fajne, też podlinkujemy tam poniżej, obok subscribe.
I ja nie widzę w tej chwili takiego, przynajmniej na to jak ja patrzę, ja nie widzę czegoś takiego jak szybkie zastosowanie ogólne. Dostanę laptopa i on będzie inny. Aczkolwiek, właśnie jak o tym mówiliście, to sobie pomyślałem, że gdzieś tam znam kogoś, kto ma w Polsce firmę związaną z Quantum Computing i oni podobno nawet na tym zarabiają pieniądze. Wojtek się też śmieje, bo... Trzymam kciuki za tą firmę. Może byśmy ściągnęli kiedyś, porozmawiać, nie? Możemy. Ja spróbuję to takie zobowiązanie. Więc przestrzeń do obserwowania. To jest w ogóle ciekawe, czy to będzie taki sam efekt jak z EIA-mi i resztą. Czyli były wysypy rzeczy i potem była zima, ale wygląda, że jednak wszyscy wkładają w to inwestycje. Microsoft, Google, AWS. AWS chyba mnie najbardziej zdziwił, bo oni przeważnie czekają, aż to pieniądze się da na tym zrobić. No okej, dobra. Trzymamy kciuki. To są takie gadżety, które są produkowane i wszyscy się nimi jarają i może będą mieli zastosowania.
Porozmawiajmy o gadżecie, o którym wszyscy mówili, bo o tym nikt nie mówił wcześniej. My też mówiliśmy, że to nie będzie miało zastosowania. No i cóż, zróbmy tam... Nie wiem, kto zrobi Marsz Żałobny wokalnie? Poprosiłem o to, żebyś wstawił. Poprosił mnie tutaj Mariusz Żałobny. Hiwana PIN AI sprzedane do HP. No i nie wiem, może jakiś komentarz szybki panowie. No bardzo chcieli to sprzedać od dawna. Oni to chcieli sprzedać, bo tam chyba finansowanie, które dostali, to było, niech spojrzę, za 200 milionów. Chcieli to sprzedać tam od chyba 750 milionów do miliarda, ale jak w międzyczasie wpadały te liczby ze zwrotów, wpadały te liczby z tego, jak wygląda sprzedaż, bo tam z subskrypcją to chyba też było powiązane, to jak wpadały te liczby, to chyba jakoś entuzjazm tak naprawdę spadał. To, co jest ciekawe, to jest chyba ta komunikacja, która była dookoła tego przejęcia. Czyli że tak, tak naprawdę przejęcie to dotyczy przede wszystkim przejęcia zespołu, dotyczy przejęcia IP, ale nie samego produktu komercyjnie.
Produkt komercyjny będzie wygaszany. I teraz ma być z tego stworzona, tak naprawdę to jest głównie chyba jednak mówsko acquis hire, ma być z tego stworzona jakaś taka jednostka w HP, która tam ma zajmować się wdrażaniem przyszłości inteligencji w device'ach ogólnie. Czyli nad czym oni będą pracować w przyszłości, to też nie jest to coś, co ludzie zupełnie randomowi, bo tam chyba jakaś była część spadochroniarzy na przykład z Apple'a, która wcześniej budowała sukcesem produkty z Apple'u. a więc potencjalnie HP dostaje jakiś tam zastrzyk, powiedzmy, kreatywności. Uważam, że ta cena, którą zapłacili, czyli 200 baniek, to jest i tak, nie, 116, skłamę, 116, to jest i tak naprawdę całkiem niezła. No oczywiście trochę, wiadomo, umoczono w tym, ale no cóż, nie wierzyliśmy w produkt, produktowi się nie udało, ale może jeszcze coś ciekawego zaproponują. Ale nie wydaje mi się, żebyśmy potrzebowali device'a dla AI. Właśnie, a uprzedziłeś moje pytanie. Miałem powiedzieć, czy dalej podtrzymujemy to, że nie trzeba innego device'a niż telefon, aczkolwiek Apple Intelligence pokazuje, że telefon może nie być inteligentny nadal.
Swoją drogą, nie wiem, czy widzieliście, że Apple Intelligence kupla wrzuca jako model od Apple Intelligence. Tam testują Gemini zamiast OpenAI. Co chwilę się zmienia chyba i przerzucają na 2027 roku. No tak, to jest taki, jak samochody elektryczne, których marek pokazują i mówią, że za trzy lata da się kupić. To zobaczymy. Jarkos Human AI Pin to jedna rzecz. Gdzieś się tam pojawiło, że ktoś bierze ich ten software i próbuje coś z niego zrobić pod kątem UX-a i że HP też chce, bo oni tam mieli kilka ciekawych pomysłów odnośnie UX-a. Tak, to renderowanie jakichś tam tych diali na przykład na ręce, no to to było... I się pojawiło gdzieś w tych ogłoszeniach, że to jest to, co oni chcą używać, że UX Innovation, jak to tam chyba gdzieś było nazwane. Ale czysto kronikarsko i anegdotycznie, bo ja tu robię co lokalnego trefnisia, za serce ujęło mnie naprawdę jak ogłaszali to i pojawiło się faku, nie? I to faku tam... tłumaczyło różne rzeczy związane z procesem znikania Human AI PINA.
i tam było takie pytanie, czy wszystkie funkcje Human AI przestaną działać. I odpowiedź była nie, funkcje offline będą działać. Dzięki temu będziesz mógł sprawdzić stan baterii urządzenia. Kropka. Yeah! Warto było. Warto. Warto było też wziąć pewne krypto i kupić za to Human AI, żeby wyprać pieniądze. do różnych wydarzeń w świecie. krypto. Największy skok w historii? Nie, spadek. Czekaj, to nie mówimy o wykresie. Największy skok w historii. Wyrwałeś się, to powiedz. Ale faktycznie, mamy nowy rekord. Ojejku. Co to się podziało? Mamy sobie platformę, giełdę Bybit. Okazało się, że w telegraficznym skrócie. że Korea Północna wyprowadziła z niej 1,5 miliarda dolarów w aktywach cyfrowych zwanych potocznie kryptowalutą.
Jak to się wydarzyło? Bardzo ciekawie, jak bardzo szybko. ze wstępem, zanim będziecie komentować. Atakujący zaczęli sobie od włamania się do komputera programisty odpowiedzialnego za zarządzanie interfejsem użytkownika, tak zwanego safe by bitu, który służył do zatwierdzania transakcji. Przygnęli mu złośliwy kod do jego kodu frontendowego, który był hostowany na AWS. Następnie złośliwy kod zmieniał to, co widziały osoby potwierdzające transakcje, maskował szkodliwą transakcję jako rutynowy portfel. Przepraszam, jako rutynowy portfel z zimnego portfela do gorącego portfela. Oczywiście atakujący maskowali wszystkie szczegóły w SafeUI, tak że osoby, które akceptowały te przelewy, myślały, że wszystko jest legitne i wszystko jest OK.
I po zatwierdzeniu transakcji złośliwy kod skutecznie przenosił kontrolę nadzimnym portfelem do atakujących. I co się okazało? Nożoprzelali sobie, zanim wykryto wszystko, około 401 tysięcy Ethereum do swoich aktywów i je skutecznie wyprowadzali oczywiście bokiem. Problem polegał na tym, że po tym ataku atakujący bardzo szybko zastąpili złośliwy kod JavaScriptu, a z powrotem na ten czysty, właściwy, żeby uniknąć użycia. I to spowodowało, że było faktycznie bardzo trudno Bybitowi zorientować się tak naprawdę, co się dzieje. Tym bardziej, że socjotechnicznie atak przeprowadzono w piątek wieczorem, gdzie, jak wiadomo, programiści odpoczywają, bo kto deployuje w piątek i kto utrzymuje w piątek system. Można by powiedzieć, że to było połączenie bardzo sprytnego podejścia, jak przejąć kontrolę, jak ją ukryć.
I oczywiście trochę inżynierii społecznej, kogo celować i w jakich godzinach. Cały aspekt, do którego jeszcze możemy wrócić, to było zaawansowane pranie tych pieniędzy. Bo faktycznie, jak też śledziłem, to od razu podam. Już wyprano... Co najmniej 300 milionów dolarów. Nie, nie, nie. Już skończyli. Okej, to mi się wydawało, że odzyskano około 50 milionów z tego. Wyprawili całość już w tej chwili. Dobra, to tutaj Tomek, Sebastian. Zanim jakieś komentarze, to tylko żeby też trochę, bo tam powiedziałeś, co się wydarzyło, to tak, jak już zacznę od końca twojej wypowiedzi, To jakiś taki pattern jest, nie? Coiny prezydenckie się wypuszcza w piątek wieczorem przed weekendem, nie? Ciekawe dlaczego. Mówisz, że to socjotechnika? Nie myślałem.
Tam tylko trochę doszczegółowując, ten atak był tak spiknie zrobiony, że to nie była każda transakcja, tylko ten kod czekał na konkretną transakcję i on wtedy zmieniał to, co jest podpisywane. Czyli generalnie oni splantowali kod, który jak tam inne rzeczy były robione w tym interfejsie, to on działał normalnie, a jak była robiona konkretna transakcja przez konkretnych ludzi, co oznacza, że dowód zrobili, kogo potrzebują, to on wtedy zmieniał zawartość tego, co jest podpisywane. I tutaj pierwszy, który... Robiliście transakcje w krypto? Jakiekolwiek? Nie pytam się dla Urzędu Skarbowego. Łapka w górę. Tak. Wojtek nie. A, bo on jest pod anti-money laundering czy coś takiego, to nie może. To teraz łapka w górę. Kto wiedział, co podpisuje tak naprawdę? Zawsze kwestia zaufania, nie? Nie no, ale tak fizycznie. Podpisujesz coś i co? Wiedziałeś co podpisujesz tam pod spodem? To jest problem z UX-em w ogóle, jeżeli chodzi o krypto.
Teraz łatwiej, bo czasami długie, skomplikowane umowy prawne można wrzucić do jakiegoś modelu i go poprosić, żeby podsumował to w odpowiedni sposób. Teraz trochę łatwiej. To jest problem, o którym już kiedyś rozmawialiśmy, też mi się wydaje. Można to znaleźć pewnie przy pomocy AI, że krypto nadal ma problem UX. Czyli adopcja przez... To jest skomplikowana rzecz. jednak, choć ona jest dużo prostsza już teraz. Ale jednak, jak widać tutaj, to też zadziałało. Ja bym tylko jeszcze dodał od strony technicznej, że ważne dla mnie, ponieważ to podbija to, co ja zawsze mówię, więc jeżeli to podbija moje przemyślenia, to jest tym bardziej prawdziwe. Jak to zostało zrobione? Czyli nikt nie hakował krypty giełdo. Nikt nie hakował różnych innych rzeczy. dorwali się do stacji dewelopera, a deweloper miał dostęp do S3 Bucket, na którym leżał kod. Więc generalnie zamiast próbować złamać tego Bitcoina, Blockchaina i inne rzeczy, to po prostu podmienili ten kod na S3 Bucket. Największe haki na tym świecie dzieją się przez S3 Bucket.
I inne takie rzeczy. Ja tylko mówię o tym dlatego, że to jest kolejny przykład tego, że Wszystkie te rzeczy, security i tak dalej, to jak nie zadba się o podstawy, to one idą przez okno. To teraz już do samego haku. To jest ciekawe, bo jedna kryptogiełdo ufundowała kawałek wojny dla Nord Korei. Lubię jak mówisz kryptogiełdo. Kryptogiełdo. Krypto... Powiem Katar. Katar mamy, dlatego tak powiem kryptogiełdo. W dość dużym tym, więc ta kwota robi wrażenie. Ty powiedziałeś, Wojtek, o praniu i okazało się, że to jest tak, że cały świat siedział i patrzył po prostu, jak oni piorą te pieniądze. Tam się odpaliła ciekawa rzecz i ja się zastanawiałem nad tym, jak to się skończy, bo przez chwilę była rozmowa o tym, czy Ethereum powinno wycofać tę transakcję. Bo Ethereum już miało takie przypadki i ma taką możliwość, że mogą zdecydować, że robią hard fork.
i cofają te transakcje. I raz już to zrobili. Ale Ethereum, może nawet zaprosimy kogoś, żeby o tym porozmawiać. Mam dobrego gościa. Jest w bardzo wrażliwym momencie dla swojego ekosystemu, bo tam się trochę posypały władze fundacji itd. Vitalik przejął, krótko mówiąc, kontrolę. Nie wiem, czy widzieliście, ale Polak właśnie dołączył do boardu Ethereum Foundation i będzie tam. Ale Ethereum było w bardzo takim dziwnym miejscu, że jeżeli oni by według mnie cofnęli tę transakcję, to by całość poszła do piachu. I o ile technicznie by to było możliwe, może nawet moralnie byłoby dobre itd., no to dla całego ekosystemu Ethereum. byłoby to słabe. To teraz kontynuując jeszcze wypowiedź, zanim oddam głos Sebastianowi. Cały świat siedział i patrzył, jak oni to piorą. I najlepsze jest, że jest ten Chain Thornswap, na którym oni to wyprali, który zarobił kupę kasy na wypraniu tego całkowicie legalnie.
Po prostu wziął fee za to, że oni to przeprali. Co oczywiście to nie jest tak, że całe krypto służy tylko i wyłącznie do przestępstw, ale podbiło tę narrację, bo tutaj chłopaki po prostu brali kasy za nielegalne pranie pieniędzy itd. i pewnie wypłacą sobie zdrowe premie z tego. To jest to. Ale ciekawe jest też to, że Bybit w ogóle przełknął to, nie? Tam się, już nie wchodząc w szczegóły, bo pewnie też ich do końca nie ogarniam, ale oni po prostu pożyczyli pieniądze, pożyczyli ether. Słuchaj, to żeby zapewnić liquidity, oni sobie stworzyli taki łańcuch pożyczek i składek od partnerów, między innymi od Binance'a i Galaxy Digital. Tak, i just by accident, akurat krypto się skraszowało i oni na likwidacjach jednego dnia zarobili tam 400 milionów. Więc krótko mówiąc pokryli te straty bardzo szybko, ponieważ akurat nastąpił krasz, znaczy krasz mały i oni likwidowali zlewarowane politycy i z tego zarobili tyle pieniędzy, że chyba spłacili już całość tego.
Więc to taki blip, ale warty odnotowania. Sebastian. Dużo komentarzy nie mam. Mnie też trochę wstrząsnęło właśnie to, że już jesteśmy na tym etapie, że te wszystkie wirniki Młynki, inne mechanizmy zaciemniające są w stanie umożliwić wybranie tego, takiej dużej kwoty. Półtora miliarda dolarów. Jak ja patrzyłem na to, to już było wtedy wybrane 400 baniek, no to jeżeli mówicie, że już jest wszystko, no i tam głównie przez to Chaina, tak, przerzucenie przez cross-chain bridges, głównie do Bitcoina, to mnie trochę wstrząsnęło. Druga rzecz jest taka, że właśnie, że Biden się obronił, że to jest 9% assetów, to gigantyczna kwota, 9% assetów. To tam spowodowało oczywiście panikę. Fajnie było obserwowanie tego trochę, jak to wygląda. Ale tam była dobra komunikacja, to trzeba oddać. I wszyscy to podkreślali, że tam w ogóle nie było jakiegoś ukrywania, coś. I on wyszedł. Nawet ludzie podkreślali, że dobrze... To w 39 minut od wykrycia. Tak, tak. Ale tam właśnie, wiesz, to takie szczegóły i one są ważne, nie? Że ludzie podkreślali, że on wyszedł, był dobrze oświetlony, miał przygotowaną wypowiedź, nie było paniki i tak dalej, i tak dalej, nie?
Ale wiecie, tam wyjść do Wolsy w ciągu kilku godzin i tak to było 10 miliardów. Tam ludzie naprawdę stamtąd wyciągali też na gwałt. No i ciężko się tak naprawdę dziwić. Co jeszcze? No i ciekawe jest chyba też to, to jak powiedział, że to wiadomo, człowiek tutaj był gdzieś tam jakąś luką, ale no żeby też do tego człowieka dostać, to tam też wykorzystano ten darmowy software, czyli safe i vulnerabilities, które były dostępne w ramach tego sejfa. Więc to też jest trochę ciekawe. Trzeba dobrze patrzeć na to, z czego się korzysta. Natomiast no też prawda jest taka, że to nie randomy zrobili ten skok, tylko podejrzewany jest Lazarus. Oczywiście, że nie randomy i wiedzieli co robią i mieli to rozpoznane, ale widzisz, to jest taki pattern, że tutaj AI Agency, CrowdStrike, inne takie narzędzia, nie mamy tu sponsoringu, ale CrowdStrike, wiesz, przyjmiemy sponsoring oczywiście. Ale na końcu wszystkie te większe wydarzenia sprowadzają się do tego samego. Dependencies istnieje. Ja zawsze w swoich prezentacjach od lat używam jednego przykładu z pakietem NPM przejętym i zainfokował kilka milionów komputerów.
Tylko dlatego, że koleś napisał do dewelopera tego pakietu, dasz mi ten pakiet, bo widzę, że nie masz czasu. A masz, bo nie mam czasu. I teraz czy mamy kciuki za AI Vibe kodowane narzędzia? Dokładnie, nie? Nikt nie wie, co tam idzie do środka. Więc generalnie dependencies to jest jedna rzecz, a druga to są basics. Dlaczego deweloper mógł coś skomitować bez przeglądu, tak? Albo ktoś to przeglądał, podobno, nie wiem, nie? Ale wiesz, to są takie rzeczy, nie? Jak wyłapać takie rzeczy? Już nie powiem o wszystkich rzeczach, które się wydarzyły przez otwarte S3 packets, nie? które po prostu wiszą na sieci i każdy ma do nich dostęp. Zresztą ostatnio u nas jakiś danych z tego wyciągnął. Fajna będzie ta analiza dalej, bo tam oni zaangażowali, chyba to się nazywa ta firma ChainAnalysis, czy jakoś tak, i to są chyba najlepsi macherzy od analizy właśnie ruchu krypto. Ciekawe. Ale też trzeba oddać, że jest dobrze to opisane, więc też podlinkujemy, jak ktoś jest zainteresowany, to całość została dobrze opisana, co się wydarzyło, jak się wydarzyło, kiedy się wydarzyło.
Gdybyście znali kogoś, kto przychodzi z Ledżerem, czy czymkolwiek, na którym jest półtorej miliarda dolarów, to pogratulujcie. Prawdopodobnie będzie właśnie z Nordkorei, aczkolwiek zobaczymy. Dobrze, Quantum mamy wiosnę, Krypto mamy zimę, albo tam jakiś taki mały obsuwek czerwony, AVI normalnie bum. Plony, panie, plony. A nawet jeszcze nie ma wiosny. A jeszcze nie ma podobnej wiosny. Leć z tą listą, bo wiem, że masz przygotowane. Ciężko nadążyć, że tak powiem. 2025 nie zawodzi, jeżeli chodzi o dowożenie, więc dla osób, które przespały ostatnie 2-3 miesiące, podsumuję bardzo szybko, co się wydarzyło. Operator od OpenAI, to jest połowa stycznia, czyli narzędzie, które tak naprawdę jest agentem i zmienia paradygmat w aplikacjach AI, więc bardzo fajnie.
Później Quen 2.5 Max od Alibaby, który przewyższył, jeżeli chodzi o wiele metryk, GPT 4.0. Znowu, to jest druga połowa stycznia 2025. Deep Research od OpenAI, czyli ten słynny model, za który warto było płacić 200 dolarów miesięcznie. 3 lutego 2025, to dopiero miesiąc temu, dla osób, które myślały, że to było pół roku temu. DeepSeek R1, czyli ten, który wszyscy zaczęli wołać, że koniec OpenAI i w ogóle Ameryki. i teraz Chińczycy wychodzą na prowadzenie, to nic innego jak 2 tydzień lutego, przypomnę tak naprawdę. Grok 3, połowa lutego, 18 dokładnie, więc całkowicie nowy model, który został wyszkolony na jego nowych superkomputerach, ma m.in. Deep Research, więc to jest taka ciekawostka. 24 lutego wychodzi Cloud Sonnet 3.7, do którego pewnie nieraz wrócimy, bo Antropic w końcu dał znać, że żyje, można by powiedzieć.
Jednak nie jest to model oparty o rozumowanie, tak jak np. Grok 3 czy Deep Seeker 1. Później mamy 27 luty, to tak naprawdę nie było dawno temu, dwa tygodnie temu, i mamy, słuchajcie, GPT 4.5, zwany Orionem, czyli OpenAI zapowiada, że to będzie ostatni model z tej rodziny, więc taka ciekawostka, że następny model, zobaczymy jak się będzie nazywał, czy to będzie GPT 5, czy będzie to O4, więc... Nie, oni powiedzieli, jak się będzie nazywał. W każdym razie tylko ma być ostatnim z tej rodziny. Tak, tak, numerowanym też. Numerowanym też. MCP, prawda, o którym już wspomnieliśmy, no to myślę, że to jest szczególnie ostatnie dwa tygodnie, które nam wybuchło i wszystkich feedy zostały zalane. No i tak naprawdę parę dni temu mieliśmy Manus AI, czyli autonomiczny agent, znów od Wielkiego Smoka, który potrafi sobie bardzo mocno automatyzować zadania w świecie rzeczywistym.
Łącznie tam mamy demo, jak na przykład wyklikuję na kilkunastu terminalach aplikacji odpalonych na tym komputerze, chodzą słuchy, że tam nie ma żadnego deepseeka, To nie jest słuche, to już jest potwierdzone, ale to w ogóle nie jest źle. To dopiero, panowie, dwa i pół miesiąca. Ja zacznę od końca i przyznam szczerze, że z różnych powodów przez ostatnie dwa tygodnie mniej tego dotykam, więc jeżeli np. któryś z VAT już tam się pomacał z Cloud Code to może się podzielić, ale na przykład to, co powiedziałaś, bo tam już się zaczęło, o, to nie jest w ogóle jakiś breakthrough i tak dalej. A właśnie dla mnie taki manus to jest przykład tego, że ktoś zaczyna kombinować produktowo i już nie tam, że musimy swój model zrobić czy coś, tylko po prostu wzięli to, co jest gotowe, skleili i zrobili produkt, który ktoś robi, nie?
Natomiast takie to, co demo powiedziałaś, to znowu, to jest okej, nie? Ale w kodowaniu to chyba mam najwięcej przykładów, że to działa, ale to takie demo z tym przeglądaniem, więc cyfałek, to było fajne. bo to jest po prostu coś, co... Mamy taki serwis, oczywiście w preview beta i za grube pieniądze, optymalizacja CV pod kątem agentów AI, żebyście byli w tych dziesięciu, które tam wyskoczą z pudełka w manusie. Więc dużo się dzieje i to jest ten... Właśnie, jeżeli bawiliście się Cloud Code i ten, to z chęcią posłucham, bo widziałem różne opinie, tylko nie miałem okazji dotknąć. Ja tylko powiem jedną rzecz zanim do tego przejdziemy, bo wspomniałeś właśnie nowe modele OpenAI, OpenAI robi różne rzeczy i tak dalej. Odnotujmy też, że Microsoft oficjalnie zaczął już mówić, że OpenAI to może nie jest tam jedyny model i tak dalej, i że już inne będą wprowadzali też pod kopailota, testują, nie? Więc dominacja OpenAI, tak jak jest wykres dominacji Bitcoina, to może trzeba zacząć robić wykres dominacji OpenAI, gdzieś się tam kruszy.
Tak jak rynek przeglądał jak swego czasu? Tak, i według mnie będzie ciekawy test, nie, bo OpenAI zapowiedziało, że wypuści, sama powiedział, że wypuści tych agentów takich, nie, i że w ogóle będą czarżować straszne pieniądze za nich, o dwa tysiące, dwadzieścia tysięcy dolarów, nie. Ja widziałem taki komentarz, jak wyszedł Manus jednego człowieka, że o Boże, przetestowałem Manusa, nie mogę się doczekać co OpenAI wypuści, bo to będzie o niebo lepsze, 10x, nie. No i powiem wam, że jestem ciekaw, co wypuści OpenAI, żebym chciał zapłacić za to 2 tysiące dolarów, nie mówiąc o 20 tysiącach, pod kątem agentów. Więc czekamy, co OpenAI wypuści, a w międzyczasie Sebastian, nie wiem, dotykałeś Cloud Code już? Dotykałem Clouda37, dotykałem Cloud Code. Generalnie Antropik to zawsze był dla mnie taki mocny numer dwa, więc byłem trochę zdziwiony tą ciszą w Eterze.
Więc wyskoczyli, no i teraz można te ruchy analizować na różne sposoby. Po pierwsze, dlaczego akurat 3.7, a nie 4.0, albo 5.0, a nie 3.6? Czy to znaczy, że co oni dalej trzymają gdzieś tam w zanadrzu? Oni się nie chwalą swoją roadmap'ą. Wiecie, nie wiem czy pamiętacie, ale kiedy w ogóle zaczynają się pokazywać... Chyba trochę ich CEO hintował, że będą mieli Thinking Model, tak mi się wydaje. Wiesz co, tam był taki jeden wykres, taka linia lecąca w górę, ale ona była bez jakichkolwiek nazw, bez jakichkolwiek szczegółów. Bo nie wiem czy pamiętacie, ale kiedy się pojawiały te modele z linii CLOT, to przecież one w ogóle były warstwowane. Było hajku, był sonet, był opus i to było jeszcze na poziomie 3, to tak wyglądało. Na poziomie 3,5 był już tylko i wyłącznie sonet chyba, nie wiem czy jest jak hajku, nie pamiętam nawet, może jest hajku. Teraz 3,7 jest tylko i wyłącznie ten sonet. A mi się z tym akurat bardzo dobrze pracuje, szczerze mówiąc, bo jest mega szybki, ma ten tryb concise, jest krótki, konkretny, nawet mi tak nie przeszkadza, że on nie ma tam tego takiego klasycznego trybu wnioskowania, chociaż ma możliwość takiego zrobienia, nazwijmy to, nie wiem, deep thought.
Poza tym w API'u też jesteś w stanie dawać mu budżet tak naprawdę per zapłacenia, co jest akurat bardzo fajne i ciekawe. Więc generalnie mi się z Cloudem pracuje całkiem nieźle, mimo tego, że sama aplikacja jest mocno ograniczona, jeżeli chodzi o tą aplikację kliencką. Jeżeli chodzi o Cloud Code, ja nie sprawdziłem tego lokalnie u siebie, widziałem jak używają tego inni, natomiast kiedy chciałem to sprawdzić, to wtedy zobaczyłem tego otwartego issues'a na GitHub'ie. Kiedy okazało się, że mieli jakiś poważny błąd, dlatego że granie Cloud Code, nie wiem czy wy wiecie, ale instaluje się to NPMM i to jest narzędzie, które działa z poziomu CLI. I tam był taki problem, że to wzmagało dostępu do ruta i niestety gdzieś tam się coś rozjechało i zaczynał jeździć po całym systemie plików i zdarzało się, że po prostu blikowało stacje robocze. To trochę ostrzeliło moje zachęty. Kto nie jest gotowy dać ruta AI jest po złej stronie historii. Tak, natomiast jestem ciągle bardzo pozytywnie nastawiony, jeżeli chodzi o Genera Antropica, między innymi ze względu na MCP.
Wcześniej nie płaciłem za Claude'a, ale od 3-7 lat zastanawiam się dodatkowo płacić za niego, bo robi mi różnicę, szczerze mówiąc, mimo tego, że płacę za to. Tak, to jest chyba cały hund backgraben z Klodem, bo tam już kiedyś o tym coś rozmawialiśmy, bo jednak te firmy się nam przekręcają co jakiś czas w newsach i wiadomościach, bo Klod ma inną strukturę przychodów, przynajmniej tą, którą kiedyś pokazywali, niż OpenAI, czyli OpenAI zarabia na aplikacji klienckiej dużo, nie? A Klod zarabia na API. I tam te numerki nie były chyba wielkie, znaczy tak w porównaniu do nakładów i tak dalej, tam zawsze było. Wszyscy podnoszą pytanie, to jak Cloud chce, krótko mówiąc, zarabiać na tym więcej. I chyba nie wygląda, jakbyście chcieli powalczyć o taką aplikację kliencką. Nic nie widać, może coś wyskoczą więcej. Ja powiem szczerze, że ostatnio więcej siedzę. na przykład, potestowałem sobie z tych wszystkich nowych wynalazków, to Deep Research i okolice.
I tutaj znowu wrócę trochę do ekonomii, która jest właśnie, bo Manus nie będzie robić swojego głównego modelu, jest Cloud, jest good enough, nie? Mamy tych nowych modeli, mamy nowe modele, a w zasadzie nikt nie rozmawia o samych nowych modelach, tylko do czego ich używa, Cloud Code. Ja widziałem tylko opinie, ale to są opinie, że generuje zbyt piękny kod nawet, nie? Znaczy taki zbytnio rozbudowany i tak dalej, nie? Wszystkie takie. Tak, że overengineering czasami, ale nie zrobiłem. Nie zgubiłem wody. A! Jak szybko Znika przewaga taka, nie? Patrz, OpenAI chargowało za Deep Research, już nie może chargować, nie? Ja właśnie tutaj chciałem dodać do tego, słuchajcie, bo warto dodać o grok trójka. Ma supergroka, czyli nie trzeba płacić tych horrendalnych pieniędzy za super Twittera, super X, przepraszam, żeby mnie tutaj nikt nie zwanował, tylko wystarczy, słuchajcie, zapłacić sobie za supergroka, który kosztuje 30 dolarów za miesiąc, I Supergrok ma kilka cech, między nimi ma właśnie Deep Research, na poziomie, Grok się chwali, że takim jak OpenAI za 200 dolarów, ma Enhanced Reasoning i bardzo mocny ten Image Generation, tak, więc dostajemy...
Ja ci powiem, ja testowałem sobie Deep Research na wszystkich platformach po kolei, bo robię jakiś research, muszę coś tam sobie naprawić i ten, i na przykład, wiesz, to zależy chyba co kto lubi, OpenAI działał najdłużej, jako jedyny przy tym samym zapytaniu dopytuje się o szczegóły, czyli OpenAI jako jedyny zadaje mi ilość pytań, żeby zacząć research. Potem zobaczyłem, że na webie to działa inaczej, ale na mobilnym to jest naprawdę słabe, że nie pokazuje tego procesu. Ja po prostu zrezygnowałem z czekania, aż mi coś zwróci, bo mnie to wnerwiło. Grok daje najbardziej takie concise, jak to powiedziałaś, czyli spójne, po prostu krótkie odpowiedzi, z bardzo dużą ilością źródeł itd. Perplexity jest gdzieś in the middle. Wyniki były podobne, tylko jest kwestia... Ja dodam jeszcze, bo też korzystam zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Mam dostęp do tego Gemini. I muszę powiedzieć, że Gemini też jest o tyle fajne, że ma dostęp do wszystkich też materiałów, do których ma Google.
Między nimi potrafi analizować... Czekajcie, czekajcie. Potrafi analizować np. to Deep Research Proof, też np. chociażby filmy wideo na zasadzie zapisu tego, co jest w filmie. I potrafi np. linki do danego filmu. Ja tylko dla kronikarskiego obowiązku odnotuję, że Google odpalił AI Search, tak chyba. Ale też ja Google Ads nie używam, więc ten... Sebastian, chyba chciałeś coś powiedzieć wcześniej, więc teraz ci odpowiem. Ja tylko chciałem sobie żartować, że Grok 3 przebija to wszystko, bo oni dodali Sexy Mode, z tego co pamiętam. Tak, tak, tak, tak. Znaczy ja... Właśnie, jeżeli jeszcze jakiś komentarz do tego wszystkiego, oczywiście podzielcie się z nami w komentarzach swoimi przemyśleniami na temat tego wszystkiego, AI i tak dalej. Ja już przyznam szczerze, używam jakichś narzędzi, już więcej nie dodaję. Za dużo, bo już jest ten. Ale... X jednak ma przewagę dla Groka, to jest platforma, która jest X. Przyznam szczerze, że jak nie korzystałem, to zacząłem czasami korzystać.
Jak ktoś nie zauważył, to fantastyczne zastosowanie Groka to jest fact-checking tych wszystkich ludzi na X. Bo oni dodali teraz taki tryb, potem pojawiło się Ask Perplexity na Twitterze, czyli generalnie jak wywołasz Ask Perplexity, to oni zwracają search pod tym, co zapowiadałeś. A Grok bardzo szybko dodał taką możliwość. Więc jak masz jakąś odpowiedź na Groku, na X, to możesz napisać Grok, powiedz, czy to prawda, albo spraszcz ten fakt. I on w następnej odpowiedzi daje ci weryfikację tego. Oczywiście z całym założeniem idealema. I to jest fajne użycie, gdzie to zapięli w platformę, według mnie. Czy to monetyzują, jakkolwiek, nie wiem, ale z punktu widzenia użytkownika X to przyznam szczerze, że na przykład czasami w tej chwili jakbym miał nie wejść w jakiś fight tam z kimś internetowy, to bym nie wszedł, ale tak po prostu ostatnio ktoś tam coś napisał, co wiedziałem, że jest bzdurą, to zamiast się samemu produkować, napisałem grok, zrób fact-checking, nie, i grok napisał, że jest bzdurą, nie, ale to jest ciekawe.
Teraz możesz otakować też groka na itcie. To o tym mówię, że w kontekście robisz. Perplexity pozwala to samo. Ja bym dodał do tego, co powiedziałeś, że przyszłość Groka też myślę, że jest ciekawa z tego powodu, że jakby nie patrzeć, XI, czyli firma stojąca za Grokiem, zbudowała jednak największe centra obliczeniowe, więc oni mają dostęp do największego compute, jaki tak naprawdę teraz jest w tym momencie używany do tych modeli. Ja skazywałem płatnego X, a nie będę Elonowi płacił nawet jednego dolara. Dobry punkt. By the way, z tego groka, z grok jako ten, możesz korzystać nawet bez tego. Więc generalnie jak chcesz zrobić fact check czegoś, czy komuś dać odpowiedź, to piszesz grok, albo ask perplexity.
Dobrze. Dużo się dzieje, więc lećmy dalej. Teraz kilka takich szybkich... Może ten... Jest taka firma, która buty sprzedaje w Polsce. CCC. Cena czyni cuda. Tak. Nie jest to sponsorowane. Mam nadzieję, że Google dołoży kontekstową reklamę dla tych, którzy nie płacą Google'owi. CCC postanowiło zwiększyć pulę dostępnych ludzi używających AI. Tak? Czyli... odpaliło zwolnienia informatyków. I oczywiście nie jest to nic zabawnego. i dla wszystkich ludzi, których to dotknęło to tutaj tam, nie wiem jak się mówi, hagopsy, cokolwiek, ale to nie jest to. Ale jedno co warte jest znotowania, 300 osób z 550, czyli firma, która zajmuje się e-commerce, zwolniła 300 ludzi z e-commerce. 250, no zostawiła 300. A, zostawiła 300, bo ktoś lepszy. 250, to i tak. Co oni tam robili?
To była moja pierwsza myśl. Mogę zdradzić, że w rewolucji, bo to nie jest tajemnica, ludzi w inżynieringu, mając 50 milionów klientów w ok. 40 krajach, jest nieco powyżej tysiąca. Poczekaj, aż wprowadzicie buty do oferty. Istnieje szansa, że buty to jest bardzo skomplikowany produkt. A teraz widać, że Elon jeszcze nie wjechał do Revoluta. Robiłem trochę takich research, żeby zobaczyć, co oni tam robili. Kilka rzeczy znalazłem. Generalnie działają na kilkanaście rynków i wiecie, jak się robi inkomens na różnych rynkach, to są akurat chyba głównie rynki europejskie, to jednak jakieś różnice są i to nie są różnice tylko i wyłącznie w tłumaczeniach, ale też jakieś tam specyfiki lokalne, integracje lokalne też się dzieją. Więc to jest jedna rzecz. Druga rzecz, to tam podobno grupa CCCA miała trochę hopla na punkcie digitalizacji tych fizycznych punktów sprzedaży, czyli że tam można było wchodzić, jakieś nie wiem, może cyfrowe katalogi były w postaci jakichś tam stendów z tabletami z czymś, nie mam zielonego pojęcia.
Tam było skanowanie nogi, sprzedaż butów w 3D i tak dalej i tak dalej, dużo takich rzeczy. Właśnie, dokładnie tak, ale ciekawe jest to, że już nie pamiętam nazwiska tego człowieka, natomiast oni po prostu napisali wprost i te projekty nie przynosiły korzyści, ciągnęły się w nieskończoność, były bardzo drogie i tak naprawdę nie spełniły tych założeń biznesowych. Tak bardzo gorzko to zostało podsumowane. I stąd m.in. te oszczędności. No i to jest w ogóle część ich dużego oszczędnościowego planu na ten rok, bo w samym tym roku to chyba 670 baniek chcą mieć oszczędności, z czego tylko 70 tys. to są właśnie oszczędności na tym składzie informatycznym, o którym teraz mówimy. Wiesz co, to ja dodam trochę kontekstu. Bo CCC to jest taka firma, która sprzedaje buty. Można je kupować, nie kupować, u nich różnie, jak ktoś to tam lubi. CCC miało właśnie taki moment, w którym... I ten moment to mówimy o 2022, 2023, początek 2024.
CCC miało taki moment, w którym było postrzegane jako firma, która po prostu się zawali. I ich dług... Jeżeli ktoś zainwestował w ich dług, to była jedna z lepszych decyzji inwestycyjnych w ostatnich latach. Jeżeli ktoś zainwestował w ich akcje, to również. Ponieważ akcje w styczniu 2023 były po oszałamiające 36,24 w grudniu. Akcje dzisiaj, po tym małym spadku, który jest, to mamy 188. Czyli z 30-kilku na 188. Max, jaki był kurs, to był 212. 219, bo patrzę sobie tutaj. Teraz, co się wydarzyło? Oni właśnie, tak jak powiedziałeś, mieli dużo takich strategii dookoła, nowoczesnych produktów, w ogóle znanych ludzi. Tak, tak, w ogóle ten, wrócił do firmy. właściciel, on tam cały czas był, Dariusz Miłek, i powiedział, trochę zrobił Elon Mode, nie? I powiedział, wiecie co? Buty sprzedajemy.
To się okazało, że Rynek to kupił i kto mógł sprzedawać buty. I wjeżdżał w story sprzedawania butów. Jeszcze tylko dla namontowania, ale chyba o tym jak już mówiłem, on też powiedział, że zaproponował swojej radzie taki deal jak Elon, pt. jak akcje będą. po tyle, to ja dostanę bardzo dużo pieniędzy i mój team zarządzający też, ale do tego czasu nie biorę pensji. No i wygląda, że to dowiezie. Myślę, że to jest korekta kursu firmy, to jest ciekawe, nie, bo to jest od zachwycięcia się digitalizacją do jakiejś reality check. To jest najciekawsze w tym wszystkim, tak, tak, tam wszystko, integracji z Aobuvi, natomiast gdyby tego nie powiedzieliśmy chyba wprost. Aobuvi to jest firma, którą oni kupili. e-komersowanie, tak swoją drogą. A dlaczego nie powiedzieliśmy im wprost, że to jest firma, która jest cały czas mocno profitable, ona ma naprawdę niezłe wyniki. Czy ten wzrost kursu znikąd się nie wziął, stary? Tak, tam zysk operacyjny, wzrost czterokrotnie, tam prawie 400 baniek tego, EBITDA, ponad 500 baniek, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej, więc to idzie wszystko w jak najlepszym kierunku.
Jak to nazywałeś w tej książce Karpa? Jak to było? Główny Produktywny Tech? No dobrze. Niestety to trafia w słaby moment na rynku, aczkolwiek jeżeli chodzi o zatrudnienie, ale CCC myślę, że ma dobrą przyszłość. Przynajmniej tak to wygląda i wszyscy tak to wyceniają. Ale to nie koniec pochwał, słuchajcie. Właśnie. Bo tutaj chcemy zachęcić do ochłodzenia drinków za No Magic, który przygarnął 44 milionów dolarów dofinansowania. Więc Tomku, może chcesz coś rozbudować? Nie, ja nie chcę nic tu zbudować. Może jest tylko tyle, że patrząc na anegdotyczne informacje z rynku i tak dalej, ale też to, co jest ogłaszane, to mamy chyba trochę luźniej, jeżeli chodzi o finansowanie i więcej tego się wydarza. Ja czekam na kolejną rundę Campus AI, którą gdzieś tam zapowiedzieli i na inne tam rzeczy z kimś. Trzymamy kciuki. Tak, ale no cóż, mamy tutaj po prostu produkt, który gdzieś tam jest stworzony i to jest to kolejne finansowanie.
Tych finansowań jest więcej. To dla mnie ten jeden No magic, to gratulacje dla teamu oczywiście. W szczególności, że oni robią w robotach, to nie jest chyba prosty biznes w ogóle, bo to jednak wszyscy mówią, że to roboty, roboty, ale zastosowanie tych robotów jest, zależy. Są firmy w Polsce, które też robiły roboty, roboty różne i się wywaliły i zwinęły się i już ich nie ma. A ci są i dostali kolejną rundę, więc coś mają zrobione. Ale tak jak mówisz, jest ciężko odnieść. Więc ja bardziej tutaj. gratulacje do zespołu Numagic. Nie wiem co firma robi w środku, bo nie mam z nimi styczności, to od razu mówię, ale widzę w ogóle ruch na rynku, że pojawia się więcej finansowania, więc to jest też ciekawe. I nie lubię Numagic, bo mi gdzieś tam, znam ich od 2018 i mi tam sprzątnęli jednego dobrego człowieka z zespołu i od tej pory mam... Ale beef po prostu jak panu z Jake'alem. Dokładnie, a tak zupełnie poważnie. No nie, no oni robią roboty dla centrów logistycznych, naprawdę precyzyjne roboty, praktyczne zastosowanie, fajny use case.
Z tego co wiem, poważna firma. Oni mają na chwilę obecną około 80 inżynierów, więc to już też nie jest jakaś mała firemka. Z tego co publikowali, swoje wyniki rosną w zeszłym roku chyba ponad 200% jeżeli chodzi o ilość subskrypcji na tej usługi. Plany na kolejny rok też jakieś 200%. Grube finansowanie, ponad 40 banik. słuchajcie, to nie jest mało. No to jest akurat Sirius B. Jak sobie spojrzymy, kto tam jest, kto tam jest w tym finansowaniu, to też jest interesujące, bo z jednej strony mamy tam COSLA Ventures, hello, ale z drugiej strony mamy tam inwestycje europejskie, bo tam dwa takie banki inwestycyjne duże europejskie weszły. Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju, a i jeszcze Europejski Bank Inwestycyjny. A taki ciekawostek rodzynków, nie wiem czy tam zauważyliście, ale tam też jako inwestor indywidualny wszedł Marcin Żukowski, czyli co-founder Snowflake'a. A więc tak, trzymamy kciuki za Numagic, gratulacje. To jest ta branża, to jest to, gdzie chcemy i żeby firmy działały i inwestowały. Wierzymy w robotyzację.
Kurde, jedziecie! Ale entuzjazm poszedł po prostu. Hell yeah! Wiosenny entuzjazm. Dobrze, odnotujmy jeszcze jeden fakt i porozmawiajmy może o tym i nie będziemy, a może też się powiążę, Rafał Brzoska wyszedł i powiedział, że to dzięki niemu w ogóle Meta odpala narzędzie do zwalczania fake, skamu opartego na fejkach używających znanych osób i tak dalej. No i Meta ogłosiła faktycznie tak, że zaczyna generalnie walczyć z tym, że używamy naszych... Ja widziałem skam z Sebastianem na przykład na Facebooku. Mój? Dodajmy. Taka ciekawostka. Meta ogłosiła, że odpala narzędzie, które pozwoli zwalczać użycie wizerunku osób do oszukiwania ludzi. Dodajmy. Taka ciekawostka, tylko chciałem dodać, że Meta ogłasza, że będzie to odpalało tylko w UK, w Unii Europejskiej i w Korei Południowej.
Ewidentnie widać, że mamy podział na różnego rodzaju światy i prędkości rozwoju. Nie, chyba tylko na razie, bo oni mówili, że wcześniej testowali w innych krajach, zresztą. Chyba tylko na razie tam. Co? Może w Stanach Zjednoczonych nie ma problemu ze scamem? Jake Vance nie chce odcierpienia do lat. Jak się trochę pownika w tym papier, to on jest dosyć interesujący, bo to jest, tak, jakieś crosscheckowanie, jakieś wideo, skanowanie swojej twarzy, żeby celebryta czy ta osoba znana mogła szybko odzyskać swoją tożsamość, reagować. Ogólnie tam technologicznie jest to zatem taki ciekawy zamysł, a więc można się temu przyrzedniać. Oczywiście nie miałem dostępu, nie wiem, jak to wygląda w praktyce, ale chyba najciekawsze jest to, że to w moment, w którym to tam wybuchło, Bo to wybuchło w momencie, kiedy zostały opublikowane materiały dotyczące tej afery, która chyba ma tam swoją roboczą nazwę. Już nie pamiętam jak to się nazywało. Nie wiem, czy macie gdzieś to pod ręką.
Nie. W Kanadzie? Scum Empire, Scum Empire się nazywa ta afera. Zasięg tej afery jest taki, że udało się przez szeroko zakrojone akcje skamowe oszukać ponad 32 tysiące ludzi. Ponad prawie 300 milionów dolarów udało się w ten sposób. I to właśnie były te wszystkie kampanie oparte na ukradzionych wizerunkach celebrytów. No i meta trochę wydaje się, że tuszuje w ten sposób, takim jeszcze niedogotowanym rozwiązaniem tą całą sytuację, żeby trochę powiedziałbym zarządzić kryzysem pewnego rodzaju. Czy to się uda, czy to się nie uda? Zobaczymy. Zobaczymy, czy się uda, czy nie uda. Ja może trochę jestem sceptycznie nastawionym dlatego, że to jest trochę whack-a-mole, nie? Tytułem oni wypuszczą coś, to ktoś inny wypuści coś innego. Tym bardziej, powiedzmy, sosu dodaje, czy takiego smaczka dodaje cały ruch dookoła AI, że tak naprawdę to, co ja bym się teraz spodziewał, to jest to, że jeżeli to jest oparte o jakieś algorytmy, modele i tak dalej, to ci skamujący zaczną sprawdzać, jakie zmiany w wizerunkach tych ludzi powodują, że te modele tego nie łapią i będziemy mieli, to my wymyślimy coś nowego, to wypuścicie coś nowego, nie?
Ciekawe jest, że chyba nikt nie pracuje nad korem problemu, czyli dlaczego nadal nie widać na horyzoncie tego, że ja jako Tomek Onyszko albo pan Rafał Brzoska jako właściciel Impostu i tak dalej, można powiedzieć, to jest mój klucz publiczny, to są obrazki, które są odpisane moim kluczem publicznym, żadne inne nie powinny się u was pojawić. To jest nieintuicyjne dla ludzi. Myślę Tomek, że dopóki to, dokładnie, nie będzie takiej community, to nie będzie to łatwo adresowalny problem, bo ty wiesz... Myślę, że takim najbliższym, też patrząc na to, jak my jesteśmy targetowani przez różnego rodzaju platformy, to myślę, że najprostszym rozwiązaniem, które teraz działa, to jest chociażby potwierdzanie twojej osoby poprzez kamerkę w iPhonie, która skanuje oczywiście bardzo dokładnie twoją twarz. Tak, ale wiesz, no bo... Znaczy, o co mi chodzi? Popatrz, mamy... Meta ma... a algorytm, który będzie wychwytywał te propiska mu.
To teraz z drugą strony, jeżeli jestem w stanie wychwycić, że to jest pan Rafał i mam go zdefiniowanego, to wszystko, co nie jest podpisane przez niego, nie pojawia się w sieci jako jego wizerunek. Ale chodzi mi o to, że jego zdjęcie, wypowiedź przez niego robiona itd., bo co się do tego sprowadza? No to zobaczmy. To chyba trochę za proste, bo wiesz, to, że ty występujesz tu, ale też są ludzie na coś tam w tle zazwyczaj. Ja już nie chcę może jakoś wnikać w szczegółowe analizy, ale wydaje wam się, że jest tutaj jeszcze taki problem, nie wiem czy to jest problem, ale efekt bezczelności. Czyli mamy już technologię zdolną do pewnych rzeczy i pewne rzeczy już mogłyby się dziać, I to jest tylko i wyłącznie kwestia tego, aż po raz pierwszy ktoś to zrobi. Czyli na przykład wyobraźmy sobie taki scenariusz, że my mamy wybory prezydenckie w Polsce za jakiś czas. Wyobraźmy sobie, że nagle ktoś w pewnym momencie stwierdzi, a pierdzielę.
I zaczyna na przykład generować masowe fejki za pomocą istniejącej technologii, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, masowe, Nie widzę tego. Wiesz co, Sebastian, to się dzieje tylko w innej formie, bo ty mówisz w kontekście wyborczym, ale to się dzieje na przykład właśnie na iksie. To jest ilość statementów, które robi na przykład nawet Elon, które są potem faktycznie kopalne i są nieprawdziwe. I on to robi i inni to robią. A co statementy? A ja mówię w kilkudziesiątkolwiek idiom. Nie, ale oni rzucają też fakty jakieś i tak dalej i tak dalej. Zresztą teraz nie chciałbym wchodzić w politykę, ale wiesz, to jest taktyka obecnego prezydenta. który jest zresztą opisany jako jego taktyka negocjacyjna, że stworzenie outrage jest fakt, nie? Raz wrzucę 500 miliardów, raz 350.
Nieważne, czy to jest prawdziwe. Ja wrzucam tego tak dużo, że to się staje faktami, nie? Fakty tekstowe są... Tak, są. Okej, ale wiesz, chodzi mi o to, że ta technika się dzieje teraz faktycznie jak... Tak, to jest chyba kwestia przełamania bariery, że ktoś pierwszy to zrobi i po prostu wtedy wszyscy powiemy, o kurde, no dobra, dzieje się, przejdziemy dalej, bo... Prawo i technologia będzie za wolna i za bardzo dłużna, żeby coś z tym zrobić w czasie rzeczywistym. Może go ukażą za dwa lata, ale... To będzie prawdziwy moment sprawdza, bo to pokaże, że ta technologia, którą wyskakuje teraz meta, jest nieskuteczna, nieadekwatna, niewystarczająca itd. Wydaje mi się, że my po prostu stoimy przed kolejnymi kilkoma prygami bezczelności, które muszą zostać przekroczone, żeby trochę zdemaskować, na ile my tu jesteśmy słabi. Największym progiem bezczelności do przejścia w tej chwili jest to, że poproszę was kolejny raz, żebyście pamiętali o nas, zasubskrybowali i w ogóle śledzili nas, gdzie jesteśmy, bo chyba czas dopłynąć do końca.
Słyszeliście moją klawiaturę w strefcie? Nie. A, bo mam fajną klawiaturę, taką jak ty, Sebastian, teraz masz. Najlepsza klawiatura, zawsze rekomendowana, przynajmniej. Tak, a Wojtek jej nie ma. Mam, tylko że gdzieś gdzieś na świecie. W Krakowie. Właśnie. No to nie masz, widzisz? Czeka, czeka, czeka. Kurczę się. Dobrze, przeglądy klawiatur zrobimy jako odcinek na pierwszego, na prymapreliz. Będziemy robić przeglądy i będziemy sobie stukać w klawiszki. Dzięki wszystkim, którzy dotrwali do tego miejsca. To było kolejne brew. Tak jak powiedziałem, linki są poniżej. Obejrzyjcie też nasze poprzednie wywiady z Bielikiem, czyli z Sebastianem i nie tylko. Śledźcie nas, będzie tego więcej. W ogóle dajcie feedback. Ale ogólnie... Live long and prosper. Miło było. Dzięki bardzo. Trzymajcie się.