Brew Brew #3

Meta LLAMA, State of (multi) Cloud, RedHat "zamyka" source

Czas trwania: 46:53

O odcinku

Brew #3, a w nim to co zawsze, nasze opinie i przemyślenia, tym razem o:
✅ Meta LLAMA, dlaczego Meta wypuszcza swoje LLAM(y) i co z tego ma; ✅ State of (multi) Cloud, czyli nasze myśli po raporcie Hashi Corp; ✅ RedHat zakręca źródło z kodem, dlaczego i jakie są tego konsekwencje

Gdzie i czego szukać? Szybki spis treści:

1️⃣ 01:10 - Meta LLAMA
- Jaka jest strategia Meta/Facebook w zakresie AI
- Strategia Open Source AI vs Closed Source AI
- Osiem powodów, dla których Meta może chcieć wypuścić model AI jako OSS
- Big-tech vs legislatorzy i LLM (AI)
- Różnice w podejściu do AI pomiędzy OpenAI i Meta/Facebook

2️⃣ 18:00 - State of (multi) Cloud
- Co wyczytaliśmy z raportu "State of Cloud" Hashi Corp?
- Mutli cloud: gdzie, dla kogo, jakie są sensowne scenariusze
- Czy multi cloud wpływa na koszty i bezpieczeństwo (i jak)

3️⃣ 34:20 - RedHat "zamyka" źródło z kodem
- Co IBM zmienił z RedHat i jakie to ma znaczenie?
- OSS ... czy w końcu będzie "rok Linuxa?"
- OSS i firmy Enteprise: jak to działa, dlaczego, gdzie jest model

========================================================

"Brew" jest częścią projekty "CTO Morning Coffee". Najlepsze miejsce w polskim Internecie dla liderów w technologii 🖖.

Można ( a nawet należy ) nas znaleźć również w innych miejscach:
👉 Podcast: https://cto-morning-coffee.transistor.fm/
👉 Twitter: https://twitter.com/CTOMorning
👉 Newsletter: https://www.ctomorning.coffee/
👉 One link to bind them all: https://bio.link/ctomorning

CTO Morning Brew tworzą:
👉 Sebastian Gębski:
🔵 Twitter: https://twitter.com/liveweird
🔵 Blog: https://no-kill-switch.ghost.io/

👉 Wojtek Ptak:
🔵 Twitter: https://twitter.com/wjptka

👉 Tomek Onyszko:
🔵 Twitter: https://twitter.com/tonyszko
🔵 Blog: https://www.onyszko.com/
🔵 Newsletter: https://signup.onyszko.com/

Live long and prosper 🖖

Transkrypcja
Ja mam jakiś warning low memory jak zwykle. Tak jak zwykle zaczynamy od problemów technicznych. Wojtek ma low memory bo ma Maca i 64 giga to za mało. Czyli z problemami zaczynamy kolejne City o Morning Brew. Tomek Onyszko, ja tutaj robię za rozprowadzającego. Mam dwóch ludzi którzy wiedzą co mówią, czyli Sebastian Gębski i Wojtek Ptak. No i dla tych którzy nas ewentualnie widzą pierwszy raz i jeszcze nie zasubskrybowali co powinniście zrobić żeby mieć dobry poranek. To rozmawiamy tutaj o różnych rzeczach dookoła technologii, trendy, opinie, subiektywne, kontrowersyjne. Panowie jeszcze jakiś przymiotnik? Interesujące przede wszystkim i na czasie. I nasze, więc jeżeli ktoś się nie zgadza to zapraszamy do komentarzy. My tam się też nie zgodzimy wtedy albo się odniesiemy w sposób negatywny.
I będzie się kończyć. Dużo się dzieje, dlatego mamy o czym rozmawiać. Czując się trochę lamerem porozmawiałem o LANach. Wydarzenie tego tygodnia albo ostatnich tygodni to jest to, że w ogóle jesteśmy w trendzie AI. Trochę o tym rozmawialiśmy w ostatnich odcinkach. Nie da się od tego uciec, więc wszystkich ostrzegam, że jednak temat będzie wracał. Sebastian testuje najnowsze generatory tła przy każdym odcinku. Jak żeśmy myśleli o nazwie dla tej formuły to już była szansa, że będzie się nazywa CTO Morning Gen AI. Gen AI. Gen brew. Gen Z. No ok, ale tutaj mamy faktycznie wydarzenie, bo wszyscy kojarzą modele, modele, wszyscy kojarzą Open AI czy GPT. Każdy używa albo przynajmniej spróbował patrząc na numery. A Facebook, czyli meta, robi sobie inne rzeczy. Jakiś czas temu wypuścili swój jeden z modeli, Lama.
To było o tyle ciekawe, że wypuścili go jako open source. Teraz wypuścili nowy, Lama 2. Już myślę o tym, jaki obrazek powstawić. I tutaj jest ciekawe. Po pierwsze to jest model open source, a po drugie... Pełni open source, dodajmy. To jest model, który pozwala na wykorzystanie komercyjne z gwiazdką. No i mamy dwa podejścia. Mamy Open AI i dużych graczy jak Microsoft, którzy idą w zamknięte modele dostarczane jako usługę i mamy meta, która mocno idzie w publikowanie modeli open source i też całe komunity open source. Ojtek, myślenia? Meta weszła w ciekawe też współpracę, bo ten model został wypuszczony z kilkoma partnerami. Z Microsoftem, z AWS-em, z Hugging Face, praktycznie równolegle. Więc można by powiedzieć, że na całym szerokim rynku pojawił się od lewej do prawej. Chyba tylko właśnie w Google się nie pojawił.
A chodzi ci o to, że oni opublikowali model i ten model jest dostępny na infrastrukturze tych vendorów od ręki, tak? Czyli zamiast samemu uruchamiać, to można go od ręki znaleźć. Można już korzystać z istniejącej infrastruktury. To nie jest reklama, jeszcze nie mamy sponsorów tych vendorów. Znaczy wiesz, to jest o tyle ciekawe, że oni poszli bardzo szeroko w tą współpracę, tak naprawdę szerokim wachlarzem, można by powiedzieć. I faktycznie, na przykład o ile byśmy mogli spekulować, że AWS i Microsoft to jest jakiś konkretny ruch biznesowy, to na przykład Hacking Face jest to jednak takie typowe środowisko open source'owe dla ML, więc... No okej, ale masz OpenAI, który wypuścił GPT i chat GPT i tak dalej, nie? I poszedł po prostu w model płatny, nie wypuszcza tego, jest to ich po prostu własny model. Masz innych, którzy robią to samo. Oczywiście są tworzone ten i masz dużego gracza jak Metax, który robi to open source i jeszcze mówi chcesz, to bierz komercyjnie.
No właśnie, to dlaczego robią? Bierz i dziel, albo chcesz, to bierz i konsumuj. Sebastian, widzę, masz opinię jakąś w twoim wzroku, to po prostu się jarzy. Co ja tu myślałem i chyba wpisałem sobie z 8 czy 10 różnych powodów, no bo to jednak wszystko będzie spekulacja. Tak, już numer jeden. Ale zanim do tych powodów, bo jedna mała korekta, to nie jest tak, że tylko Meta sobie wymyśliła, że będzie open source'ować duży model. Nie, nie, nie. To jest cała inicjatywa, są jakieś tam petycje. Jest część ludzi, która po prostu myśli, że to jest ten kierunek, dzięki któremu tak zwany AI będzie zdrowszy. Jest też część ludzi, która mówi, że to jest potencjalnie szkodliwe. Ja podlinkuję potem w komentarzach jakiś artykuł, pamiętam ten temat, że w ogóle puścić open source z AI to jest jak wypuszczenie puszki Pandory. Jest taka duża w miarę grupa ludzi, która tak twierdzi. Ale lecisz, 8 powodów, będę liczył. Więc tak, po kolei. Po pierwsze, jak coś wypuszczają, to jest duża szansa, że mają coś znacznie lepszego w zanadrzu. Więc wypuszczają coś, co po prostu jest super, ale może chcą sobie zrobić publicity.
To jest taki pierwszy powód. Drugi powód, który miałem wypisany, to jest taki, że oni już wiedzą, że nie w modelu jest value prop. Czyli chcą tak naprawdę wypuścić coś, a to value prop tak czy siak będą budować. Więc może tutaj chodzi o to, o jeszcze większą popularyzację tematu. A dlaczego popularyzować? To w kolejnym powodzie. Być może chodzi im o to, żeby wypuścić modele, aby community, czyli ogólna siła brainpower developerów na całym świecie, pomogła im rozwiązać problem, z którym oni się zmagają. Jakiś problem. Być może problem jakościowy, być może problem weryfikacji modeli. W każdym razie chcą wypuścić jakieś modele, żeby dać ludziom coś, na czym da się pracować. Co jeszcze mam? Być może chcą, aby community popchnęło do przodu coś, co nie jest budowaniem samych LLM-ów, tylko na przykład ich wzbogacanie. Bo są już takie techniki jak techniki peftowe, na przykład Lora i tak dalej, które nie wymagają retrasowania całego modelu. I tu tak naprawdę pojedynczy deweloperzy, który pracuje nad open sourcem, są w stanie kolektywnie popchnąć rozwój tego typu technik do przodu.
Już nie potrzeba do tego jednej mety, a w jednej mecie ilość deweloperów, z którą można pracować, jest ograniczona. W community ilość tych deweloperów jest większa, więc być może chodzi też o coś takiego. Nie wiem, czy to jest z tych powodów, o których powiedziałem do tej pory, czy się z nimi zgadzacie, czy macie inne opinie? Opinie to ja zawsze mam. To wszyscy wiedzą już. Wiesz co? Tak, to są takie bardzo merytoryczne powody, które podałeś. Ja może wrzucę taki trochę z boku inny i potem możemy wrócić do twojej listy, bo jeszcze zostały cztery, o ile dobrze liczyłem. Bo dla mnie to jest, już w tej chwili mówimy o czystej konkurencji. Jest jedna rzecz, którą należy zauważyć, że Facebook czy Meta pokazały z tymi swoimi modelami Lama, że one nie muszą być duże i nie muszą być tak drogie w trenowaniu i tak dalej. To jest zmiana jakościowa wersus to, co miało OpenAI i tak dalej. Ale OpenAI z Microsoftem i z innymi miały jednak first mover advantage. I teraz Facebook jakby wypuścił swoją wersję chat GPT oparte o Lama, to nie miałby tego żadnego advantage w zasadzie, oprócz tego, że ma swoich użytkowników takich prywatnych.
Więc ja tutaj bardziej widzę ruch na open source. To jest ruch na usunięcie bariery w adopcji. Ja bym miał jeszcze jeden punkt tutaj, rozbudowując to, co powiedziałeś. Ja myślę, że to jest jeszcze jeden ruch. To są spółki notowane kiłdowo. I Meta, wiemy dobrze, dała ogromną plamę, wiecie, jeżeli chodzi o metaverse. I nie wiem, czy to jest, Sebastian, w twoich punktach, ale ja patrzę na to też na tej zasadzie, że oni musieli skoczyć do przodu z czymś dużym, żeby odzyskać zaufanie rynku i zaufanie akcjonariuszy. Więc pokazując, że są w stanie rozgrywać karty na równi z Googlem i z Microsoftem, pokazują, że oni ciągle są w tym szeregu, czyli ten przysłowiowy fang, czy manga i tak dalej, i tak dalej, że to cały czas istnieje.
Jednak akcjonariusze to jest psychologia. I oni rzucili się na Microsoft. Pamiętacie, że Google miał tę straszną prezentację, gdzie minus 6% po prezentacji poleciało. I teraz musimy zrobić show, żeby troszeczkę przymknąć drzwi metaversu i pokazać, słuchajcie, my cały czas jesteśmy w pierwszej trójce. Zanim dopuszczę Sebastiana, to niestety, ale mój mózg działa w ten sposób. Ja po prostu już zobaczyłem Zuckerberga ogłaszającego zmianę nazwy na meta.ai. Że... Znaleźli chyba lepiej. AI-wers. Znaczy tak, tego powodu nie miałem na liście. Ja w sumie z tym zgadzam. Ja bym go nawet tak cynicznie trochę określił, że tak w sumie niby open-sourcują, ale chcą w tym open-sourcowaniu być na czele, żeby to open-sourcowanie było trochę po ich myśli. Ale dobra, to może ja jestem zbyt cyniczny. Ale wracając do tych rzeczy, które miałem na liście, chyba te będą trochę ciekawsze. Pamiętacie, jak to było z tym chatbotem Microsoftu chyba z 2 lata temu, co puścili go i on zaczął bluzgać albo go wychowali na faszystę czy coś takiego?
No właśnie, więc w tym momencie trochę te LLM-y są takim blackboxami i my tak naprawdę korzystając z tego też średnio wiemy, czym to było trenowane i tak dalej, i tak dalej. Więc wydaje mi się, że idąc w kierunku open-sourcowania, to trochę też jest tak, że budują pewnego rodzaju transparencję i potem powiedzą, no przecież my żeśmy jakby wypuścili, daliśmy wszystkim do testowania, jakby nawet będzie jakiś fuck up, to może jest większa szansa, że się to bardziej rozejdzie po kościach. Więc to też jest dla mnie jakiś powód. W ogóle też powód dla legislatorów. Czyli to nie jest tak, że Big Tech zawłaszcza sobie dzięki, powiedzmy, większej dostępności do hardware'u, Big Tech zawłaszcza sobie dostęp do LLM-ów. Nie, Big Tech open-sourcuje, tak żeby wszyscy mieli równiejsze szanse. Więc być może w ten sposób trochę proaktywnie pozbywają się oporów ze strony legislacyjnej po prostu. Trochę wcześniej powiedziałem o tym value proposition, czyli że na chwilę obecną nie ma tego mołta, czyli że każdy łatwiej może wejść, no więc w związku z tym, dlaczego właśnie tak czy siak nie było poinstansować tych modeli, to też jest jakiś tam pomysł.
I na koniec końców mój ostatni pomysł, który miałem, to jest taki, że może oni rzeczywiście się trochę boją, że otworzyli puszkę Pandory i chcą, żeby dużo innych mądrych ludzi też na to spojrzało, żeby była większa szansa, że jednak zorientujemy się w momencie, kiedy zacznie się robić niebezpiecznie. Ja myślę, że tutaj bym się do tego odniósł bezpośrednio, co mówisz. I jest na pewno w tym dużo racji. To jest ciekawe, bo to idzie w kontrze do OpenAI, która jest tak naprawdę closed AI, tak? Czyli garstka pewnie osób z Microsoftu ewentualnie ma dostęp do tego, co oni robią ze względu na oczywiście partnerstwo Microsoftu i OpenAI, ponieważ tak naprawdę sam Altman sam cały czas podkreśla, że oni gradacyjnie wypuszczają kolejne wersje po to, żeby kontrolować, jaki impakt społeczno-gospodarczy mają te modele. A meta trochę idzie, wiecie, tak po całości. To my nie będziemy kontrolować jego wypuszczania, tylko wypuszczamy to, co uważamy, że jest fajne, gotowe.
Bierzcie i zobaczcie, co z tego jest. No dobrze, to ja wejdę ze swoim trochę punktem widzenia tutaj. To znaczy trochę już go powiedziałem, ale te powody, które Sebastian dałeś, to one są dobre, tak? To znaczy w szczególności ten ostatni jest dobry, taki ciekawy, bo wchodzimy w kwestię altruistycznej, w pobudek dużego Big Tech, nie? Albo odpowiedzialności społecznej. Okej, pewnie ona istnieje, ja nie mówię, że nie. Ale wiesz co, trochę to, co mówiłem z tym first mover advantage, bo dla mnie oprócz samego open source, to interesujący jest ten punkt, że oni pozwoli, bo pierwsza lama nie była komercyjna, nie? Ta jest komercyjna z gwiazdką, nie? Nie wiem, czy tam zwróciliście uwagę, że tam jest gwiazdka, która mówi... Pierwsza była tylko dla naukowców. Tak, a tu jest gwiazdka, która mówi, że do określonej ilości MUA, Monty Active Users, nie? Czyli jeżeli jesteś dużą, jeżeli jesteś Twitterem, to nie możesz. Albo inaczej, musisz się ich spytać, nie? Ale jak jesteś małą aplikacją, cokolwiek to możesz, nie?
I to jest trochę differenciator pomiędzy OpenAI a Facebook w tej chwili, meta, nie? No bo patrz, jak masz OpenAI, to masz OpenAI API, możesz się zintegrować i tak dalej, nie? A tutaj literalnie masz model, który możesz, i to jest następna taka rzecz, która się dzieje, wsadzić w swoją aplikację, nie? Bo to jest model, który działa de facto, jak nawet wam tam podsyłałem wczoraj chyba, na Facebooku możesz go ściągnąć, odpalić, wytrenować pod swoje potrzeby i tak dalej, nie? Więc według mnie Facebook tutaj idzie trochę w stronę tego, żeby być, to jest ich differenciator. Wypuszczamy model, który każdy może obsadzić w swojej aplikacji, może Mexos będzie miał najlepszy czat, Office 365, wiesz, Copilot, cokolwiek, nie? Ale nasz model będzie siedział w tych wszystkich aplikacjach lokalnych. Z jednej rzeczy się może trochę wytłumaczę, bo powiedziałeś, że to altruistyczne pobudki Big Techów i tak dalej. Wcale nie uważam, że one są altruistyczne. Ja po prostu uważam, że oni przewidują shitstorm. Zwróćcie uwagę na dwie małe rzeczy.
Pierwsza mała rzecz to jest ten strajk, jakiego się działo w Hollywood. Czy najpierw zaczęło się od scenarzystów, teraz dołączyli do tego aktorzy, to się rozkręca. I to będzie miało wpływ, to będzie miało wpływ na… Wojna, zajechaj. Na duże, poważne biznesy. To jest jedna rzecz. A druga rzecz, to też widać u nas w CE. Jakiś czas temu Brainly miało swoje ogłoszenie, chyba w tym tygodniu Preply miało swoje ogłoszenie. To są generalnie startupy, które działają w tak zwanym gig economy. Łączą ludzi, którzy chcą coś robić z tymi, którzy mają potrzebę na tą usługę. I do tej pory idea była taka, że właśnie chodziło o usługi, które wymagają jakiejś tam wiedzy i intelektualnej sprawności w jakimś temacie. Preply to akurat języki, a Brainly to tam rozwiązywanie prac domowych, jakaś wspólna nauka. I okazuje się, no tutaj jakby ewidentnie value proposition polega właśnie na łączeniu tych ludzi, tych, co mają skilla i tych, co potrzebują skilla. I teraz, co się okazało, obie firmy ogłosiły, że zaczynają wprowadzać AI do swojej usługi. Co to oznacza w praktyce? No chyba, że zabijają swojego value propa.
Znaczy nie to, że zabijają, tylko podmieniają swojego value propa. A więc jak widać, te fundamentalne zmiany się dzieją. I to będzie miał bardzo dramatyczny wpływ na dużo osób. Więc wydaje mi się, że to nie jest do końca tak, że altruistycznie te biotechy działają, tylko już przeżyją shitstorm. Ja tutaj wskoczę tylko z takim przykładem do tego, co powiedziałaś, z którym akurat z wami też się dzieliłem, ale z innymi nie. Nie wiem, czy pamiętacie, Maschine Turk, taka usługa, którą ma AWS, że możesz zlecić zadanie i ludzie je wykonują. I generalnie przebadali, że ludzie, bo jak to działa? Wrzucasz zadanie, płacisz 1 centa za rozpoznanie obrazka, ludzie rozpoznają, zwracają ci wyniki. No i okazuje się, że ludzie, którzy obserwują Maschine Turk, używają chat GPT do rozwiązywania tych zadań. Więc generalnie mamy full-circle zlecenie zadanie ludziom, ludzie używają automatu i zwracają ci to do tego. Dobrze, wiecie co? Ja tutaj jeszcze dodam, że jest na pewno wpływ, bo też Stagg Overflow ewidentnie zanotował zanurkowanie o 16% chyba od początku roku, prawda?
Ilości publikowanych treści. No to jest bardzo dużo. Bodajże 1 szósta praktycznie treści mniej. No i też pytanie, czego nie wiemy z badań, albo inaczej z raportów, jaka jest jakość tych treści, a ile z tych, które są postowane, są generowane przy pomocy LM-ów i np. uczłowieczane, bo tam jest oczywiście… Stagg Overflow mówi, że pracuje nad detekcją generowanych postów. Ja jeszcze chciałem tutaj na chwileczkę się zatrzymać i powiedzieć, że na jeden z następnych odcinków na pewno przygotuję takie podsumowanie, bo staram się ostatnio skorzystać z trzech modeli, czyli porównać sobie Varda, GPT i Cloudę. Może dodam do tego Lame 2 właśnie odpaloną na laptopie, więc postaram się coś przygotować. No i na pewno warto tutaj wspomnieć też o potencjalnym degradowaniu modeli, więc istnieje coś takiego i pierwsze badania się pokazują.
Tomku. Dobrze, to zrobimy tak. No to mamy Lame 2, zobaczymy, jak ono się przyjmie, jak ono się rozwinie, tą konkurencję pomiędzy tymi vendorami. Z tego, co rozmawiamy, to powody mogą być różne. Jeden z takich, który według mnie będzie miał jednak wpływ, bo taką miałem opinię, to uważam, że jest poprawna, ale będzie miała wpływ, to znaczy komodytyzacja tego, dostępność tych modeli embedded właśnie w modelach biznesowych, to, co Sebastian powiedziałem, to ja tak rzucę już, zaparkujmy ten temat i pociągnijmy go następnym razem, bo ja bym chciał tutaj pogadać o wpływie właśnie tych modeli i na biznesy typu SaaS w ogóle, na to, co powiedziałaś, czyli jak to wpływa tak naprawdę na ten biznes. No, temat AI zaparkujmy na chwilę. Mamy przynajmniej dwa wątki do follow-up. Na AI świat się nie kończy, mamy dalej jeszcze chmurę. W naszym CTO niedawno rozmawialiśmy o różnego rodzaju raportach.
Sebastian, podrzuciłeś, że HashiCorp wypuścił swój State of Cloud, a raczej Forrester wypuścił przygotowany dla nich State of Cloud. Czytałem, ale pytanie pierwsze do ciebie, dlaczego go wyciągnąłeś na wierzch? Dlaczego go wyciągnąłem? Ja mam jakąś słabą sztukę HashiCorpa. Wydaje mi się, że oni czasami wypuszczają ciekawe rzeczy. Jeszcze jak zrobili coś z Forresterem, jeszcze jakąś metodologię do tego opracowali i zrobili to podobno po raz trzeci, to stwierdziłem, że rzucę okiem. To jest raport, to jest ciekawy, jest tam kilka ciekawych wniosków, powiedziałbym, które mnie przynajmniej zaintrygowały. Dużo tam jest multi-clouda. Ja tu jakiejś, powiedzmy, nie wiem, intencji HashiCorpowej nie przepisuję, natomiast kilka wniosków odnośnie tego multi-clouda, które z tego raportu wynikają, mnie zaskoczyły. Znaczy tak, może te wnioski, te numerki, one mogą być derivowane jedną rzeczą. HashiCorp przyjął pewnego rodzaju metodologię oceny maturity o danej organizacji, jeżeli chodzi o cloud, w oparciu o to, z czego ta organizacja korzysta.
Jak mocno z tego korzysta? Co oznacza, że im więcej organizacja ma takich tzw. sophisticated tooli, kubernetesów i kolejnych warstw abstrakcji on the top, to tym jest uważana jako high mature. Ja się szczerze mówiąc z tym nie zgadzam. Dla mnie to znaczy, że ona jest po prostu more complex, a to wcale nie znaczy, że jest more mature, bo czasami to simplicity jest w stanie rozwiązać problemy znacznie lepiej. Ale moim zdaniem z tego wynikają pewne implikacje. Jakie z tego wynikają implikacje? No właśnie takie, że tam wyszły naprawdę duże numerki, jeżeli chodzi o te firmy, które były tutaj serwerowane, odnośnie np. tego, że tam chyba 73% firm twierdzi, że multi cloud już pomógł im zrealizować ich cele biznesowe, co jest ciekawe. Takie bardzo mocne wiązanie tego multi cloud'a z celami biznesowymi. Albo 19% jest on track, żeby on im pomógł te cele zrealizować. W ogóle tam chyba 53% firm twierdzi, że robi tego multi cloud'a dla oszczędności.
To co też jest taką powiedziałbym tutaj dosyć interesującą liczbą. Ja tu jeszcze dodam, że tak, bo ja pracuję w ogóle dla firmy, która działa w cloud'zie, więc te opinie, które mówię konkretnie na ten temat są jakby zupełnie prywatnie moje, nie są zderzane nawet z jakimś tam PR-owym przekazem na ten temat, więc można je przepisywać ewentualnie tylko i wyłącznie mnie. Te liczby są zastanawiające. Może to oddam wam głos, a potem wrócę jeszcze do tego, jak ja widzę multi cloud'a. Kto idzie według mnie w multi cloud'u i dlaczego nie do końca mi się to zgadza z tym obrazem z raportu. Dobrze. Twoja wypowiedź uzmysłowiła mi, że na naszym intro muszę dodać dwie rzeczy. Po pierwsze, że to są nasze opinie. Tak, to są nasze opinie. Po drugie, że muszę zatrudnić prawnika, żeby nam dał jakiś legal statement, który nas ochroni przed różnego rodzaju posądzeniami o to, że tam ruszamy rynkiem akcji czy coś takiego. Tak, i taką mamy siłę.
Wiesz co, ja dlatego się spytałem, dlaczego wyciągnąłeś ten raport, bo ja go sobie przejrzałem, przeczytałem nawet. By the way, dla tych, bo nie każdy musi wiedzieć, HashiCorp to jest taka firma, która produkuje takie narzędzia, które pozwalają na zarządzanie chmurą w multi cloud'u. I one mają sens wtedy, jak masz multi cloud, bo jak masz jedną chmurę, to naprawdę nie mają sensu. Ja wiem, że się ich używa, ale wiesz, znaczy mają, ale masz wtedy stack natywny i stack natywny przeważnie do jednej chmury pasuje lepiej, ale okej. Wiesz co, ja tak przeczytałem ten raport i miałem tylko jedną rzecz, że w szczególności jak doszłem do wniosków na końcu, że tak pomyślałem, na mnie czasami mówią Mr. Obvious, ale ten raport jest, wiesz, wnioski są Mr. Obvious, multi cloud, musisz dobrze zarządzać, zająć się nauką ludzi i w ogóle przygotować się na to. No to spoko, tyle dowiedziałem się przed przeczytaniem tego raportu. Te rzeczy, które powiedziałeś, no oczywiście ten raport podlinkujemy, mnie tam zdziwiło to, że, znaczy, cost jestem w stanie jeszcze zrozumieć.
Dlaczego? Bo znam sytuację, w której firma bierze sobie, wiesz, dwóch vendorów albo trzech i używa krótko mówiąc tego do negocjacji ceny i mówi tak, to my w tym roku 70% work loadów przeniesiemy do tego vendora. I literalnie tak firmy robią, że wiesz, tak samo nawet spotkałem się z firmą, która robi to na poziomie workplace, czyli wiesz, mają dwie platformy workplace, typu office coś tam i mówią, nie no spoko, jak nie dacie upustu, to SUVAC pójdzie tam, nie? Tak samo, wiesz, spotkałem się z tym, że firmy patrzą na to dokładnie pod tytułem, OK, to ta platforma jest tańsza pod przetwarzanie danych, a ta ma lepszą wizualizację, to tu przetwarzamy, tu przerzucamy, tutaj mamy tańsze wizualizacje. Takie kombinacje już widziałem, nie? Tylko multicloud jest skomplikowany. Ja niestety popełniłem, znaczy niestety wtedy, popełniłem artykuł na blogu firmy, ale prywatnie też się pod nim podpisałem, że multicloud jest po prostu skomplikowany, więc jeżeli widzę taki procent adopcji, który oni tam podają, puk, puk, to się zastanawiam what the heck, to znaczy, że albo te firmy używają takich rzeczy jak maszyn wirtualnych, tego typu rzeczy, albo Kubernetes, deployują je w różnych miejscach i po prostu mówią, że mają multicloud,
bo to porozmawiają sobie, co to jest multicloud, nie? Czyli jak mam maszyny w dwóch różnych chmurach, to ja jestem multicloud, nie? Bo tak rozdefiniowałem. Według tego raportu już tak. Tak, więc to było dla mnie takie, okej, to dokładamy complexity, to znaczy, że nasze maturity operations to chyba musi iść through the roof, żebyśmy jeszcze na tym mniej wydawali i oszczędzali, nie? A druga rzecz, która mnie naprawdę zdziwiła w tym, to jest, i tutaj wyraźcie swoje opinie, że multicloud poprawia security to powiem szczerze, trochę mnie tak, ale jak? Wiesz co, że chodzi o to security, to oni chyba tak niewprawnie trochę sformułowali w tym raporcie, bo tam chyba teza, która miała być, to jest taka, że chyba kluczowym czynnikiem, który powoduje, że multicloud się uda, to jest tak naprawdę to, że zainwestujesz odpowiednio dużo w security itd. Czyli to może być taki ewentualnie disruptor tego w ogóle przejścia w multicloud. Ale to oni tak niewprawnie sfraizowali. Ja myślę, że z tego co pamiętam, to oni przede wszystkim tam postawili na secrets management, access control, czyli tak naprawdę to są też ich produkty, czyli mówili, że to są główne czynniki, gdzie ten multicloud powinien udać się być bezpieczniejszy z tego, co ja...
Tu swoją drogą ja zrobię mały wtręt, bo wrzucę to też potem, bo jest taki pan Simon Worley, wiecie, że ja tam czasami patrzę na to, co on tam produkuje i on wtedy robił study na temat cyber security. I tam było ciekawa rzecz, on w ogóle robi ciekawą rzecz w tej chwili. Porównuje wyniki swojego study z przewidywaniami analityków i z przewidywaniami dwóch modeli, GPT i BARDA, jeżeli chodzi o poziom inwestycji i zainteresowanie tematu i nakłada to na wspólną oś. Więc ma takie coś typu, na co patrzy jego grupa kontrolna, na co patrzą analitycy, co modele, a ja im mówię, że ludzie piszą. I na przykład te rzeczy, które są w tym, to co powiedziałeś przed chwilą Wojtek, to one są na najniższym poziomie w tej chwili, jeżeli chodzi o poziom zainteresowania grupy kontroleń, czyli ludzi, którzy faktycznie to robią. Trochę wygląda tak, jakby oni już doszli do wniosku, to już ogarnęliśmy. Z czym ja się osobiście nie zgadzam, ale okej. No to Sebastian, to może ciebie pociągnę.
To jeżeli multi-cloud, to jaki, albo w ogóle dlaczego według ciebie ten raport ma sens i firmy w to idą? Dla mnie, jeżeli chodzi o multi-cloud, to osobiście z tych obserwacji, które mam, on ma wtedy sens, jeżeli twój biznes, czy to im go trochę zmusza. Czyli na przykład masz jakiegoś Sasa, ale ten Sasa jest B2B, masz klientów, którzy są duzi i oni są już w murze obecni. I tak naprawdę ty potrzebujesz spinać swoje rozwiązanie z ich rozwiązaniami. I po prostu potrzebujesz, żeby twoje rozwiązanie było na przykład deployowalne w ich murach. To wtedy z definicji. Twój cloud posture jest definiowany tym, czego chcą twoi klienci. Więc to jest taki pierwszy przykład. Ale mówisz o takim Sasa, który ma wersję, którą deplojujesz faktycznie dla klienta. Tak, tak, tak. Czy gdzieś na przykład jakiś biznes ściśle regulowany, jakieś rozwiązania bezpieczeństwa, jakieś anty-fraudy, tego typu rzeczy? Przyjmuję, bo nawet kojarzę banków, właśnie tych takich white label software'u do banków.
I one generalnie mają deployment na każdą chmurę, bo tak wymaga. Drugi case to jest taki case, w którym mamy bardzo drakońskie wymagania, jeżeli chodzi o albo high availability, albo minimalizację latency. Czyli po prostu potrzebujemy wykorzystać globalną infrastrukturę nie jednego cloud providera, tylko wszystkich. Mało jest takich case'ów, ale też są takie case'y. I SLA. Dodajmy, że jeszcze pewnie ważna jest SLA, czyli że nie może się zdarzyć, że jakieś data center im poleci. Tak, czyli to wysokie high availability. Dokładnie tak. Czyli tutaj potrzebujemy mieć na przykład... Ta firma potrzebuje mieć operacyjną zdolność do tego, żeby mieć jakieś tam hot resources do zbootowania gdziekolwiek, w dowolnej praktycznie regionie, dowolnego cloud providera itd. Znowu, takich case'ów tak naprawdę nie ma dużo. No i wreszcie, trzeci taki poważny case, który ja widzę, to jest taki, że firma z jakiegoś powodu bardzo obawia się tego, że cloud provider się nią zainteresuje i potrzebuje być 100% cloud provider agnostic.
Czyli potrzebuje jechać na jakichś open source'owych stackach, nie wiem, kubernetę z platformą itd. Z różnych powodów. Z powodów jakichś konkurencyjnych, biznesowych. I w tej sytuacji wtedy ona nie zaczyna od tego, że jest multi-cloud. Tylko ten multi-cloud czasami jest z konsekwencją. Czyli skoro my już jesteśmy 100% cloud provider agnostic i zainwestowaliśmy w to i ponosimy koszty tego, to możemy teraz optymalizować właśnie szaflując się pomiędzy różnymi cloud providerami. Ja tutaj wejdę, dlaczego według mnie, słuchajcie, ten cloud jednak w dalszym ciągu jest ogromnie ciężki, bo tutaj się skupiliśmy na infrastrukturze, ale praca z multi-cloudem dalej jest bardzo ciężka i to nie tylko ze względu na security, na którym tutaj przede wszystkim infrastrukturze, na której się skupiliśmy. Ja bym powiedział z doświadczenia, że debugowanie systemów, które są rozproszone po kilku cloud providerach, jest niesamowicie ciężkie. Wymaga z reguły dodatkowego toolingu. Najprostsza rzecz. Wyobraźcie sobie, co to znaczy debugować system na produkcji.
Głównie mieć dobre narzędzia do logów, do analizy logów. Teraz musimy zrobić gdzieś jedno miejsce, które wrzuci te wszystkie logi w jedno miejsce i pozwoli nam zdebugować, chyba że są scenariusze, tak jak Sebastian powiedział, że faktycznie mamy deployment per klient i chcemy mieć to oddzielone, ale jeżeli mamy tą firmę, która chce mieć zasoby na całym świecie, to ja bym powiedział, że z mojego punktu widzenia cięższe od security jest później utrzymanie tego w ruchu cały czas. Właśnie, bo ja mam w głowie taki case takiej firmy, którą możecie kojarzyć. Nazywa się OutZero. Teraz chyba Okta już po przejęciu. Oni nawet opisali to, bo oni budują... Co robi OutZero, a teraz Okta? Buduje soft do tożsamości, czyli robią providery tożsamości po to, żeby się integrował w zarządzanie... Access management. Tak, access management i tak dalej jako SaaS. Oni zbudowali to na multi-cloud, czyli mieli tak, że ich soft był zbudowany w taki sposób, że działał równocześnie na jednym providerze na AWS i drugim na Azure.
I w końcu po iluś tam iteracjach oni zmerge'owali to i poszli tylko już w jedną. Wybrali akurat AWS. I jaki był ich powód? Był powód taki, i dla mnie to jest największy problem, w szczególności jak idziesz to, co ty, Wojtek, powiedziałaś, czyli wychodzisz poza czystą infra, bo krótko mówiąc, oni ruszali się w tempie, które było dyktowane najniższym wspólnym denominatorem obu chmur i ich możliwością abstrakcji tych denominatorów, czyli jeżeli AWS miał taki feature w DNS-ie, a Azure go nie miał, to generalnie używali tego, żeby działał na dwóch. No i doszli do wniosku, że krótko mówiąc ich to spowalnia i okej, klienci mówią wszystko ten, ale przechodzimy na jednego. Więc dla mnie zawsze multi-cloud to jest pytanie dlaczego, co z tego będziesz miał i właśnie jak obchodzisz te rzeczy, bo to, co Sebastian powiedziałaś, to jest prawda. Jeżeli ktoś chce być niezależny od vendora, mieć możliwość wyjścia też i tak dalej, to pójdzie we własną infrę, ale jak budujesz własną infrę, w szczególności jakieś kubernetacje i tego typu rzeczy, to generalnie to jest jednak ruszasz się wolniej.
Więc dla mnie największe zdziwienie faktycznie z tego było, to też może być jaka wygląda grupa kontrolna, to był ten procent firm, które mówiły, że są multi-cloud. Trochę może brakuje tam definicji multi-cloud, bo to jest naprawdę wysoka rzecz. To ja może właśnie... Może ja tylko szybciutko powiem, że tego nie było powiedziane w demografii, jaki profil firm, jeżeli chodzi o właśnie badanie, czy oni to rozproszyli sobie jakoś, bo tam mamy tylko wielkości firm, mamy powiedzmy regiony, z których te firmy pochodzą, rodzaje industries, natomiast nie ma faktycznie jakiejś dodatkowej specyfikacji. Iż nie jest szansa, że wylosowali własnych klientów na własne narzędzia, którzy faktycznie korzystają z multi-cloud. Wylosowali. Może tak, wbiję swoje, bo zapytałeś wcześniej tego najgorszego, jakie są moje wnioski z tego raportu. Więc pierwszy wniosek, w sumie zgodzę się z Tobą, że w ogóle bezsensne jest używanie takiego terminu jak multi-cloud, bo multi-cloud znaczy bardzo wiele różnych rzeczy.
Czyli co, jeżeli na przykład mamy wszystko na Azure, tylko akurat stwierdziliśmy, że CDN-a to jednak chcemy z AWS-a, to co to jest multi-cloud? No powierzam, że tak, według mnie nic nie jest tutaj, a to jest bezsensu. Inny przykład takiego drastycznie innego scenariusza, to jest tak zwany best of breed, czyli na przykład jedziemy wszystko z danego cloud providera, ale strasznie nam się podoba jakaś hostowa na bazę danych, nie wiem, jakiejś, kurczę, CoCouchDB, czy coś innego. To jest to mid-end data właśnie, nie? Mamy dane w AWS-ie, a na przykład po RBI z Microsoftem. Tak, tak. I to też jeszcze tutaj ta powiedzmy w języczek uwagi on się różnie może przesuwać w różnych kierunkach. I znowu, teraz trzeci scenariusz to jest taki scenariusz, gdzie rzeczywiście ci nasi cloud vendorzy są replaceowalni. Czyli na przykład uruchamiamy kontenery i chcemy je uruchamiać w ten sam sposób w trzech różnych miejscach. To jest znowu inny flavor multi-cloud. Także uważam, że ja to nazywam cloud posture i brałem udział w definiowaniu kilku różnych strategii cloudowych, więc jak dla mnie używanie tej jednego terminu jest po prostu mylące i czasami szkodliwe. I drugi wniosek jest taki, że tam się też przewija, akurat o tym żeśmy mało dzisiaj powiedzieli, mało się też przewija, że mimo tego, że klimat ogólnie ekonomiczny jest taki jaki jest, wszyscy tną koszty i głównie też tną koszty cloudowe, one były w pierwszej kategorii docięcia, to nagle się okazało, że prawie, może nie prawie wszystkich, ale u większości te koszty jednak poszły w górę
i to chyba 94% firm dalej twierdzi, że jeszcze te koszty cloudowe może jak najbardziej obciąć, bo są do obcięcia. To też mimo wszystko było pewnego rodzaju zaskoczenie. Moja praktyka mówi, że są do obcięcia. Koszty poszły w górę też swoją drogą, to tak wy możecie nie wiedzieć, ja nie wiem jak jest w innych murach, ale na przykład Microsoft podniósł po prostu ceny. I niektórzy doszli do wniosku, że będą płacić, a niektórzy doszli do wniosku, że budżet mają taki jaki mają i na przykład obetną te 10%. I Microsoft podniósł te ceny w Europie, więc też zależy, nie wiem jak inni vendorzy, nie sprawdzałem. No dobrze, to taki jest stan chmury. To trochę zmienię temat, ale w pobliżu dalej, bo mamy vendorów chmury takich jak tam tych, co wymieniliśmy na AA i AA. Ja zawsze mówię, że trzech głównych vendorów jest ta AA i wtedy wszyscy, ale gdzie jest Google? No tam gdzie jest. Przepraszam wszystkich z Google za wtręt, udało się. Ale mamy też takich vendorów, którzy powiedzmy, nie mówmy starych, ale na przykład jest IBM.
I o IBM chciałem was zahaczyć, nie w kontekście chmury, ale taki ruch się wydarzył, który ja tam gdzieś zaobserwowałem. IBM przejął taką firmę Red Hat jakiś czas temu. Red Hat co robi? Linuxy. Linuxy. Też robi OpenShift, ale to się wiąże według mnie z tym. No i Red Hat to był już flagowy Enterprise, Linux, Open Source i tak dalej. Tam się kilka dystros zbudowało na tym. I co zrobił IBM? Zakręcił kurek z kodem. Czyli powiedział, mamy dość utrzymywania kodu, na którym inni robią biznesy, zmieniamy politykę. No właśnie, skąd takie ruchy i wasza opinia na ten temat, jeżeli macie? I ostatnie marzenia na temat pięknego Open Source'u powolutku. Może nie ostatnie, ale odpływają po kolei w siną dal. Wiesz co, to tutaj zanim jeszcze wejdziemy w opinię, bo wiesz, jest Open Source, Open Source i jest Enterprise.
Bo teraz ustalmy sobie, na czym Red Hat zbudował biznes. Red Hat zbudował biznes na tym, że wszyscy kochają Open Source, ale w firmach Enterprise musisz mieć dobry support, czyli właśnie warranty, deployment, zarządzanie itd. I to jest ich biznes tak naprawdę. Właśnie ja to wczoraj się trochę doktoryzowałem z tego, co się tam wydarzyło, bo to się zaczęło od małej dramy, która wyszła z Oracle, którzy napisali taką odezwę, że oni mają swojego Oracle Linux i trochę skrytykowali, odnieśli się do tego ogłoszenia IBM-owego, czy też Red Hat-owego. I szczerze, że ja mam takie trochę mixed feelings odnośnie tego. Bo co się tam wydarzyło? To, co się wydarzyło, to właśnie, tak powiedział Tomek, zamknęli dostęp do kodów źródłowych. I dlaczego? Argumentowali to tym, że muszą z czegoś płacić tym developerom, którzy tworzą dodatkowy software, dodatkowe pakiety, dodatkowe elementy, za które płacą te osoby, które licencjonują, tzn. te firmy, które licencjonują RHEL-a, czyli Red Hat Enterprise Linux.
I to z mojej perspektywy, to trochę prawdy jest po jednej i po drugiej stronie. Ja wiem, że to tłumaczenie Red Hata jest takie trochę naiwne, bo tam musimy płacić itd., itd. Natomiast zwróćcie uwagę, komu oni zamykają biznes, albo komu oni zamykają, powiedzmy, jakąś ścieżkę rozwoju. Oni zamykają tak zwanym, chyba IBM nazywa to repackagerom, czyli tym, którzy po prostu biorą tego RHEL-a, które jest komercyjne, i teraz wypuszczają swoją wersję RHEL-a, czyli jeszcze ją czymś tam gdzieś wzbogacają. Czyli de facto, w pewnym sensie, może użyję tego słowa, żerują na tej pracy, którą mimo wszystko tam pewnie sporo tych inżynierów w Red Hacie robi. I teraz, dlaczego to źle działa na open source? Potencjalnie dlatego to działa źle na open source, że ten ekosystem linuksowy jest już i tak bardzo zdefragmentowany. Mamy bardzo dużo dystrybucji. Te dystrybucje jest dużym wysiłkiem dla twórców jakichś pakietów, twórców oprogramowania, na przykład obsłużenia wszystkich pakiet managerów.
To wymaga naprawdę dużego wysiłku, żeby jeżeli te dystrybucje zaczną od siebie odpływać, żeby być w stanie być obecnym wszędzie. A jeżeli nie będziemy obecni wszędzie, to nagle się okaże, że te flavory Linuxa jeszcze bardziej od siebie odpłyną i będą jeszcze mniej ze sobą kompatybilne. Ale z drugiej strony, tak to jest z produktami open source, że my widzieliśmy przez wiele, wiele lat, mieli ten problem, że to był model, który się nie komercjalizuje w żaden sposób, czyli nie ma takiego value proposition dla firm, żeby w niego wchodziły. Ja wiem, że teraz możemy się tutaj wspierać, skoro z niego korzystają i tak same dla własnej potrzeby, to tak czy inaczej nie powinny go wspierać itd. Natomiast dla mnie to jest taka jednoznaczna. Wojtek? Bo ja mam swój punkt, ale może zatrzymamy się. Dajesz, dajesz, bo ja nie posyłam. To co powiedziałaś, bo według mnie są dwa aspekty tego. Jeden to jest open source. I teraz o ile pamiętam, ja nie siedzę mocno w open source, to znaczy korzystam, orientuję się, ale nie siedzę tam w tych wszystkich dystro, właśnie dramach, kto jest kim itd.
Nie wiem, czy się pomyla, ale wydaje mi się, że największym dystro o to opartym to jest CentOS chyba. Ale to możemy zaraz sprawdzić, w międzyczasie możecie googlnąć. Ale tam pamiętam, że nawet w tym wątku, że któryś z nich powiedział, wiecie co, to jak was kosztuje utrzymanie tych deweloperów, to zacznijcie brać nasz kod, my go będziemy rozwijać, a wy będziecie downstream. RedHat jakoś na to nie poszedł. Nie dziwię się. Ja też się nie dziwię, ale właśnie, bo dlaczego? Właśnie oprócz wszystkiego dookoła open source, czy to jest real itd., to tutaj jest to, że w jakim miejscu jest taka firma jak IBM? W nie najlepszym według mnie, moja opinia. Bardzo daleko z tyłu. Zależy w czym tam mierzysz. W RedHat się są bardzo daleko z przodu, bo mają swoją kategorię. I ja widzę ten ruch jako kolejny ruch, który według mnie IBM tylko dlatego przejął RedHata w którymś momencie, bo według mnie to, co robi IBM w tej chwili, to taki trochę szerszy pogląd mój, może być zły, to cementuje sobie rynek.
Bo IBM-owi nie poszło z chmurą, nie mają value proposition na chmurze. Weszli za szybko w AI na Watsonie, wywalili się kompletnie, teraz robią restart z tego, co widziałem gdzieś tam u Watson AI. I generalnie te ruchy dookoła tego to jest cementowanie rynku, który istnieje i on jest duży. To jest duży rynek, RL, on-premises, data center itd. To, co oni robią tymi ruchami, to jest to, że tak naprawdę zacementują sobie klientów na 20 lat do przodu. Bo jak ktoś w tym nie siedzi, to naprawdę wyjście z tego to będzie 20 lat do przodu, jeszcze jak pójdzie w open shift, tego typu rzeczy, zdeployuje to wszystko u siebie. I ja patrzę tak na ten ruch bardziej, że to jest kolejny krok, który ja obserwuję, gdzie oni cementują rynek enterprise, tych klientów, którzy nie idą w chmurę albo z jakiegoś powodu ich trzymają siebie, że nie będzie alternatywy za bardzo. Bo to dusi alternatywy tak naprawdę. Ja mogę powiedzieć, że tutaj bardzo się z tą zgadzam, tu wychodzi po prostu charakter firmy IBM. On odkąd pamiętam jest nie...
Nie mam wiejscowników. Jest taki niezmieniony. I tutaj też możemy dać liczby do tego, co powiedziałeś, czyli ten klaus, który oni bardzo mocno cisnęli. I powiedzmy wprost, IBM miał doświadczenie w budowaniu data center. Dla osób, które może nie wiedzą, jeżeli było się, nie wiem, 15, 20 lat temu firmą typu Coca-Cola, bank, linie lotnicze, podnosiło się telefon do dwóch, trzech vendorów data center. Przyjeżdżali panowie, robili projekt pod tytułem robimy wam data center na przykład na całym świecie i wypychali to swoim sprzętem. I IBM był jednym z tych vendorów obok Della. I IBM teraz, jak sprawdziłem szybciutko przed naszym spotkaniem, market share ich cloud'a wynosi około 3%. Więc im po prostu ta transformacja powiedzmy wprost się nie udała, a mieli wszystkie karty, żeby spróbować to zrobić.
Tylko marketplace, o ile ja pamiętam, bo to osobny byśmy mogli zrobić rozmowę na temat, jak są liczone wielkości chmur, nie? Bo o ile ja pamiętam, to dane podawane przez IBM jako chmury obejmują te data center, które oni zarządzają on-premises. To jest pewnie też ukryte głęboko w jakichś dokumentach NDA między firmami i pytanie ile na przykład z data center, których koło rzeczy tam inni prowiderzy, to jest sprzęt IBM'a też. Natomiast do tego, co mówiliście, to ja bym powiedział, że to jest kolejny ten sam krok, który ja widziałem właśnie podczas transformacji cloud'owej, czyli zwiążmy naszych klientów jak najdłuższymi licencjami. Oni z nami zostaną, w tym czasie może nam się uda coś wymyślić. I dokładnie to samo było właśnie 15-10 lat temu z cloud'em. Te firmy powolutku jednak wychodziły z tego modelu własnych data centers.
Te transformacje powoli się kończą, czyli oni kupią sobie może kilka, wiecie, kolejnych lat tutaj i pytanie, czy im się uda. Dotychczas według mnie im się nie udawało. Tylko czy to nie jest to, co robią też inne firmy w trochę innych sektorach? Weźmy na przykład Elastica i Elasticsearch. Elastic jest produktem open source'owym, a natomiast firma Elasticsearch ma swój pomysł na value proposition. Chce dodać na przykład narzędzia, które pomogą firmom w łatwiejszym utrzymywaniu tego, czy być może w jakiejś lepszej wizualizacji i tak dalej. Więc czy to źle, że IBM ma swój pomysł, czy Red Hat ma swój pomysł na to, żeby dodać ten value prop, który jest value propem konkretnie dla jakichś segmentów firmy, na przykład dla dużych enterprise'ów. I teraz oni nad tym pracują, dodają nowe pakiety. Czy chcą, chcieliby je open source'ować, czy chcieliby, żeby ktoś inny je repackage'ował i pod innym brandem je wypuścił. My to możemy oceniać etycznie z różnych perspektyw, między innymi dlatego, że do tego CentOSa, o którym wspomniał Tomek, który jest już faktycznie martwy, teraz tam jest chyba CentOS Stream i tak dalej, że to było trochę takie grą z jasnego nieba.
CentOS przez długi czas był jakąś alternatywą do REL-a, ale został ubity, natomiast teraz znowu pojawiło się kilka nowych, powiedziałbym, klonów CentOSa. Tam jest jakiś EuroLinux, AlmaLinux, jeszcze jakiś trzeci, którego nie kojarzę. Ale fragmentacja, wiesz, dokładnie, fragmentacja na pewno według, ja stoję na stanowisku, że nie pomaga. I Elastix też to czkawka mi się w pewnym momencie, według mnie, odbije, ten krok, który zrobili. Dobrze, wiecie co, chyba najbardziej, największą alternatywą, swoją drogą, dla tego całego modelu w tej chwili jest Ubuntu, znaczy chodzi mi o alternatywę dla REL-a. Może ja zawinę ten temat, bo on jest szeroki. Myślę wam, że ludzie, którzy siedzą bardziej w open source, wytkną masę błędów i w ogóle w myśleniu, ale jak ja bym miał i nasza opinia, to mogę ją użyć albo moja. Bo to jest chyba taki, co Sebastian powiedziałeś na początku, że komercyjne modele open source mają problem, ale jeszcze nie wydarzyły. I prędzej czy później, bo teraz na poziomie małych projektów to działa, większych projektów czasami działa, ale jak coś wchodzi na poziom enterprise, używania szerokiego itd., to jednak polega na tych komercyjnych vendorach dostarczających jakiś pakiet i value prop. Z różnych powodów
więc ... jeszcze jest jeden askept tutaj bardzo ważny, więc może ja go dodam, że. To o czym zapominamy, to że nazywamy firmę, że buduje open source produkt i go open sourcuje ale ta firma została zaseedowana i ma inwestorów i ci inwestorzy wiecie, chcą zobaczyć ROI Dobrze Technologia, Sebastian Evil Empires, Tomek. Inwestorzy, Wojtek To była nasza cotygodniowa porcja opinii lub co dwu-tygodniowa porcja opinii dookoła tego co się dzieje Panowie, z mojej strony fajna rozmowa Podsumujemy sobie ją gdzieś tam Wrzucę jakieś główne punkty Dla tych, którzy oglądają. Tam jest taki mały znaczek na dole Jak klikniecie "sub" to dowiecie się, że wypuściliśmy coś nowego. Dla tych, którzy nas widzą powiedzmy rzadziej, mamy też podcast CTO Morning Coffee, i takie rozmowy live robimy, już na bardziej konkretne tematy. Linki znajdziecie na dole No i co, widzimy się za czas określony częstością wypuszczenia odcinków Dzięki bardzo, trzymajcie się Hej. Hej, hej.
Dziękuję za uwagę!